Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Maciej Jarosz: Liga będzie zacięta i wyrównana

Maciej Jarosz: Liga będzie zacięta i wyrównana

Po trzech, czterech kolejkach usiądę z prezesem do stołu i ustalimy, na co nas stać i o co gramy. Jak znam życie, postawimy sobie ambitny plan i spróbujemy znaleźć się wśród drużyn walczących o awans - mówi trener siatkarzy Gwardii Wrocław Maciej Jarosz.

Kto jest dla Pana faworytem rozgrywek?

Maciej Jarosz: Po pierwszej kolejce [Gwardia przełożyła mecz – przyp. red.] sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała. Bo oto faworyzowany Gorzów przegrał w Będzinie, a Jaworzno, które dokonało niemałych wzmocnień, gładko uległo Bielsku 0:3. Wychodzi zatem, że w tym sezonie liga będzie bardzo zacięta i wyrównana. Myślę, że dopiero po pierwszej rundzie wykrystalizuje się czołówka, która będzie walczyć o awans.



Dla ligi chyba dobrze się stało, że bardzo mocna kadrowo Delecta Bydgoszcz ostatecznie zagra w PlusLidze, zastępując miejsce Płomienia Sosnowiec.

Zgadza się. W przeciwnym wypadku to Delecta byłaby murowanym faworytem I ligi. A tak kilka drużyn ma szanse i nie będzie tak jak w minionym sezonie, gdy Trefl Gdańsk bił wszystkich na głowę budżetem i składem.

Gwardia będzie grać o awans?

Po trzech, czterech kolejkach usiądę z prezesem do stołu i ustalimy, na co nas stać i o co gramy. Ale jak znam życie, postawimy sobie ambitny plan i spróbujemy znaleźć się wśród drużyn walczących o awans. Z tym że jak do tej pory w akcji widziałem zaledwie cztery zespoły. Chcę przyjrzeć się jeszcze rozwojowi sytuacji w lidze, ale też zobaczyć, na co stać mój zespół. Poza tym potrzebujemy jeszcze czasu, by z resztą zgrał się Australijczyk Will Thwaite. We Wrocławiu jest zaledwie od trzech dni.

Czy można już stwierdzić, że warto pozostawić go do końca sezonu?

Widać, że chłopak ma talent. Jest niezły technicznie, ma dobre warunki, brakuje mu tylko ogrania. Teraz czeka go najtrudniejszy okres, bo jeszcze nie w pełni się zaaklimatyzował po zmianie strefy czasowej. Mam nadzieję, że zrobi u nas podobną karierę do Tomka Kmeta, jest w tym samym wieku. Kmet też zaczynał w Gwardii, potem trafił do Mostostalu, a później zdobył mistrzostwo Austrii i wygrał Ligę Europejską z HotVolleys Wiedeń. Ale jeśli wypromujemy Australijczyka, istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś go nam podkupi. Tym razem wolałbym tego uniknąć.

Na inaugurację gracie z Nysą, ostatnio ten zespół zwykle z Gwardią wygrywał.

Tak było, ale wierzę, że teraz będzie inaczej. Zdaję sobie jednak sprawę, że dla niektórych będzie to debiut w Gwardii, więc najważniejsze, by wytrzymała im psychika. Poza tym warto pamiętać, że skład był budowany na ostatnią chwilę, dlatego po tym jednym nawet słabszym meczu nie ma co wyciągać wniosków na przyszłość. Bo gdybym miał wszystkich zawodników do dyspozycji od maja, teraz zastanawiałbym się, ile przegram setów. Ale mówiąc poważnie, pomógł nam fakt, że w kilku innych miastach była nie najlepsza sytuacja finansowa, np. Poznań się definitywnie wycofał. To sprawiło, że mogliśmy jeszcze zdziałać coś na rynku transferowym.

*Rozmawiał Jakub Michalak

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved