Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > U nas we Włoszech tego nie ma…

U nas we Włoszech tego nie ma…

Po dwóch dniach spędzonych w Bełchatowie ekipa z Padvy przyjechała dzisiejszego dnia po południu do Częstochowy. Włosi już od jutra wezmą udział w Memoriale Arka Gołasia. Jak sami przyznają, te zawody mają dla nich wymiar szczególny.

Zespół z Padovy gości w Polsce od środy. Włosi przylecieli z Bergamo do Katowic, skąd udali się prosto do Bełchatowa. Tam godzinę po przybyciu odbyli trening w Hali Energia. Później była chwila na zwiedzanie. – Obeszliśmy okolice hali i hotelu, ale zbyt wiele nie zobaczyliśmy – mówili zawodnicy z Padvy. Większość graczy nigdy wcześniej nie była w naszym kraju. Polskę znają Massimo Maniero czy Giorgio de Togni, którzy dwa lata wstecz występowali w kadrze B Włoch. Zaplecze zespołu z Italii polscy kibice mogli zobaczyć podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera w Olsztynie.

W Bełchatowie, Włochom podobało się wszystko. Od hali, zaplecza technicznego aż do kibiców. – U nas w Padvie mamy w jednym miejscu tylko halę, a tutaj obok są i korty, na górze restauracja, tak powinien być zbudowany każdy klub – podziwiali halę Energia. Włochów zaskoczyło przede wszystkim to, że mecz sparingowy transmitowany był przez telewizję. – Gdy w środę wieczorem mieliśmy trening, hala wyglądała zwyczajnie, ale następnego dnia, gdy przyjechaliśmy na mecz zostaliśmy zaskoczeni obecnością kamer, rozłożonymi trybunami, a potem okazało się, że na meczu będzie komplet – przecież to tylko sparing – kiwali głowami Włosi.



Niektórzy żartowali, że mecze w Polsce obligują ich do pokazania wysokiej dyspozycji, która w przyszłości, być może zaowocuje kontraktem z którymś z polskich zespołów. Po kolejnej nocy spędzonej w bełchatowskim hotelu i treningu na ponownie pustej hali, Padva przeniosła się do Częstochowy. Gracze będąc jeszcze we Włoszech obrali sobie za cel zwiedzenie klasztoru na Jasnej Górze, który znany jest również w Italii. – Mieliśmy wyjść zwiedzić centrum o 17-tej, ale deszcz nam przeszkodził – żalił się jeden z graczy. – Mam nadzieję, że uda nam się to nadrobić zanim wyjedziemy z Polski.

Dla Padvy Memoriał Arkadiusza Gołasia jest szczególnym przeżyciem, bowiem Polak reprezentował barwy klubu. Z wieloma obecnymi zawodnikami się przyjaźnił. – To będzie na pewno wzruszający turniej, pełen pytań dlaczego musiało się tak stać, ale jednocześnie piękny bowiem poświęcony pamięci wielkiego sportowca – dodali na koniec Włosi.

* Anna Więcek (Świat Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved