Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Łukasz Kadziewicz: Ogromny niedosyt

Łukasz Kadziewicz: Ogromny niedosyt

"Cieszę się, że wygrali Amerykanie. To był ich rok i wygrali to, co było do wygrania. Hegemonia Brazylii została przerwana, to jest piękno sportu. Jednak dla mnie olimpiada zakończyła się z ostatnią piłką meczu Polska – Włochy" - mówi o zakończonych igrzyskach Łukasz Kadziewicz.

Ludmiła Kamer: Przygodę z Pekinem zakończyliście w ćwierćfinale. Pozostał duży niedosyt?

Łukasz Kadziewicz:Wydaje mi się, że ogromny….



Oczekiwania były większe.

Nie wiem, czy były oczekiwania większe wśród kibiców, czy presja. Ja osobiście miałem dużo większe oczekiwania. To miał być mój turniej życia, w którym miałem odnieść sukces. Niestety nie udało się.

W meczu w Włochami, a szczególnie w pierwszych dwóch setach, oglądaliśmy niestety zupełnie inną drużynę. Byliście zbyt pewni siebie po wygranym meczu z Rosją?

Nie wiem, może wyszliśmy za bardzo spięci. Mieliśmy świadomość tego, że Włosi są drużyną na naszym poziomie, że ten mecz możemy rozstrzygnąć na swoją korzyść. Przez pierwszy set czy dwa nie potrafiliśmy wskoczyć na swój poziom gry. Jednak to nie jest ważne, bo przegraliśmy w tie-breaku, przegraliśmy dwoma punktami. Ja o ten tie-break mam do siebie wielkie pretensje. Mogłem zachować się inaczej w dwóch, trzech sytuacjach i wynik spotkania mógłby być inny, moglibyśmy być w półfinale. Tak się jednak nie stało. Człowiek uczy się na błędach, szkoda tylko, że na swoich. Staram się patrzeć na to z innej perspektywy. Mam 28 lat, chciałbym pojechać jeszcze na jedną olimpiadę i spróbować jeszcze raz. Zobaczymy, obecnie pozostał mi żal, niedosyt, a sportowa złość nie potrafi wyjść ze mnie.

Był zaskoczeniem dla Pana fakt, że tym razem złoto nie trafiło w ręce Brazylii, że nie obronili tytułu?

Nie. Cieszę się, że ten turniej wygrali Amerykanie. To był ich rok i wygrali to, co było do wygrania, zasłużenie. Hegemonia Brazylii została przerwana, to jest piękno sportu. Jednak przyznam się szczerze, że dla mnie olimpiada zakończyła się z ostatnią piłką meczu Polska – Włochy. Nazbyt emocjonalnie do tego podszedłem, by jeszcze interesować się, jak wyglądają mecze półfinałowe czy mecze o medale.

Ostatnio w kraju dużo spekuluje się na temat przyszłości trenera Lozano. Jak Pan ocenia czteroletnią współpracę z Raulem Lozano?

Wydaje mi się, że jak najbardziej pozytywnie. Raul wniósł dużo świeżego powietrza do naszego środowiska, pokazał nam dużo dobrych rzeczy, dużo nas nauczył. Jak każdy człowiek czasami się mylił, ale każdy człowiek popełnia błędy. Gdybyśmy przywieźli z Pekinu medal myślę, że mogłoby to „ozłocić” Raula. Niestety nie udało się. A jaka jest przyszłość? Jesteśmy profesjonalistami. Często zmieniamy miejsca zamieszkania, przynależność klubową i tak samo Raul, to on sam zadecyduje, co będzie robił ze swoją sportową przyszłością.

Porozmawiajmy jeszcze o klubie. Dlaczego właśnie Trefl Gdańsk, beniaminek PlusLigi? Nie myślał Pan o powrocie do Olsztyna?

Dostałem bardzo fajną ofertę i nie chodzi mi tutaj o finanse.

Trefl był hitem okienka transferowego?

Nie, wcale tak nie uważam. Jest wiele większych gwiazd w innych klubach. Ja nie odbieram swojego przyjścia do Gdańska jako wielkiego bum. Trafiłem do drużyny, która będzie tworzyła sama siebie od początku, będzie nowa struktura tej drużyny. Oczywiście będę chciał się zaprezentować jak najlepiej. Jeżeli nowy projekt siatkówki w Gdańsku wyjdzie, a ja będę mógł pomóc temu klubowi, to będę bardzo zadowolony, a włodarze pewnie na koniec sezonu powiedzą, że ściągnięcie Kadziewicza to był dobry pomysł.

Dołączy Pan do kolegów z klubu najwcześniej w połowie września, a miesiąc później pierwszy mecz. Wystarczy czasu na zgranie się?

Moi koledzy grają w siatkówkę, ja też. To jest jedna dyscyplina, więc powinniśmy się szybko dogadać. Z niektórymi z nich grałem już w jednej drużynie. Z Kubą Bednarukiem spędziłem fajne dwa lata w Jastrzębiu, gdzie graliśmy dwa razy w finale. Wydaje mi się, że nie będzie żadnego problemu z aklimatyzacją, ze znalezieniem wspólnego języka z drużyną, z rozgrywającym czy sztabem szkoleniowym.

Rozmawiała: Ludmiła Kamer (sport24.pl)

źródło: Sport24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved