Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Katarzyna Durbas: Będziemy się starały wygrać każdy mecz

Katarzyna Durbas: Będziemy się starały wygrać każdy mecz

O drodze "ekonomistek z Krakowa" do drugiej ligi, zmianach i atmosferze w zespole na niespełna dwie doby przed Akademickimi Derbami Krakowa rozmawiamy z kapitanem AZS Skawa UE Kraków - Katarzyną Durbas.

Zanim porozmawiamy o nadchodzącym sezonie chciałbym trochę powspominać. Jako jedyna z obecnej kadry zespołu pamiętasz jak rodziła i rozwijała się wyczynowa sekcja siatkówki dawnej Akademii Ekonomicznej, a obecnie Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Jak oceniasz lata spędzone w tym klubie i jego rozwój?

Katarzyną Durbas: Lata spędzone w klubie oceniam jak najlepiej. Dzięki niemu miałam okazję sprawdzić swoje umiejętności po kolei w IV, III i II lidze. Do zespołu ówczesnej Akademii Ekonomicznej przyszłam w połowie czwartoligowego sezonu. Skład opierał się wtedy głównie na studentkach, bądź absolwentkach AE. Bardzo ciepło wspominam współpracę z trenerką Iriną Bogdanovą, dzięki której szybko doszłam do formy po ponad 1,5 rocznej przerwie w trenowaniu. Dzięki prężności i zaangażowaniu działaczy drużyna rok po roku grała w wyższej lidze, szukając przy tym nowych rozwiązań w zespole. Zarząd klubu podjął decyzję o zmianie trenera i pozyskał do zespołu zawodniczki z większym doświadczeniem ligowym. Widać więc dążenie do zmian, i politykę nastawioną na nieustanny rozwój, dzięki czemu akademicka siatkówka w Krakowie ulega wzmocnieniu.



Co skłoniło Ciebie do pozostania w zespole na kolejny sezon?

Myślę, że przede wszystkim wpływ na to miał nowy trener – Tomasz Klocek, z którym miałam przyjemność pracować jako juniorka. Ponadto fakt, że jestem w tej drużynie praktycznie od początku sprawia, że ciężko byłoby mi się rozstać z klubem.

Pierwszy rok na drugoligowych parkietach zakończyłyście na siódmej pozycji. Należy to traktować bardziej w kategoriach rozczarowania, czy sukcesu?

Dla mnie w pewnym sensie było to rozczarowanie. Na pewno cieszy utrzymanie się w lidze, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że stać nas było na dużo więcej. Chociaż atmosfera poza boiskiem była dobra, to nie udało nam się stworzyć zespołu, który świetnie rozumiałby się na parkiecie, przez co często traciłyśmy punkty.

Zespół przeszedł rewolucję kadrową. Jakie to uczucie, gdy w zespole pojawia się 8 nowych zawodniczek i zmienia się także sztab szkoleniowy?

O sztab szkoleniowy nie miałam żadnych obaw. Jak już wspomniałam, znałam nowego trenera wcześniej i wiedziałam, że ze strony zarządu, było to bardzo dobre posunięcie. Co do przetasowań w składzie, przyznam, że pojawiły się pewne obawy. W pewnym sensie było to przecież budowanie składu od podstaw, zastanawiałam się więc, czy uda nam się zgrać nie tylko na parkiecie, ale i poza nim. Wątpliwości te rozwiały się jednak już na początku sezonu przygotowawczego, kiedy zobaczyłam pozytywne nastawienie zawodniczek do drużyny, którą zaczęłyśmy wspólnie tworzyć. Obecnie zespół składa się z w pełni zaangażowanych siatkarek, mających doświadczenie w zespołach co najmniej drugoligowych, a dobra atmosfera towarzyszy nam od samego początku.

Patrząc po wynikach, pierwsze mecze sparingowe na turniejach w Rzeszowie i Biłgoraju nie napawały optymizmem. Trener Klocek konsekwentnie twierdził jednak, że ten zespół już teraz, wbrew rezultatom, gra dobrze, a będzie grać lepiej. Czy same zawodniczki też to odczuwały?

Z AMP w Rzeszowie, pomimo ostatniego miejsca, nie wróciłyśmy podłamane. Wręcz przeciwnie, pojechałyśmy tam zaledwie w ósemkę, bez środkowych, co wymusiło nieco nietypową taktykę gry i towarzyszyło nam raczej przekonanie, że będzie tylko lepiej. Biłgoraj wolałabym przemilczeć, myślę, że dało o sobie wtedy znać pewne zmęczenie. Niemniej była to dla nas cenna lekcja, z której już wyciągnęłyśmy wnioski.

Co Ci przychodzi na myśl gdy słyszysz hasło: Akademickie Derby Krakowa?

Oczywiście mecz z AZS AGH Wisłą Kraków i inauguracja ligowych rozgrywek. Podczas turnieju sparingowego, który odbył się na naszej hali tydzień temu wystawiłyśmy dwa zespoły i oba dość pewnie pokonały tą drużynę. Nie mniej Wisła na pewno się wzmocni zawodniczkami z I ligi, co tylko zdeterminuje nas do jeszcze większej walki. Takie spotkania wyzwalają dodatkowe pokłady energii.

Czy drużyna stawia sobie jakiś konkretny cel w nadchodzącym sezonie?

Cele stawiają działacze i trenerzy, my będziemy się starały wygrać każdy mecz.

źródło: azs.uek.krakow.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved