Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Papke: Trzeba używać paru języków, żeby się dogadać

Paweł Papke: Trzeba używać paru języków, żeby się dogadać

- Klub się wzmocnił i naszym celem jest teraz na pewno walka o medale, minimum o czwarte miejsce. Myślę, że jakikolwiek medal będzie dla zespołu sukcesem - powiedział Paweł Papke.

Z dogadaniem się z trenerem chyba nie ma problemu? Ilić i Mitrović pomagają w komunikacji?

Paweł Papke: – Mamy do dyspozycji panią tłumacz, która cały czas na bieżąco przekłada nam słowa trenera zarówno na zajęciach jak i poza nimi. Jak na razie nie ma problemów, zobaczymy, co będzie się działo podczas meczu. Mamy pewien kłopot, bo trener nie mówi po angielsku, ale po włosku. Oczywiście nam jest to tłumaczone na polski, ale niestety włoskiego i polskiego nie zna ani Ilić, ani Mikko Oivanen, więc trzeba im potem tłumaczyć na angielski. Jednak to normalne, tak jest we wszystkich klubach, które zatrudniają obcokrajowców, taka mała „wieża Babel”. Trzeba używać paru języków, żeby się dogadać. Myślę jednak, że to nie jest jakiś poważny problem, będzie coraz lepiej.



W trakcie zgrupowania w Spale zagraliście mecze sparingowe z Dynamem Kazań. Mocny przeciwnik zawsze obnaża słabości drużyny. Jakie słabości obnażył u was? Co jest jeszcze do poprawy?

Rozegraliśmy tak naprawdę jedno oficjalne spotkanie, a dwa razy taktycznie sparowaliśmy na treningach, nie na punkty, tylko po to żeby sobie poustawiać taktykę. A co jest do poprawy? Wszystko (śmiech). Nie ma co ukrywać – jesteśmy daleko w lesie, bo tak naprawdę to skończyliśmy niedawno trzeci tydzień trenowania. Wytrzymałościowo i siłowo jesteśmy jako zespół jeszcze słabi. Za mało pracy wykonaliśmy, żeby tutaj cokolwiek poważnie oceniać. Trener dużo czasu poświęca blokowi, bo uważa, że to jest najsłabszy element, jeśli chodzi o polskie zespoły. Blok, asekuracja po bloku i obrona – to są najważniejsze rzeczy, które ćwiczymy

Krzysztof Ignaczak jest kontuzjowany. Czy w zespole znalazł się ktoś na jego zastępstwo?

Na razie nie ma nikogo. W tym momencie nie gramy, ale trenujemy poszczególne elementy. Zobaczymy, jaką decyzję podejmie trener, kiedy dojdzie już do konkretnych meczów sparingowych.

Polska w 2014 roku będzie organizować Mistrzostwa Świata, w których zagra zupełnie inna reprezentacja. Nie będzie Gruszki, Świderskiego, Zagumnego, Ignaczaka, czyli filarów kadry. Czy w lidze widzi pan już ich następców?

Oni już są. Tacy zawodnicy jak Winiarski, Wlazły, Kadziewicz za tych parę lat jeszcze będą uprawiać siatkówkę (uśmiech). Tych nazwisk nie trzeba już reklamować, oni wtedy będą mieli po lub trochę ponad 30 lat, więc będą w sile wieku. Na pewno w lidze pokazało się wielu młodych, zdolnych i obiecujących graczy. Nie zawsze to się przekłada na grę, ale są perspektywy, bo to oni potem będą stanowić o sile tego zespołu.

Rozmawiała Renata Respondek

Więcej na www.reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved