Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Z. Krzyżanowski: Dziewczyny fantastycznie się „nakręciły”

Z. Krzyżanowski: Dziewczyny fantastycznie się „nakręciły”

Polki w bardzo dobrym stylu pokonały faworyzowane Belgijki i są coraz bliżej awansu do dalszej fazy rozgrywek. Przed nimi ważny mecz z Rosjankami. Oto jak mecz z Belgią ocenił trener kadry juniorek, Zbigniew Krzyżanowski.

Dzisiejszy pojedynek z Belgijkami okazał się chyba nadspodziewanie łatwy?

Zbigniew Krzyżanowski: Tak, można tak powiedzieć. Mamy duży szacunek do zespołu belgijskiego, bo to jedna z najlepszych drużyn na świecie. Udało nam się z nimi wygrać podczas kwalifikacji w Izraelu i bardzo zależało nam, aby to dziś powtórzyć, bo mówiono, że był to wówczas jednorazowy zryw naszego zespołu. Dziewczyny się fantastycznie „nakręciły” na ten mecz. Jednak podstawą jest poczucie własnej wartości i siły, zespół, który nie czuje się dobrze nie nastawi się tak na spotkanie. Dotąd było to domeną Belgijek, ale dziś widać było, że ten zespół nie ma wiary w wygraną. Nam natomiast tej wiary nie brakowało o czym świadczy fakt, że odrabialiśmy nawet kilkupunktowe przewagi rywalek. To, że potrafiliśmy wygrać niezwykle trudną końcówkę trzeciego seta świadczy o tym, że to my byliśmy stroną lepiej mentalnie przygotowaną. Widać, że polski zespół z meczu na mecz dojrzewa i czuje swoją siłę. Właściwie w tej chwili mamy drużynę, która z każdym na świecie może walczyć i może ugrać seta czy nawet cały mecz, jeżeli akurat będzie w dobrej dyspozycji dnia. Tak też mówiło się przed pojedynkiem z Belgią, że spotkają się dwa wyrównane zespoły i decydująca będzie dyspozycja dnia.



Ponownie pojawiły się problemy z przyjęciem. Czy jest to pięta Achillesowa tej reprezentacji?

Dużo pracowaliśmy nad techniczną stroną tego elementu, bardzo nam zależało, żeby dziewczyny umiały odróżnić, czym technicznie różni się przyjęcie łatwej i trudnej piłki. Nasze zawodniczki już zrobiły spory postęp w przyjęciu, jednak nadal nie jesteśmy zespołem brylującym w tym elemencie. Nie jest jednak na tyle źle z naszym przyjęciem, żeby wykluczało nas to z walki z najlepszymi. Przyjęcie nie jest naszą mocną bronią, ale myślę, że to kwestia jeszcze kilku meczów, kiedy uzyskamy taką pewność i stabilizację w tym elemencie.

Dziś pojedynek z Rosją, z którą dotąd nie wygraliśmy. Nie boi się Pan, że dziewczyny wyjdą z nastawieniem, że nie wygrają, bo to przecież Rosjanki?

Nie sądzę, aby w tej chwili ta drużyna miała jakieś tego typu problemy czy obawy. Moim zdaniem wyjdą mocno umotywowane, bo dla nich teraz nie jest istotne, czy to Rosja czy jakiś inny zespół. Wszystko będzie zależało od tego, jak będą grały Rosjanki, co zaprezentują. Na pewno nam będzie łatwiej w tym meczu, bo to one są faworytkami, a dla nas wszystko, co wygramy jest na plus. Mogą potraktować nas nieco lekceważąco, z góry, a to właśnie może być nasza szansa na ugranie seta, a może całego meczu. Wszystko okaże się jutro.

* Rozmawiała Joanna Majtyka

* Więcej w serwisie reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacje młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved