Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Polska liga to nie zabawa na śniegu

Polska liga to nie zabawa na śniegu

- Jechaliśmy do Rzeszowa z "pełnymi portkami", jeden punkt wzięlibyśmy z pocałowaniem ręki, wywalczyliśmy dwa i chwała moim zawodnikom za to - powiedział po meczu z Resovią Rzeszów prezes ZAKSY Kazimierz Pietrzyk.

W Rzeszowie po wielkich transferach, wzrosły także oczekiwania wobec zespołu. Mówi się tu głośno o medalach, a nawet mistrzostwie Polski – Ciśnienie na drużynie jest tam ogromne, ale i pewność siebie duża. Jan Such przed meczem powiedział, że dostaniemy 3:0 w godzinę. Podjęliśmy walkę, widać było dużą determinację w grze i wygraliśmy zasłużenie – powiedział Pietrzyk.

W jego zespole momentami gra w ataku oparta była o Czecha Jakuba Novotnego. Skrzydłowi Michał Ruciak i Kamil Kacprzak w ataku często zawodzili. Najważniejsze jednak, że w decydujących momentach obaj stanęli na wysokości zadania, a ostatni punkt meczu zdobył zagrywką właśnie Kacprzak. Kacprzak to cichy bohater, który zagrał tylko dlatego, że do Rzeszowa nie pojechał kontuzjowany Terence Martin, a Dan Lewis nie może jeszcze atakować.



Sprawdziły się tu słowa trenera ZAKSY Krzysztofa Stelmacha, że każdy zawodnik jest ważny, także ten rezerwowy, bo to on w każdej chwili może wejść i zdecydować o losie meczu. Stelmach w debiucie trenerskim w niczym nie przypominał siatkarza, którego znamy z parkietów, spokojnego i skoncentrowanego. W Rzeszowie nerwowo chodził wzdłuż boiska, przeżywał każdą akcję. Chciał by jego zespół walczył. W Rzeszowie walczył, co najważniejsze skutecznie.

Dwa punkty na wyjeździe i to w Rzeszowie, to super wynik. To ważne z psychologicznego punktu widzenia zwycięstwo. To także lekcja dla obcokrajowców, że liga polska to nie zabawa na śniegu – powiedział drugi trener ZAKSY Andrzej Kubacki.


Jak pan ocenia tegoroczne transfery?

Kazimierz Pietrzyk: Jestem bardzo zadowolony. To zupełnie nowy zespół. Udało się zbudować bardzo ciekawą drużynę, która na pewno będzie demonstrowała lepszy poziom gry niż w ubiegłym sezonie. Prezentujemy się o klasę lepiej jeśli chodzi o zaangażowanie i walkę na parkiecie. Jesteśmy dużo silniejsi.

To się uda?

Myślę, że tak. Trener Krzysztof Stelmach ma dobry kontakt z zawodnikami, a ci identyfikują się z klubem i miastem. Naprawdę rysują się doskonałe perspektywy.

Zaryzykował pan powierzając funkcję pierwszego trenera Stelmachowi.

Ja bym tak nie powiedział. To była z mojej strony przemyślana decyzja i dziś, po trzech miesiącach współpracy, uważam, że się nie pomyliłem. Ktoś musi dawać szanse młodym szkoleniowcom.

W nowym sezonie przybędzie w naszej lidze gwiazd, a wy, w ZAK SA, nie macie ich zbyt wiele.

Bo stawiamy na drużynę. Nie mamy co prawda Antigi czy Samicy, ale Jakub Novotny, to też zawodnik klasy światowej i na pewno pokaże na co go stać. A proszę mi wierzyć, stać go na bardzo wiele.

* Wywiad pochodzi z Tygodnika 7 dni

źródło: gazeta.pl, Tygodnik 7 dni

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved