Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ireneusz Mazur: Każdy szkoleniowiec potrzebuje oddechu

Ireneusz Mazur: Każdy szkoleniowiec potrzebuje oddechu

Doświadczony trener Ireneusz Mazur dla serwisu volley24.pl ocenia okres transferowy i polskie szanse na europejskich parkietach. - Pokazało się kilka postaci z najwyższej półki i nie da się tego skrócić w jednym nazwisku - mówi.

Jakie ma Pan plany na najbliższą przyszłość?

Myślę, że na około rok rozbrat z trenerką. Bardzo długo pracowałem bez wytchnienia. Kumulacja zmęczenia zawsze się odbija na jakości pracy. Każdy szkoleniowiec powinien mieć moment nie tylko oddechu, ale też uzupełnienia swojego warsztatu. Na to potrzeba dogłębnego remanentu szkoleniowego.



Jaki transfer uważa Pan za największy hit tego roku?

Można to oceniać na różnych płaszczyznach. Możemy mówić o najdroższym i najbardziej wartościowym. Niestety, przez dość długi czas nie będziemy mogli obserwować kontuzjowanego Bruno Zanutto. Jest to zawodnik, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Miałem przyjemność go obserwować. Na pewno można to uznać za „hit”, aczkolwiek nie możemy go na razie sprawdzić. Jest też wiele innych ciekawych transferów. W Bełchatowie, w Jastrzębiu, w Rzeszowie… Pokazało się kilka postaci z najwyższej półki i nie da się tego skrócić w jednym nazwisku.

Jak Pan oceni wątek przechodzenia młodych, zdolnych zawodników do klubów, gdzie będą grali drugie skrzypce?

Granie jest bardzo cenne, to na pewno. W przypadkach, o których mówimy, nie zawsze będzie to możliwe. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeżeli będzie to na tyle dobry zawodnik, iż wygra rywalizację – to jest wszystko w porządku. Natomiast – w przypadku Skry – trudno liczyć na wygranie rywalizacji z Dawidem Murkiem, czy Mariuszem Wlazłym. Ważna jest też polityka danego klubu, jacy zawodnicy będą ustawiani na konkretne mecze. Nie ma prostej odpowiedzi. Najlepiej by było, żeby taki młody siatkarz szkolił się w dobrym klubie i grał, ale czy to jest możliwe? Musimy sobie sami odpowiedzieć. Przyszłość pokaże.

Jakie są Pana rokowania na europejskie puchary?

Chciałbym, żeby przynajmniej dwa nasze zespoły doszły do finału. Czy to będzie możliwe – Bóg raczy wiedzieć. Na pewno duże nadzieje pokładane są w zespole z Bełchatowa. Będziemy czekali na potwierdzenie brązowego medalu z poprzedniej edycji. W tym sezonie będzie jednak ciężej, ponieważ Skra będzie musiała przejść przez wszystkie szczeble do czwórki – w tamtym roku ułatwiła to rola gospodarza. Duże oczekiwania na pewno są wobec Jastrzębia i Resovii. Natomiast zespół z Częstochowy jest obiecujący, ale bardzo młody. Jest to klub, który dobrze wprowadza młodych graczy do wielkiej siatkówki. Niemniej, w rozgrywkach pucharowych może być dość trudno. Na pewno liczymy na ich dobre występy.

* Rozmawiała Aleksandra Ostrowska, volley24.pl

źródło: volley24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved