Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Memoriał Z. Ambroziaka: Mistrz lepszy od wicemistrza

Memoriał Z. Ambroziaka: Mistrz lepszy od wicemistrza

Wygraną 3:1 zakończył się pierwszy sobotni mecz Memoriału Zdzisława Ambroziaka. Mecz stał na bardzo dobrym poziomie, a co więcej dostarczył wielu emocji.

Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości na co będzie stać drużynę z Częstochowy w nadchodzącym sezonie, to może swoje wątpliwości odłożyć na bok. Drużyna Skry rozpoczęła mecz z kilkoma zmianami w stosunku do wczorajszego dnia. Na rozegraniu za Macieja Dobrowolskiego zagrał Miguel Falasca, na środku w miejsce Plińskiego i Wnuka, zagrali Janne Heikkinen oraz nowy nabytek Marcin Możdżonek. Na pozycji libero za Piotra Gacka, który brał dzisiaj ślub, zagrał Dawid Murek. W częstochowskiej drużynie na pozycji libero zagrał Paweł Zatorski, którego występ ze względu na stan zdrowia stał pod znakiem zapytania.

Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki. Po kilku mocnych atakach, ładnych obronach i bloku na Jakubie Jaroszu, Częstochowa osiągnęła pierwszą dwupunktową przewagę (4:6). Bełchatowianie jednak szybko odrobili straty. Dwie dobre zagrywki Bartosza Kurka i atak Stephane’a Antigi doprowadziły do pierwszej przerwy technicznej przy stanie 8:7 dla Bełchatowa. Po powrocie na boisko trwała dalsza wyrównana gra punkt za punkt. Bełchatowianie popełniali wiele błędów w zagrywce, za to punktowy serw Zbigniewa Bartmana i atak ze środka Andrzeja Wrony wyprowadził drużynę z Częstochowy na jednopunktową przewagę na drugiej przerwie technicznej (16:15). Po przerwie dwie świetne akcje częstochowian. Najpierw blok na Antidze i atak Michalczyka, po czym dobra zagrywka Fabiana Drzyzgi i atak ze środka z drugiej linii Bartmana, doprowadził do stanu 15:18, przez co Daniel Castellani zmuszony był wziąć pierwszy czas. Po czasie błąd w przyjęciu bełchatowian naprawia Możdżonek, blokując Przemysława Michalczyka. As serwisowy Stephane’a Antigi oraz blok Kurka na Mlyakovie doprowadziły do remisu po 19. Po dwóch błędach Nowakowskiego i kiwce Falaski Bełchatów wyszedł na prowadzenie 23:22. Radosław Panas przerywał grę prosząc o czas. Na niewiele się to jednak zdało, gdyż od razu po przerwie Przemysław Michalczyk nie kończy ataku, za to w kontrze skuteczny jest Antiga i Skra miała pierwszą piłkę setową (24:22). Szybko jednak sytuacja się odwróciła. Atak Nowakowskiego i pomyłka w ataku Jarosza dała remis 24:24. Castellani wykorzystał kolejny czas, po którym jednak błąd popełnił Możdżonek i Częstochowa wyszła na jednopunktowe prowadzenie 24:25. W kolejnych akcjach sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, wyprowadzając raz jedną, raz drugą drużynę na jednopunktowe prowadzenie. Po wielu emocjach i znakomitej grze (kolejne bloki na Mlyakovie i Jaroszu, świetne zagrywki Kurka), przy stanie 35:34, na zagrywkę wszedł Miguel Falasca, kończąc pierwszego seta asem serwisowym. Skra objęła prowadzenie w meczu 1:0.



Drugi set rozpoczął się identycznie jak pierwszy. Kilka wymian punkt za punkt i prowadzenie Częstochowy 6:4. Po kilku błędach w zagrywce z obu stron AZS zszedł na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:7. Znakomite zagrywki Bartosza Janeczka oraz blok Bartmana dały dwa punkty przewagi drużynie spod Jasnej Góry (9:11). Tak dobrze w ataku, jak w zagrywce, nie radził sobie już jak wcześniej Janeczek. To właśnie po jego błędzie Skra wyrównała stan meczu (12:12). Kilka dobrych, długich akcji, dobre ataki Bartmana, lecz błędy w przyjęciu doprowadziły do stanu 16:15 dla Skry na drugiej przerwie technicznej. Po przerwie błędy częstochowian zaczęły się mnożyć. Najpierw nieskończona akcja i kontra w wykonaniu Falaski, który zdobył punkt z drugiej piłki oraz złe przyjęcie zagrywki Heikkinena przez Bartmana i Skra objęła prowadzenie 18:15. Do końca seta walka toczyła się na całego, jednak nie udało się częstochowianom dogonić rywala. Po długiej akcji i dwóch nieskończonych atakach Piotra Nowakowskiego, Skra wygrała seta 25:19.

W trzecim secie w drużynie częstochowskiej Fabiana Drzyzgę zastąpił na rozegraniu doświadczony Andrzej Stelmach. Po raz kolejny set rozpoczął się od wyrównanej walki. Po dwóch akcjach najpierw skutecznej kiwce, a następnie asie serwisowym, Falasca wyprowadził drużynę z Bełchatowa na prowadzenie (8:7). Pierwszą większą przewagę w tym secie osiągnęła drużyna częstochowska. Po bloku na Bartoszu Kurku na tablicy widniał wynik 11:14. Na pierwszą przerwę techniczną częstochowianie schodzili z prowadzeniem 16:14. Po przerwie drużyna obecnego Mistrza Polski rozpoczęła odrabianie strat. Błąd w zagrywce Bartmana oraz dwa z rzędu asy Falaski dały prowadzenie Skrze 18:17. Przy tym wyniku o czas poprosił trener Częstochowy. W końcówce trzeciego seta klasę pokazał Zbigniew Bartman. Przy zagrywce Janeczka, skuteczne ataki oraz blok Bartmana na Jaroszu doprowadziły do stanu 24:21 i czas wziął trener bełchatowian. Nie wiele do końca seta się zmieniło i po błędzie na zagrywce Bartosza Kurka, Częstochowa wygrała 25:22.

Czwarty set miał bliźniaczy początek jak trzy pozostałe. Kilka świetnych akcji, blok Heikkinena na Nowakowskim, as serwisowy Janeczka utrzymywały wynik w stanie remisowym. Na pierwszej przerwie, po dobrej zagrywce Kurka, dwa punkty przewagi miała drużyna Skry. Kolejna dobra zagrywka i atak Bartosza Kurka z drugiej linii powiększyły przewagę Bełchatowa do trzech punktów. Przy stanie 11:7 czas dla swojej drużyny poprosił trener Panas. Po powrocie jednak błąd w przyjęciu popełnił Bartman i Bełchatów sukcesywnie powiększał przewagę. Kolejne mocne zagrywki sprawiły, że zespół mistrzów Polski na drugiej przerwie technicznej miał już 7 punktów przewagi (16:9). Kolejne błędy w ataku Bartmana spowodowały, że bohatera poprzedniego seta zastąpił Krzysztof Wierzbowski, jednak wynik cały czas uciekał (18:10). Na boisko powrócili także Drzyzga i Mlyakov. Od razu po wejściu młody rozgrywający Częstochowy zdobył punkt zagrywką, jednak wprowadzony chwilę wcześniej w drużynie z Bełchatowa, Michał Bąkiewicz nie pozostał dłużny atakując ze środka drugiej linii (20:13). Do końca seta wynik pozostał niezagrożony dla Skry, co potwierdził w ostatniej akcji meczu błąd częstochowian na zagrywce. W czwartym secie Skra Bełchatów zwyciężyła 25:18 i w całym meczu 3:1.

MVP meczu wybrany został rozgrywający Skry Bełchatów, Miguel Angel Falasca.

Domex Tytan AZS Częstochowa – PGE Skra Bełchatów 1:3

(34:36, 19:25, 25:22, 17:25)

Składy zespołów:

AZS Częstochowa: Drzyzga, Wrona, Nowakowski, Michalczyk, Bartman, Mlyakow, Zatorski (libero) oraz Janeczek, Stelmach, Gunia i Wierzbowski.

PGE Skra Bełchatów: Kurek, Antiga, Jarosz, Falasca, Możdżonek, Heikkinen, Murek (libero) oraz Dobrowolski i Bąkiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved