Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Nie będę stroił fochów

Paweł Woicki: Nie będę stroił fochów

Reprezentanci Polski - Paweł Woicki, Marcin Wika i Krzysztof Gierczyński opuścili Częstochowę i przeszli do Resovii. Czy kibice im to wybaczą? - Mam nadzieję, że będą pamiętali, że grałem dla nich przez dziewięć lat - mówi Woicki.

Razem z dwoma kolegami z AZS Częstochowa – Marcinem Wiką i Krzysztofem Gierczyńskim – przeprowadził się pan do Rzeszowa. Czy umówiliście się, że wspólnie zagracie w jednej drużynie?

Nie, żadnej zmowy nie było. Każdy negocjował na własną rękę. Do przyjścia gorąco namawiał nas Krzysiek Ignaczak.



Podobno teraz w Plus Lidze nie odmawia się Skrze i właśnie Resovii. Czy oferta z tego klubu była dużo lepsza od tej, którą otrzymał pan w Częstochowie?

Nie poszło o pieniądze, bo działacze AZS zaoferowali mi podobny kontrakt jak rzeszowianie. Odszedłem, bo musiałem się zabezpieczyć, by nie przeżywać tego, co teraz Paweł Zagumny czy Grzesiek Szymański w Olsztynie. Nie mogłem sobie pozwolić, by do ostatniej chwili czekać na to, czy znajdzie się sponsor i z kim będę grał.

Dlaczego akurat Resovia?

Chciałem trafić do ekipy, która może wygrać ze Skrą, tak by bełchatowianie mieli w całym sezonie nie dwie, a chociaż cztery, pięć porażek. Resovia to bardzo silny zespół i powalczy o najwyższe cele.

W nowej ekipie panuje duża konkurencja. Pan będzie rywalizował z Ivanem Iliciem, który miał udany poprzedni sezon. Nie obawia się pan, że usiądzie na ławce?

Najważniejsze jest dobro drużyny. Jeśli trener uzna, że jestem potrzebny jako zmiennik, to nie będę stroił fochów. Postaram się na treningach pokazać, że to ja zasługuję na miejsce w pierwszej szóstce.

Zastanawia się pan, jaka będzie reakcja trenera Radosława Panasa i kibiców, gdy trójka uciekinierów przyjedzie na mecz pod Jasną Górę?

Zastanawialiśmy się ostatnio z chłopakami, jak to będzie. O trenera jestem spokojny, bo to równy facet. Za nim poszlibyśmy w ogień. A kibice? Mam nadzieję, że będą pamiętali, że grałem dla nich przez dziewięć lat. Teraz przejmuję się też fanami z Rzeszowa, bo tam zapanowało prawdziwe szaleństwo. Kibice wykupili już tysiące karnetów i na mecze właściwie nie będzie biletów w kasach. Na pewno debiut przed taką publicznością to ogromne przeżycie.

Jak będzie wyglądać czołówka Plus Ligi?

Skra to pełen profesjonalizm, świetne drużyny są jeszcze w Rzeszowie, Jastrzębiu, Gdańsku i Częstochowie. Poziom naszych rozgrywek ciągle się podnosi i coraz bliżej nam do modelu włoskiego, gdzie tak naprawdę jest osiem wyrównanych drużyn.

* Rozmawiał Kamil Składowski

źródło: sports.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved