Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Łomacz: Chciałbym częściej pojawiać się na boisku

Grzegorz Łomacz: Chciałbym częściej pojawiać się na boisku

Grzegorz Łomacz, to utalentowany, młody zawodnik, który obecnie broni barw Jastrzębskiego Węgla. W tym roku docenili to trenerzy siatkarskiej Kadry B. Otrzymał powołanie i bardzo dobrze wykorzystał swoją szansę.

Kadra B nie była w tym roku zbytnio „zapracowana”. Co było Waszym głównym celem?

Raczej nie mieliśmy w tym roku zbyt ciężkich treningów. Może na początku dużo ćwiczyliśmy na siłowni. Jeśli chodzi o najważniejszy cel. Nie mieliśmy w tym roku takiej głównej imprezy docelowej. Dlatego koncentrowaliśmy się przede wszystkim na poprawieniu techniki gry.



Jak układała się Twoja współpraca z trenerem Radosławem Panasem?

Moja, zresztą podobnie jak całego zespołu, bardzo dobrze. Nie pamiętam, żeby były jakiekolwiek konflikty na linii zawodnicy-trener. Atmosfera na treningach była dobra, dzięki temu współpraca układała się bardzo dobrze. Można powiedzieć, że wręcz doskonale (uśmiecha się).

Jakie to uczucie grać w reprezentacji przed własnymi kibicami, w rodzinnym mieście?

Bez wątpienia było to dla mnie wspaniałe przeżycie. Pierwszy raz grałem akurat w tamtej hali, w moim rodzinnym mieście, przed taką publicznością i w dodatku obiekt był pełen ludzi. Na pewno jest to bardzo przyjemne uczucie.

Nie czułeś z tego powodu tremy?

Właśnie nie. Myślałem, że będę się tym bardzo stresował. Na szczęście jakoś mnie to uczucie ominęło i bardzo dobrze mi się grało.

Przyznano Ci tytuł najlepszego zawodnika dwumeczu…

Nie wiem czemu… Może przyznali mi taki tytuł dlatego, że jestem właśnie z Ostrołęki. A tak na poważnie to grało mi się tam naprawdę dobrze i takie wyróżnienie mnie bardzo cieszy.

Przejdźmy do klubu z Jastrzębia. Jak układa Ci się kontakt z nowymi klubowymi kolegami?

Tak naprawdę to chyba jest aż za dobrze. Myślałem, że będzie troszeczkę gorzej. Nie utworzyły się żadne podziały, grupki. Współpraca między nami układa się świetnie. Podobnie jest z atmosferą w drużynie. Jest naprawdę dobra. Z każdym „dogadujemy się” bez większych problemów.

Trenujecie od samego początku niemal pełnym składem…

To jest dla nas dodatkowy plus, że wszyscy jesteśmy tutaj od samego początku i możemy trenować w pełnym składzie. Trener też jest bardzo zadowolony z tego, że od początku ma do dyspozycji wszystkich zawodników. Na pewno będziemy się mogli lepiej zgrać, poznać i zintegrować. Mam nadzieję, że dzięki temu będziemy grać dobrze w sezonie.

Pozycja rozgrywającego jest dosyć specyficzna. Podczas meczu na boisku może grać tylko jeden z Was. Ciężko jest wywalczyć miejsce pierwszego rozgrywające w drużynie?

Na pewno jest z tym problem. Pozycja rozgrywającego jest także bardzo odpowiedzialna. Możliwe, że za tym, żebym ja był pierwszym rozgrywającym, nie przemawia to, iż jestem jeszcze młody i nie mam zbyt dużego doświadczenia. Mogę powiedzieć, że będę walczył i robił wszystko co w mojej mocy, żeby być lepszym rozgrywającym.

W zeszłym sezonie nie miałeś zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Jak myślisz czy są szanse na to, że w tym sezonie się to zmieni?

Hm, zobaczymy jaki okaże się przyszły sezon. To wszystko zależy, jak będzie mi szło na treningach i oczywiście w ogromnym stopniu od trenera.

Postawiłeś sobie jakiś cel na przyszły sezon?

Mój własny?… Zrobić jak największe postępy tak, żeby było znacznie lepiej niż w zeszłym sezonie. Poza tym chciałbym częściej pojawiać się na boisku.

Twoje najlepsze wspomnienie z zeszłego sezonu to…?

Najlepsze… jakoś ciężko mi to ocenić. Naprawdę nie wiem. W każdej naszej rywalizacji czy to był Puchar Polski, Liga Mistrzów, czy liga graliśmy dobrze. Dopiero w końcówkach wszystko się nam jakoś psuło… i przegrywaliśmy. Mam nadzieję, że w tym roku będziemy mogli się chwalić sukcesami. Oby było ich jak najwięcej.

A najgorsze wspomnienie?

Na pewno przegrany finał z Częstochową o Puchar Polski.

Największe marzenie Grzegorza Łomacza…

Medal olimpijski.

Co możesz powiedzieć o jastrzębskich kibicach?

Bardzo nam pomagają. Wszędzie z nami jeżdżą. Nawet we Włoszech z nami byli, a to nas naprawdę zaskoczyło, bo do Treviso przyjechała spora grupa naszych fanów. Z takim dopingiem i dla takich kibiców gra się przyjemnie. Dla mnie oni są super.

Jak czujesz się na Śląsku?

Wcześniej przez cztery lata mieszkałem w Warszawie. Na początku trochę się bałem, bo wiadomo, to jest zupełnie nowe otoczenie. Na szczęście bardzo szybko się tutaj zaaklimatyzowałem. Teraz mieszka mi się tu bardzo dobrze.

Na koniec trochę Cię zaskoczę. Internauci wybrali Cię najlepszym sportowcem lipca…

To jest dla mnie naprawdę duże zaskoczenie. Sportowiec lipca. To pewnie dlatego, że wtedy nikt z nas więcej nie grał. Oczywiście oprócz Pawła Ruska i mnie. Takie wyróżnienie bardzo cieszy, bo to znaczy, że to kibice mnie docenili. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko się z tego cieszyć i podziękować moim wiernym kibicom.

Z Grzegorzem Łomaczem rozmawiała Natalia Kożuch – www.jasnet.pl

źródło: jasnet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved