Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I Memoriał Michała Pajora i Pawła Dziekanowskiego – dzień 2

I Memoriał Michała Pajora i Pawła Dziekanowskiego – dzień 2

fot. archiwum

Sobotnie zmagania siatkarzy podczas turnieju w Międzyrzeczu podzielone były na dwie części. Zwłaszcza seria popołudniowa była bardzo oczekiwana przez miejscowych kibiców. Z prostego powodu: pojedynku Orła z zespołem GTPS Gorzów, które zawsze przynoszą dużo sportowych emocji.

Na pierwsze spotkanie drugiego dnia turnieju wybiegli na boisko siatkarze gospodarzy oraz młodzi zawodnicy Delic-Polu Częstochowa. Trener Andrzej Stanulewicz desygnował do gry prawie cały skład, który miejscowi kibice znali z poprzedniego sezonu. Okazało się jednak, że ten skład nieco zlekceważył sprawę i pierwszy set zakończył się małą niespodzianką, bowiem zwyciężyli goście 22:25. Sytuacja zmieniła się gdy na rozegranie w zespole Orła wszedł Maciej Fijałek , gospodarze zaczęli grać pewniej i trzy kolejne sety padły już ich łupem. Warto jednak wspomnieć, że na boisku ani na moment nie pojawił się ten, na którego bardzo mocno liczą miejscowi fani siatkówki – kapitan zespołu, Krzysztof Hajbowicz .

 

Drugie spotkanie zwiastowało nieco większe emocje. Joker już dzień wcześniej pokazał, że umie walczyć i wygrywać nawet z zespołami z wyższej klasy rozgrywkowej. Potwierdził to i tym razem. Gdyby nie doskonale dysponowany gorzowski atakujący Michał Kamiński , który zagrał na bardzo wysokim procencie skończonych ataków i do tego atomowo serwował, GTPS miałby duże problemy z wygraniem inauguracyjnej partii. Wystarczy wspomnieć, że ten set zakończył się dopiero po zdobyciu 30 punktu. Drugi set również kończył się wygraną GTPS na przewagi, ale w tej partii rolę atakującego przejął Krzysztof Śmigiel . W trzecim z kolei po skosie z rozgrywającym zagrał Marcin Olichwer i to był najsłabszy set podopiecznych Sławomira Gerymskiego . Witold Chwastyniak i spółka przejęli inicjatywę i zwyciężyli 17:25. Trener lubuskiego zespołu wolał nie ryzykować i na czwartego seta na boisko powrócił pierwszy bombardier GTPS-u Michał Kamiński . Nie był on już tak skuteczny jak w pierwszej partii, ale przy pomocy równo grających Macieja Wołosza i Radosława Maciejewicza , Gorzowianie po raz trzeci zwyciężyli na przewagi i schodzili z boiska z uśmiechem na twarzy.



 

Popołudniowa seria spotkań skojarzyła ze sobą na boisku po dwa zespoły z tych samych klas rozgrywkowych. Najpierw zmierzyli się ze sobą drugoligowcy, następnie pierwszoligowcy.

 

Po pierwszym secie meczu Delic-Pol – Joker wydawało się, że Pilanie łatwo, szybko i przyjemnie zainkasują drugie zwycięstwo w turnieju i będą mogli czekać na wynik ostatniej potyczki. Zwycięstwo 16:25 skłoniło trenera Jacka Kurzawińskiego do zdjęcia z boiska w drugim secie swoich podstawowych zawodników, którzy zdobywali najwięcej punktów. Na ławce rezerwowych usiedli Marcin Iglewski , Łukasz Jurkoić oraz Radosław Zbierski . Zmiennicy nie radzili sobie już tak swobodnie jak ich koledzy z pierwszej szóstki i ambitnie walczący Częstochowianie doprowadzili do wyrównania. Dwa sety później na tablicy nadal widniał remis tylko, że tym razem 2:2. Delic-Pol grając bez swoich dwóch podstawowych zawodników, którzy nabawili się kontuzji Wojciecha Dziurkowskiego i kapitana Krzysztofa Fereka zostawili na boisku mnóstwo serca i potu. Ostatecznie w piątym secie to Joker okazał się być lepszym. Próżno było szukać na boisku siatkarskich fajerwerków, ale ambicji i woli walki nie można odmówić żadnej z drużyn.

 

Niejako na deser dla kibiców pozostawiono spotkanie Orła z GTPSem. Mecze tych drużyn z reguły są wyrównane i przynoszą dużo emocji. Nie inaczej było tym razem. Najbardziej wyrównany był set pierwszy, który zakończył się wygraną gospodarzy 25:23. Trzy kolejne sety kończyły się wynikiem, który wskazywał wyraźnie, która z drużyn była w danej partii lepsza. Nie mogło się to skończyć inaczej jak tie-breakiem. Piąty set był nerwowy, ale stał na wysokim poziomie. Orzeł od około połowy seta osiągnął dwupunktową przewagę, którą udało mu się utrzymać do końca. Największa zasługa w tym Krzysztofa Hajbowicza i Macieja Kordysza oraz Macieja Fijałka , który dzielił kolejne piłki między nich i resztę kolegów. Orzeł wygrał spotkanie z GTPS ale wynik 3:2 zwycięstwo w całym turnieju dał drużynie z Gorzowa. Jednak w tym turnieju nie zwycięstwo było najważniejsze a wspomnienie dwóch tragicznie zmarłych siatkarzy Orła, których lubuski światek siatkarski nie zapomni jeszcze długo.

 

Komplet wyników drugiego dnia turnieju:

 

MKS Orzeł Międzyrzecz - Delic-Pol Częstochowa 3:1



(22:25, 25:21, 25:22, 25:20)

GTPS Gorzów - Joker Piła 3:1



(30:28, 26:24, 17:25, 26:24)

Delic-Pol Częstochowa - Joker Piła 2:3



(16:25, 26:24, 20:25, 25:23, 13:15)

MKS Orzeł Międzyrzecz - GTPS Gorzów 3:2



(25:23, 16:25, 25:16, 15:25, 15:13)

 

Ostateczna klasyfikacja:

I.   GTPS Gorzów
II.  MKS Orzeł Międzyrzecz
III. Joker Piła
IV.  Delic-Pol Częstochowa

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, II liga mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved