Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Milena Sadurek: Zostałam zwolniona!

Milena Sadurek: Zostałam zwolniona!

Milena Sadurek - rozgrywająca kadry narodowej Polski - przeniosła się z Aluprofu Bielsko-Biała do Farmutilu Piła. Kibicom ze stolicy Podbeskidzia wydaje się to dziwne, gdyż z drużyną Aluprofu zawodniczka była bardzo mocno związana.

Siatkarskie środowisko jednym głosem mówi, że nie rozumie zamieszania wokół Mileny Sadurek. W podobnym tonie sprawę skomentował prezes BKS-u Aluprof Bielsko-Biała, Czesław Świstak:Nie potrafię jednoznacznie powiedzieć, dlaczego pani Milena podjęła decyzję o opuszczeniu naszego klubu. Uważam, że jesteśmy dobrym i solidnym pracodawcą, zapewniamy naszym siatkarkom dobre warunki, jest perspektywa gry w europejskich pucharach – powiedział prezes.

Za główny powód odejścia Sadurek podaje się różnicę zdań na temat oceny gry zawodniczki. W odczuciu władz klubu była ona niska, bo zawodniczka nie dawała z siebie wszystkiego. – Tak czy siak, nie pokazaliśmy pani Milenie drzwi, właściwie mogła u nas zostać. Pozostaje nam uszanować jej decyzję, ale zgodnie z zapowiedziami, oczekujemy od nowego klubu uiszczenia stosownego odstępnego w celu sfinalizowania sprawy. Nie będziemy żądać wygórowanej ceny, ale trzeba mieć świadomość klasy zawodniczki – dodał prezes BKS.



Co zatem pozostaje do rozstrzygnięcia? Oprócz aspiracji do uzyskania odstępnego, klub posiada także kartę zawodniczki. I to właściwie tyle, bo sama siatkarka realnie jest już w Farmutilu Piła. Zmieniać klub można z wielu powodów. Te, które się powtarzają najczęściej, dotyczą zwykle złej atmosfery w drużynie, niemożności regularnego występowania, braku perspektyw, czy problemów finansowych. Jednak przez ostatni sezon żaden z tych „bólów głowy” nie dotyczył Mileny Sadurek. Skąd więc decyzja o przeprowadzce?

Nie odeszłam sama. Nie mam ochoty dłużej milczeć w tej sprawie i przyznaję, że po prostu zostałam zwolniona! Wróciłam z igrzysk i dowiedziałam się, że muszę sobie szukać nowego klubu. Potrafię zrozumieć, że nagłe zmiany w drużynie się zdarzają, ale jest mi przykro, że w taki sposób musiałam zakończyć swoją przygodę w Bielsku. To, co się stało, dalekie jest od określenia „profesjonalizm” – skomentowała sprawę Milena Sadurek.

Zawodniczka deklaruje, że nie ma już zamiaru być kojarzona z bielskim klubem. – Najpierw odbyły się rozmowy na temat transferu Katarzyny Skorupy do Bielska, a potem doszła do mnie informacja, że w najlepszym razie mogłabym liczyć na miejsce trzeciej rozgrywającej. Szkoda mi, bo byłam mocno związana z tym klubem, zadomowiłam się w Bielsku i nie planowałam żadnych przeprowadzek. Z drugiej strony niemożliwe, by reprezentacyjna rozgrywająca nie mogła regularnie występować w lidze, dlatego wybrałam przenosiny do Piły – powiedziała siatkarka.

Czy zanosi się na powtórkę niedawnej sytuacji Bartosza Kurka? Obecny gracz PGE Skry Bełchatów do końca nie był pewien, w którym zespole zagra, a sama sprawa miała się zakończyć w sądzie polubownym. – Milena Sadurek na pewno zagra w Farmutilu. Do rozwiązania są jeszcze pewne kwestie formalne, ale to już zostawiam klubowym prawnikom. Sprawa jeszcze się ciągnie, ale nie ma możliwości, by Milena Sadurek nie zagrała w Pile – powiedział prezes Farmutilu, Marek Barabasz.

źródło: Sport, wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved