Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Konrad Piechocki: Nikt nie będzie odpuszczał mistrzom

Konrad Piechocki: Nikt nie będzie odpuszczał mistrzom

Dla siatkarzy PGE Skry, czterokrotnych z rzędu mistrzów Polski oraz ich trenera, Daniela Castellaniego, zbliżający się sezon to kolejne wyzwanie. Trzeciej drużynie w Lidze Mistrzów nie wypada schodzić poniżej określonego poziomu.

Konsekwencją tego była polityka personalna. Ale jakie będą tego efekty, okaże się już w trakcie rywalizacji na dwóch frontach: Lidze Mistrzów oraz w ekstraklasie. Które rozgrywki ważniejsze? – Nie ma ważnych i mniej ważnych, chcemy utrzymać miejsce w Europie i zdobyć mistrzostwo – tak deklarują w Bełchatowie.

Szybki strzał



Marcin Możdżonek, kolejny reprezentant kraju, kilka dni temu podpisał kontrakt ze Skrą, ale dla niewielu wtajemniczonych było to zaskoczenie. – W obliczu tego, co się dzieje w jego macierzystym klubie, to na pewno nie jest to niespodzianka – przekonuje prezes klubu, Konrad Piechocki. – Negocjacje były krótkie, przyjemne, a podpisaliśmy trzyletni kontrakt. Mamy określoną wizję budowy drużyny i w niej jest miejsce dla Marcina. Ponadto na pewno zaostrzy się rywalizacja na pozycji środkowego i choćby z tego powodu należy się cieszyć. Teraz mamy na tej pozycji aż czterech zawodników (Pliński, Heikkinen, Wnuk i Możdżonek – przyp. red.), ale to przecież nie jest żadnym zmartwieniem, skoro mamy rywalizować również w Lidze Mistrzów.

Skra uchodzi niemal za stuprocentowego faworyta ligowej rywalizacji, bo trener Daniel Castellani z pomocą działaczy skomponował mocny skład z dużymi szansami na osiągnięcie sukcesu w Lidze Mistrzów.

Bij mistrza

Do drużyny dołączyli: Miguel Angel Falasca, Dawid Murek, Piotr Gacek, wspomniany Możdżonek oraz dwaj młodzi i obiecujący zawodnicy, Jakub Jarosz oraz Bartosz Kurek. Transfery na pewno zrekompensują ubytki: m.in. Piotra Gruszki (Altay Izmir), Dana Lewisa (ZAKSA Kedzierzyn-Koźle), Roberta Milczarka, Bartłomieja Neroja (obaj Politechnika Warszawska) oraz kończącego karierę Krzysztofa Stelmacha (trener w Kędzierzynie-Koźlu). – Wcale nie ukrywamy, że jesteśmy faworytami ligowej rywalizacji, ale przecież z góry nie otrzymamy tytułu mistrza Polski – śmieje się prezes klubu. – Presja jest duża, oczekiwania kibiców również. Oczywiście, że trudno przewidzieć, jak będzie przebiegała rywalizacja, bo przecież przeciwnicy nie próżnowali i również byli aktywni na rynku transferowym. Resovia, Jastrzębski Węgiel, Częstochowa… Zresztą, nikt nie będzie odpuszczał mistrzom.

Długi sezon

Jeżeli raz wywalczyło się trzecie miejsce w Lidze Mistrzów, to wypada spróbować je utrzymać. I taki też jest stawiany cel przed siatkarzami. W losowaniu LM Skra nie miała zbyt dużo szczęścia (jeżeli w ogóle o nim można mówić). Znalazła się grupie z VfB Friedrischshafen, Iskrą Odincowo oraz Panathinaikosem Ateny. – Już z tego zestawu wynika, że każda drużyna może awansować do następnej rundy, a są tylko dwa miejsca – podkreśla prezes Piechocki. – Stworzyliśmy taką kadrę i zarazem komfort pracy trenerom, by mogli rywalizować w lidze i Europie. Ten sezon może obfitować w wiele niespodzianek.

Oddech ulgi

Budżet klubu został tak skonstruowany, by można było zaangażować graczy z najwyższej półki, sportowej i… kasowej. – Zeszliśmy z pewnych kosztów, ale budżet tylko trochę został zwiększony – wyjaśnia prezes Piechocki. – Zrezygnowaliśmy z zespołu siatkarek (miejsce wykupiło Mysłowice – przyp. red.), a I-ligową drużynę męską oddaliśmy do Wielunia – to pozwoliło na oszczędności.

Pojawiły się również spekulacje prasowe co do przyszłości trenera Castellianiego, który – podobno – jest w gronie kandydatów do posady selekcjonera męskiego. – Rozmawiałem z prezesem Przedpełskim o przyszłości reprezentacji – westchnął prezes Piechocki. – Gdyby pojawiła się taka oferta, wówczas podjęlibyśmy stosowne kroki. Posada trenera reprezentacji to przecież nobilitacja dla każdego. Warto jednak pamiętać, że w przeszłości były już takie przypadki, iż posadę w klubie łączono z posadą selekcjonera (Waldemar Wspaniały w Kędzierzynie-Koźlu i w reprezentacji – przyp. red.). Na pewno jakieś rozwiązanie by się znalazło.

źródło: Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved