Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Częstochowianie trenują z maszyną

Częstochowianie trenują z maszyną

Kibice przyglądający się treningom siatkarzy Domex Tytan AZS Częstochowa śmieją się, że kadra rozrosła się do 14 zawodników. Ostatnim wzmocnieniem jest... specjalna, sprowadzona z USA, maszyna do serwisów.

Urządzenie zastępuje na treningach zawodnika zagrywającego. Jego podstawową zaletą jest precyzyjność. Piłka trafia tam gdzie życzy sobie trener. – Maszynę zobaczyłem w Spale, gdy trenowałem z kadrą B – mówi szkoleniowiec AZS. – Ćwiczyła na niej pierwsza reprezentacja z Raulem Lozano. My jako kadrowicze też mogliśmy zmierzyć się z jej serwami.

Urządzenie, które ma już większość zespołów we Włoszech, działacze sprowadzili z USA. Kosztowało 3 tys. dolarów (plus koszty przesyłki). Częstochowianie mają je do dyspozycji już ponad dwa tygodnie. Maszyna odpowiednio ustawiona wyrzuca piłki z różną siłą we wskazane miejsca.



Duża częstotliwość zagrywki, różnorodność to zalety tej maszyny – wylicza Panas. – Można zaprogramować serwis stacjonarny czy też z wyskoku. Szybkość zagrywanej piłki może osiągać 120, a nawet 130 kilometrów na godzinę, czyli można porównać to do serwów Mariusza Wlazłego czy też Roberta Szczerbaniuka. I jest pewność, że zagrywka nie trafi w siatkę czy wyjdzie na aut. Podczas 30 minut treningu pięciu przyjmujących może przyjąć po 20 piłek na pozycji. Wiem, że dwie takie maszyny mają już w Rzeszowie.

Akademicy korzystają z nowości techniki, ale nie zapominają też o normalnym treningu. – Zawodnicy chwalą sobie to urządzenie, choć na początku mieli trochę poobijane i posiniaczone ręce – dodaje Panas. – Nie trenujemy jednak codziennie. Musimy pamiętać też o szlifowaniu naszej normalnej zagrywki.

Supersprawa, bardzo pomocna w procesie treningowym – przyznaje Przemysław Michalczyk, który będzie odpowiedzialny w nadchodzącym sezonie m.in. za przyjęcie. – Poprawia jakość treningu, jej zaleta to duża regularność serwów.

Na pewno uatrakcyjnia zajęcia – dodaje kolejny przyjmujący AZS Wojciech Gradowski. – Choć na początku musieliśmy się do niej trochę przyzwyczaić.

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved