Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Sordyl: Medal w tym sezonie? Dlaczego nie…

Mariusz Sordyl: Medal w tym sezonie? Dlaczego nie…

Mariusz Sordyl, trener akademików z Olsztyna, z optymizmem podchodzi do nowego sezonu PlusLigi. - Kibice i zawodnicy będą stanowić ogromną siłę w Uranii - mówi z wiarą w swój zespół i miłośników siatkówki z Olsztyna.

Za tydzień już początek ligi. Wiadomo już jakim składem będzie Pan funkcjonował?

Jasne, takim jakim trenowałem przez ostatnie osiem tygodni. Dołączy do nas Paweł Zagumny, który jest w trakcie rehabilitacji. Pomimo całej zawieruchy sponsorskiej wokół naszego klubu wszyscy liczymy na to, że sprawy finansowe potoczą się w dobrym kierunku i będziemy mogli spokojnie zająć się tylko spotkaniami w PlusLidze. Dzisiaj nie mam żadnych sygnałów, że ktoś jeszcze nas opuści przed rozpoczęciem sezonu.



Mówi pan, że już nikt przed sezonem nie odejdzie. Ale jednak kilku ważnych zawodników do tej pory opuściło klub. Jak pan porówna skład z poprzedniego sezonu z obecnym?

Chciałabym zwrócić uwagę, że z kilku osób Olsztyn zrezygnował. To nie jest tak, że wszyscy odeszli. Koncepcja na obecny sezon sprawiła, że z niektórymi zawodnikami nie zostały przedłużone kontrakty. Część faktycznie, w związku z zawirowaniami, czekała, a potem zmieniła klub. Na to nie mamy wpływu. Pozostał zespół, który trenuje osiem tygodni i wykonał kawał dobrej roboty. Jesteśmy na tyle mocni, aby nie grać o drugą połowę tabeli. Stać nas na to, aby walczyć o wyższe cele.

Z Olsztyna zawodnicy nie tylko odchodzili, ale także do niego przychodzili. Jak pan ocenia te transfery? Czy to będą wzmocnienia zespołu?

Jak najbardziej tak. Staram się z tych zawodników wyciągnąć to co najlepsze. Chcę zbudować taki kolektyw, który z równania matematycznego 2 + 2 da nam nawet 4,5, a nie 3. Przyszli nowi zawodnicy, którzy wnoszą dużą wartość do zespołu. Na nich będziemy się opierać, wyciągać to co mają najlepszego. Wierzę, że to się przełoży na rezultaty. Nie chcę oceniać, czy mamy zespół gorszy lub lepszy. Mam nadzieję, że będzie efektywniejszy.

Wydaje się, że obrona brązowego medalu będzie dla was wyzwaniem…

W poprzednich latach brązowy medal traktowany był traktowany jako delikatna porażka. Na pewno nie będziemy walczyć tylko o to, aby wejść do czwórki, ale i o coś więcej. Wierzę, że stać na to, aby coś wygrać. Nie będę składał żadnych deklaracji. Czy medal? Czemu nie… Uważam, że moich zawodników na to stać.

Każde zwycięstwo buduje. Wy na inaugurację zagracie z Jadarem Radom. Będzie to okazja, aby dobrze wejść w sezon i podbudować się także psychicznie po ewentualnym zwycięstwem.

Każdy mecz jest ważny, każde zwycięstwo jest ważne. Jesteśmy w takiej sytuacji, że każdy mecz musimy zagrać na 100% naszych możliwości. Czy to będzie teoretycznie słabszy Jadar, czy teoretycznie najmocniejsza Skra, my z każdym musimy walczyć tak samo. Nie mamy miejsca na kalkulacje, w każdy meczu naszym celem jest granie na 100% możliwości. Oczywiście nie będzie to zawsze możliwe, ale do tego będziemy dążyć, aby zespół prezentował się jak najlepiej w każdym spotkaniu. Przecież przychodzą kibice, a nimi wiążemy duże nadzieje. Wierzę, że to co się działo przez ostatnie tygodnie poprzedniego sezonu, ta więź która powstała, będzie miała przełożenie na cały nachodzący sezon. Kibice i zawodnicy będą stanowić ogromną siłę w Uranii. Nawet nie zachęcam kibiców, bo wiem, że oni będą.

Skra Bełchatów to teoretycznie najmocniejszy zespół. A jakie inne zespoły widziałby pan w gronie faworytów?

Na pewno Jastrzębski Węgiel utrzymał wysoki poziom sportowy. Na pewno Resovia Rzeszów, która bardzo mocno zmieniła kadrę, będzie zespołem liczącym się w grze o najwyższe cele. Myślę, że obecnie ZAK SA Kędzierzyn-Koźle jest zespołem na tyle doświadczonym, aby walczyć o coś więcej. Częstochowa, pomimo dużych zmian w zespole, nie będzie jedynie dostarczycielem punktów, a będzie starać się o miejsce w najlepszej czwórce. Oczywiście myślę też o naszej drużynie, bo wierzę w moich zawodników. Wierzę w pracę, którą wykonaliśmy i o tym co udało się zbudować.

Zbliżają się wybory trenera reprezentacji. Pan już pierwsze szlify jako trener zdobył. Był pan również na kilku zgrupowaniach kadry za kadencji Raula Lozano. Przeszła panu przez głowę myśl o zgłoszeniu na stanowisko selekcjonera kadry?

Nie. Ten sezon reprezentacyjny był dla mnie ważny i wartościowy. Kilka miesięcy pracy z Raulem dużo wniosło do mojego warsztatu trenerskiego. Uważam jednak, że to nie jest jeszcze czas polskiego szkoleniowca. Jeśli chodzi o mnie, to ja chcę nabierać jeszcze doświadczenia jako trener klubowy w trudnych warunkach. Bo Olsztyn, pomimo ostatnich problemów, jest dla mnie komfortowym miejscem pracy. Kiedyś, po dwóch – trzech latach pracy klubowej pewnie będę myślał o pracy z kadrą. Będę mógł wtedy ocenić czy się do tego nadaję. Dzisiaj wierzę, że te kilka lat pracy sprawią, że będę mógł powiedzieć: tak jestem gotowy do pracy z reprezentacją. Teraz czekajmy na tych, którzy przyjdą i będą z kadrą pracować. Ja po tym sezonie bardzo bym chciał być przy reprezentacji, pełnić przynajmniej taką rolę jak teraz. Bardzo mi się to podobało.

Powiedział pan, że to nie jest czas polskiego trenera. Kto w takim razie jest pana faworytem z zagranicy?

To jest bardzo trudny wybór. Dziś każdy chciałby pracować w Polsce. Możemy to teraz śmiało powiedzieć. Pojawiają się różne nazwiska, np. Daniela Castellaniego, który jest już w Polsce dwa sezony. Pojawia się de Giorgi, który pracuje z Sebastianem Świderskim. Pojawiają się największe światowe sławy trenerskie. Przed nowym zarządem będzie stało trudne zadanie. My mamy ten komfort, że jest stabilność.

Przypuśćmy, że nowy zarząd zwróci się do pana o rekomendację. Kogoś by pan polecił?

Porozmawiamy jak się zwróci. Ale sądzę, że dzisiaj takich doradców jest wielu i to jest ich czas. Jeśli chodzi o mnie, to dajmy sobie kilka lat.

* Rozmawiał Piotr Grabka (Polskie Radio Euro)

* Tekst powstał przy współpracy ze Strefą Siatkówki

źródło: inf. własna, Polskie Radio Euro

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved