Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME juniorek: Włoszki zdobyły złoty medal

ME juniorek: Włoszki zdobyły złoty medal

Młode siatkarki Italii po trzech setach pokonały Rosjanki w finale Mistrzostw Europy Juniorek. Brązowy medal zapewniły sobie Turczynki po zwycięstwie nad drużyną Serbek.

Siatkarki reprezentacji Belgii pokonały 3:0 ekipę ukraińską. Tym samym Belgijki zajęły siódme miejsce Mistrzostw Europy juniorek 2008. Turczynki pokonały 3:1 Serbki i mogły cieszyć się z brązowego medalu.

Mecz o złoto



Rosjanki rozpoczęły spotkanie z wysokiego „C” od prowadzenia 5:0, podczas gdy Włoszki zaczęły nerwowo, mając przy tym spore problemy z przyjęciem. Ich szkoleniowiec, Marco Mencarelli, natychmiast poprosił o czas, by uspokoić ich grę, ale bez rezultatu. Gospodynie zaczęły swój powrót do meczu od dwóch bloków (2:7) i asa serwisowego. Następnie poszły dalej za ciosem i doprowadziły do remisu (7:7). To podkopało pewność siebie Rosjanek i to one zaczęły popełniać teraz błędy. Szczególnie marnie wyglądało w ich wykonaniu przyjęcie. Po zablokowaniu Naumovej trzy razy z rzędu, na boisko weszła za nią Shukaylo, a Włoszki mogły cieszyć się sporym prowadzeniem (13:8). Nie zwalniały zresztą tempa i wkrótce prowadziły 20:9. Trener reprezentacji Rosji, Vadim Kiryanov, poprosił o czas i gra jego podopiecznych uległa poprawie. Losy tego seta były już przesądzone. „Azzurre” wygrały go 25:12.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od prowadzenia Włoszek. Rosjankom udało się dwukrotnie doprowadzić do remisu, ale to skuteczne ataki Valentiny Biccheri dały gospodyniom przewagę na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Jednak zawodniczki przyjezdnej ekipy zdołały wyjść na prowadzenie 12:10 wykorzystując słabsze niż w poprzednim secie przyjęcie. Podopieczne trenera Mencarellego zdołały jednak wyrównać i praktycznie do stanu 16:15 żadna z drużyn nie była w stanie wypracować zdecydowanej przewagi. Po drugiej przerwie technicznej Włoszki ponownie zaczęły swój koncert, zachwycając swoich kibiców kombinacją wspaniałych bloków i silnych ataków. Dodatkowo bardzo dobrze w obronie prezentowała się libero Sirressi, wyławiając piłki wydawałoby się nie do podbicia. Gospodynie zasłużenie wygrały drugiego seta 25:20.

Rozpędzona włoska maszyna była nie do zatrzymania także w trzeciej partii meczu, pastwiąc się szczególnie nad kiepskim przyjęciem przeciwniczek. W rezultacie na tablicy wyników dość szybko pojawiło się 10:4 dla gospodyń. Rosjanki kontynuowały swój festiwal błędów i nie były praktycznie w stanie odbudować się psychicznie i walczyć. Ze stanu 14:7 zrobiło się 18:10, a po asie serwisowym Stefanii Corny było już 20:11. Rozentuzjazmowana widownia zaczęła świętować już przed końcowym gwizdkiem sędziego. A było co. Po wygraniu trzeciego seta 25:15, młode Włoszki umocniły swoją pozycję zdobywając trzeci z rzędu tytuł Mistrzyń Europy.

Włochy – Rosja 3:0

(25:12, 25:20, 25:15)

Składy:

Włochy: Cagninelli Claudia, Partenio Laura, Frigo Laura, Corna Stefania, Biccheri Valentina, Zambelli Marina, Sirressi Immacolata (L) oraz Mautino Bruna, Orsi Toth Viktoria, Rastelli Giulia

Rosja: Efimova Olga, Bogacheva Ekaterina, Kiseleva Anna, Naumova Ksenia, Konovalova Anastasia, Smirnova Irina, Pankova Ekaterina (L) oraz Shukaylo Olga, Chervova Viktoria, Uraleva Irina

Po meczu trener Włoszek, Marco Mencarelli, powiedział: Brak mi słów, nie spodziewałem się aż takiego wspaniałego występu. Rosjankom nie udało się w żadnym z setów przekroczyć granicy 20 punktów, więc chyba więcej nie trzeba dodawać.

Szkoleniowiec Rosjanek, Vadim Kiryanov, dodał: Wczoraj zagraliśmy bardzo ciężki mecz z Turcją i nie mieliśmy kiedy się zregenerować. Włoszki zagrały dzisiaj niesamowicie dobrze, a nasze przyjęcie było dzisiaj fatalne. To była główna różnica, która miała wpływ na przebieg całego spotkania.


Mecz o brąz

Mecz o brąz śpiewająco wręcz zaczęły Serbki, które wyszły na prowadzenie 8:1. Szkoleniowiec reprezentacji Turcji wykorzystał przed drugą przerwą techniczną obydwa czasy, ale jego podopieczne i tak przegrywały 7:16. Serbki grały bowiem bardzo równo i powiększyły swoją przewagę do ośmiu punktów (20:12). Tego seta zakończyły efektownym blokiem, który dał im wygraną 25:16.

Na drugą odsłonę spotkania Turczynki wyszły o wiele bardziej zmotywowane i to one objęły wysokie prowadzenie (12:5). Serbki jednak nie poddawały się i zmniejszyły straty do czterech punktów (17:13). Zawodniczki znad Bosforu zdawały się być lekko zmęczone wczorajszą pięciosetową batalią z Rosjankami, co uwidaczniało się zwłaszcza w ich mniejszej skuteczności. Po serii błędów ich przeciwniczki zbliżyły się do nich tylko na dwa punkty(19:17), ale kapitan zespołu, Naz Aydemir, zdobyła trzy punkty z rzędu. Dodatkowo turecki blok funkcjonował bez zarzutu i w rezultacie Turczynki wygrały tego seta 25:21.

Zwyciężczynie poprzedniej partii kontynuowały swoja dobrą passę w kolejnej odsłonie meczu. Ponownie brylowała Aydemir, której rozegranie umożliwiało koleżankom kombinacyjny atak. Dzięki temu Turczynki zdobyły wysoką przewagę (12:7). Trener Kovacic próbował wstrząsnąć swoimi podopiecznymi i chwilowo nawet mu się to udało. Serbki były blisko doprowadzenia do remisu (12:11). Wtedy to turecki szkoleniowiec musiał prosić o czas, by ratować sytuację. Serbki nie wykorzystały okazji do wyrównania, w dodatku ich przyjęcie pozostawiało wiele do życzenia. Nie dziwne więc, że przyjezdne znad Bosforu wygrały dość szybko tę partię 25:18.

Czwarty set był dla Serbek ostatnią szansą do pozostania w grze, ale Turczynki dalej kontynuowały swoją dobrą passę. Na pierwszą przerwę techniczną schodziły z niewielką przewagą (8:6). Wprawdzie rywalki doprowadziły do remisu (8:8), ale ponownie pokaz swoich umiejętności dała Aydemir, która raz po raz gubiła serbski blok. W rezultacie Turczynki wyszły na prowadzenie 13:10 i praktycznie przez resztę seta utrzymywały trzypunktową przewagę. Pod koniec zwiększyły ją (22:17), gdyż ich rywalki praktycznie utraciły już wiarę w zwycięstwo. Po wygraniu tego seta 25: 1 Turcja mogła świętować swój pierwszy medal w Mistrzostwach Europy juniorek.

Serbia – Turcja 1:3

(25:16, 19:25, 18:25, 21:25)

Składy:

Serbia: Malesevic Tijana, Pucarevic Marija, Siljkovic Natasa, Ninkovic Nadja, Milosavljevic Marija, Rasic Milena, Rosic Nina (L) oraz Helic Adela, Markovic Danica, Pantovic Andjelka, Bjelica Johana, Lazarevic Ana

Turcja: Yaz Serenat Siir, Uslupehlivan Polen, Yildirim Fatma, Aydemir Naz, Buyukbayram Nesce, Gurkaynak Ayse Melis, Ersari Serpil (L) oraz Uzun Elif, Karakoyun Asuman

Naz Aydemir (kapitan reprezentacji Turcji):

Jesteśmy bardzo szczęśliwe. Oczywiście jest to dla tureckiej siatkówki szczególny moment, gdyż po raz pierwszy stanęłyśmy na podium Mistrzostw Europy juniorek. Osobiście uważam, że bardzo cieszył nas udział w tym wspaniałym wydarzeniu, z siatkówką na wysokim poziomie, mimo, że w wielu meczach było sporo prostych błędów. Ale to jest normalne dla dziewczyn, które są nadal bardzo młode i niezbyt doświadczone. Ten brązowy medal to bardzo dobry punkt wyjścia na przyszłość. Stajemy się coraz silniejsze i to jest coś, z czym najlepsze seniorskie zespoły europejskie będą musiały się liczyć.

Mehmet Bedestenlioglu (trener reprezentacji Turcji): Jestem zadowolony z rezultatu osiągniętego na tych mistrzostwach, ale tylko z brązowego medalu. Czuliśmy, że możemy zagrać w finale, ale niestety nie udało nam się tego osiągnąć. Po tym jak w ostatnich Mistrzostwach Europy zajęliśmy szóste miejsce, przesunęliśmy się o trzy miejsca, co pokazuje, że dosyć szybko robimy postępy. A jeśli się spojrzy na cztery najlepsze drużyny tutaj, to one wszystkie były reprezentowane na Igrzyskach w Pekinie przez seniorskie reprezentacje, tak więc Turcja ma szansę wspiąć się za parę lat do ścisłej czołówki europejskiej.

Zoran Kovacic (trener reprezentacji Serbii): Gratuluję tureckiej drużynie osiągnięcia. Pracowała na to bardzo ciężko i w pełni na to zasłużyła. Chciałbym także podziękować Serbskiemu Związkowi Piłki Siatkowej za całe ich wsparcie, bez którego nie bylibyśmy w stanie zajść tak daleko w tym turnieju. Nasi rywale byli od nas po prostu silniejsi i brakowało nam trzech naszych podstawowych zawodniczek z powodu kontuzji oraz tego, że są już w reprezentacji seniorek. Tak wiec możemy być całkiem usatysfakcjonowani czwartym miejscem.

Mecz o 7. miejsce:

Belgia – Ukraina 3:0

(25:10, 25:21, 25:14)

Nagrody dla najlepszych zawodniczek:

MVP: Naz Aydemir (Turcja)

Najlepsza punktująca: Ana Kiseljeva (Rosja)

Najlepsza atakująca: Laura Partenio (Włochy)

Najlepsza blokująca: Marina Zambelli (Włochy)

Najlepsza zagrywająca: Ekaterina Bogacheva (Rosja)

Najlepsza rozgrywająca: Olga Efimova (Rosja)

Najlepsza przyjmująca: Serpil Ersari (Turcja)

Najlepsza Libero: Immacolata Sirressi (Włochy)

Klasyfikacja końcowa:

1. Włochy
2. Rosja
3. Turcja
4. Serbia
5. Niemcy
6. Polska
7. Belgia
8. Ukraina

Zobacz także:

Wyniki rundy finałowej MEJ

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacje młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved