Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PGE Skra jeszcze silniejsza

PGE Skra jeszcze silniejsza

W piątek rozpoczyna się kolejny sezon w Polskiej Lidze Siatkówki, która teraz będzie nazywać się PlusLiga. Głównym faworytem znów jest drużyna z Bełchatowa. A największym jej przeciwnikiem, jest najprawdopodobniej... ona sama.

Po raz pierwszy od dawna PGE Skra rozpoczyna krajowe rozgrywki nie tylko z zadaniem obrony zdobytych trofeów. Wszystko za sprawą przegranej w półfinale Pucharu Polski, z powodu której drużyna nie przeszła do historii polskiej siatkówki. Bo jeszcze nikomu w historii nie udało się cztery razy pod rząd zdobyć dubletu, czyli Pucharu i mistrzostwa Polski.

Skra rozpoczyna rozgrywki silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. W klubie uznano, że kolekcjonowanie złotych medali w kraju to za mało – trzeba mierzyć wyżej. Tym razem celem jest przynajmniej powtórzenie wyniku sprzed roku, czyli gra w Final Four Ligi Mistrzów. Wtedy jednak zespół z Bełchatowa był gospodarzem finałowej imprezy, dlatego udział w niej miał zapewniony. Teraz trzeba o to powalczyć, co nie będzie łatwe, bo rywale w grupie – Panathinaikos, Iskra Odyńcowo i Friedrichshafen – są bardzo silni. – Celem każdego z tych zespołów jest przynajmniej gra w Final Four – podkreśla Konrad Piechocki, prezes zarządu PGE Skry.



Skra jest silniejsza niż przed rokiem. Przede wszystkim drużyna nie została osłabiona, jak to bywało przed kilkoma poprzednimi rozgrywkami. Większy jest budżet, nie tylko dzięki pomocy sponsorów na czele z Polską Grupą Energetyczną, ale i rezygnacji z sekcji kobiecej, co przyniosło ok. pół miliona złotych oszczędności, i oddania rezerw do Wielunia.

Odeszli ze Skry dwaj siatkarze z podstawowej szóstki – Piotr Gruszka i Dan Lewis, ale to zamierzony efekt. Gruszkę zastąpi bowiem Dawid Murek, który w ataku jest jeśli nie równy, to lepszy, za to znacznie skuteczniej przyjmuje zagrywkę. W odwodzie na tej pozycji jest jeszcze bardzo utalentowany i dysponujący świetnymi warunkami fizycznymi Bartosz Kurek, reprezentant Polski. Dzięki temu mniej obciążony w ataku będzie Mariusz Wlazły.

Drugim słabszym punktem zespołu był libero, którym z konieczności był Dan Lewis. Kanadyjczyk nie zawiódł, ale chcąc grać o najwyższą stawkę, trzeba mieć na tej pozycji lepszego zawodnika. Dlatego sięgnięto po innego kadrowicza Piotra Gacka. Jednak największą gwiazdą, jaka trafiła latem do Bełchatowa, jest Miguel Angel Falasca, mistrz Europy i jeden z najlepszych rozgrywających na świecie. Co prawda Maciej Dobrowolski nigdy nie zawodził, zwłaszcza w najważniejszych spotkaniach, ale jak przekonują w klubie, na tej pozycji od dawna nie było zmian, stąd decyzja o zatrudnieniu Hiszpana.

Zmiennikiem Wlazłego będzie Jakub Jarosz, zdaniem Daniela Castellaniego zawodnik o wielkich możliwościach. Na dokładkę zaś w ostatniej chwili podpisano kontrakt z najzdolniejszym polskim środkowym Marcinem Możdżonkiem.

Już z analizy kadry wynika, że PGE Skra to drużyna niemal kompletna, bo na każdej pozycji szkoleniowcy mają po dwóch wysokiej klasy zawodników. Pojawiają się jednak głosy, że taka liczba gwiazd może być słabym punktem drużyny. Bo przecież w każdym meczu do składu nie zmieści się jeden ze środkowych, a na boisku może grać tylko sześciu zawodników plus libero. Jednak szefowie klubu i trenerzy przy doborze siatkarzy zwracają uwagę nie tylko na umiejętności, ale na odpowiednie predyspozycje psychologiczne.

Widać to choćby po podziale premii za sukcesy – pieniądze dzielone są po równo na wszystkich zawodników z kadry, niezależnie, czy ktoś grał w jednym meczu, czy we wszystkich. To świadczy o świetnej atmosferze w zespole. – Tak samo będzie w tym sezonie, a wszystkie szczegóły ustaliliśmy w czwartek – mówi prezes Piechocki.

Pierwszy mecz w PlusLidze bełchatowianie rozegrają w niedzielę, a ich rywalem będzie w Gdańsku Trefl. W sobotę drużyna pojedzie do Sztumu, gdzie w tamtejszym więzieniu po raz kolejny spotka się ze skazanymi. To nie pierwsza wizyta Skry w tym zakładzie karnym, ale nowością jest to, że tym razem wezmą w niej udział wszyscy zawodnicy. U siebie mistrzowie Polski zainaugurują rozgrywki 19 października z AZS Częstochowa.

autor tekstu: Jarosław Bińczyk, Gazeta Wyborcza Łódź

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved