Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dreszczyk emocji Magdaleny Śliwy

Dreszczyk emocji Magdaleny Śliwy

fot. archiwum

Codziennie kursuje na trasie Kraków - Dąbrowa Górnicza, bo przecież trudno jej porzucić swoje ukochane miasto Kraków. Magdalena Śliwa, była reprezentantka Polski, po trwającej dziewięć lat przerwie, powraca na ekstraligowe parkiety.

Dwa sezony grała w Wiśle Kraków i właśnie z tym zespołem zamierzała awansować do PlusLigi Kobiet. Siatkarki z Krakowa dwa razy przegrały rywalizację w barażach z AZS Białystok i marzenia o awansie trzeba było odłożyć. Śliwa po niedługich namowach zdecydowała się na przenosiny z Krakowa do Dąbrowy Górniczej, a o wszystkim zadecydowały względy sportowe.

 

Gdy wróciłam z Włoch, to sobie przyrzekłam, że już nie opuszczę mojego ukochanego Krakowa, ale, jak widać, słowa nie dotrzymałam – uśmiecha się Magdalena Śliwa. – Dwa razy z rzędu nie udało nam się awansować i może dlatego sponsor postanowił nieco zmienić formułę finansowania klubu. W pierwszym sezonie najpierw przegraliśmy rywalizację z Dąbrową Górniczą, a potem baraże z Białymstokiem. Z uwagą śledziłam poczynania siatkarek z Dąbrowy, bo mniej więcej miałyśmy zbliżony poziom sportowy. To sympatyczne, że beniaminek potrafił sobie poradzić w tym doborowym towarzystwie .



 

W trakcie przerwy między sezonami w zespole Dąbrowy doszło do sporej rewolucji kadrowej. Nowy-stary trener, Waldemar Kawka , na rynku transferowym szybko działał i potrafił namówić do gry m.in. eksreprezentantkę kraju. – To profesjonalistka w każdym calu, świetnie pracuje na treningach i współpracuje zarówno z młodszymi, jak i starszymi koleżankami – informuje trener Kawka.

 

Oferta z Dąbrowy była pod każdym względem atrakcyjna, a ponadto tylko godzinę jazdy z Krakowa i dlatego zdecydowałam się na grę – dodaje nowy kapitan drużyny. – Ponadto mam okazję tutaj spotkać koleżanki, z którymi już grałam, Asię Staniuchę i Beatę Strządałę z czasów gry w Bielsku-Białej, a Magdę Sadowską z kadry. Młodzież mamy zdolną i stąd też stworzył się ciekawy zespół .

 

Rozgrywająca Dąbrowy po dziewięciu latach, z przerwą na mistrzowski sezon w Bielsku-Białej, powraca na ligowe parkiety i pewnie będzie pod specjalnym „nadzorem” kibiców oraz fachowców. – I może dlatego towarzyszy mi dreszczyk emocji i zdaję sobie sprawę, że będę ze zdwojoną uwagą obserwowana – znów uśmiecha się pani Magda. – Ponadto chciałabym odnieść jeszcze jeden ligowy sukces. W każdej grze zespołowej jednostka niewiele zdziała i musimy stworzyć dobry kolektyw. Jeszcze do końca nie tworzymy monolitu, ale jesteśmy na dobrej drodze. Fajnie byłoby awansować z Dąbrową do czołowej czwórki, ale gdybyśmy przegrały rywalizację o medal, to pewnie byłabym wściekła .

 

Aluprof Bielsko-Biała, Muszynianka Fakro Muszyna oraz Farmutil Piła wydają się dla siatkarek z Dąbrowy Górniczej poza zasięgiem. A z pozostałymi trzeba walczyć o każdy punkt i wszystko się może zdarzyć.

 

* Więcej w Sporcie

źródło: Sport, wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved