Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Obóz siatkarzy GTPS był ciężki, ale wszyscy przeżyli

Obóz siatkarzy GTPS był ciężki, ale wszyscy przeżyli

- Całe cztery miesiące przerwy to bardzo dużo, jednak udało się nam wejść w trening bez ofiar. Mieliśmy też ciężki obóz a'la Sławek Gerymski. Wszyscy szczęśliwie przetrwali. Teraz bierzemy się za taktykę - mówi "Gazecie" trener GTPS.

Gorzowscy siatkarze ćwiczą od miesiąca. Na początek, przez dwa tygodnie trenowali w sali i siłowni przy Czereśniowej. – Trzeba było przyzwyczaić organizm do ciężkiej pracy po czterech miesiącach laby. To na zawodowym poziomie niedopuszczalne, aby tyle czasu trwała przerwa, dwa miesiące to maksimum. Ale w klubie było za dużo zawirowań i dlatego zawodnicy mieli tyle przymusowego odpoczynku. Powoli wchodziliśmy jednak w coraz mocniejsze zajęcia i obyło się bez ofiar. Wszyscy sobie poradzili, co mnie bardzo cieszy – powiedział z uśmiechem trener Rajbud Development GTPS Sławomir Gerymski.

Siatkarze GTPS mają już za sobą obóz przygotowawczy. W Lubniewicach, malowniczej miejscowości położonej nad jeziorem, 30 km od Gorzowa, nasi trenowali przez pięć dni. – To była już prawdziwa harówka. Żadnej taryfy ulgowej. Dawałem chłopakom w kość dwa razy dziennie, przed południem mieliśmy zajęcia w siłowni i sali, po obiedzie najczęściej ćwiczyliśmy w terenie. Razem wychodziło może pięć godzin. Resztę czasu zawodnicy spędzali w pokojach. Ponoć dużo spali, nawet w ciągu dnia – żartował szkoleniowiec gorzowian.



Gerymski preferuje mocno zróżnicowane zajęcia i zaserwował siatkarzom podczas obozu kilka ciekawych ćwiczeń. – Same uderzenia w hali, nawet z największą siłą i superprecyzją, to nie wszystko. Zajęcia muszą być ciekawe, bo gdy zawodnik jest znużony, nigdy nie da z siebie maksa – argumentował „Gerym”. – Wcześniej pracowaliśmy głównie nad mocą. W Lubniewicach na poważnie zajęliśmy się szlifowaniem siatkarskich elementów. Jak ćwiczyliśmy? Nie cierpię monotonii, dlatego zabrałem chłopaków do lasu. Między drzewami też można kilka elementów przećwiczyć. To nie musi być tylko sala, sala i jeszcze raz sala. Skorzystaliśmy także z jeziora. I nawet w wodzie wykonywaliśmy takie ćwiczenia, które przydadzą się zawodnikom – podkreślał.

Pod dużym wrażeniem był jeden z najbardziej doświadczonych siatkarzy w ekipie z Gorzowa Krzysztof Śmigiel. – Duży szacunek dla trenera Gerymskiego. Wielu szkoleniowców, gdy wchodzi w trenerkę, szybko zapomina o czasach zawodniczych. Nasz trener wciąż ma świeżo w pamięci boiskowe historie i dlatego zajęcia są ciekawe – opowiadał atakujący GTPS.

Etap ciężkiej pracy pierwszoligowcy z Gorzowa mają już za sobą. – Teraz bierzemy się za taktykę i ruszamy ze sparingami – powiedział trener Gerymski. W poniedziałek gorzowianie, w pierwszym meczu kontrolnym pokonali 3:2 Sudety Kamienna Góra (tam wylądował Aleksander Januszkiewicz, który w poprzednim sezonie grał w GTPS). Kolejne sparingi były zaplanowane na ten tydzień – z MOW Orłem Międzyrzecz (wygraliśmy 3:2) i w Babimoście z Orionem Sulechów. – Wielu chłopaków pierwszy raz w życiu ze sobą zagra, to będą typowo szkoleniowe pojedynki. Osobiście nie polecam oglądania tych meczów, bo możemy jeszcze mocno kaleczyć ten sport – powiedział szkoleniowiec Rajbud Development GTPS.

We wrześniu gorzowianie wystąpią w trzech turniejach – w Międzyrzeczu (6-7 września), Pile (13-14 września), a także w memoriale Ryszarda Świątkiewicza w dniach 20-21 września w Gorzowie. W turnieju tym oprócz naszej drużyny zagrają Orzeł Międzyrzecz, Pronar Parkiet Hajnówka oraz Joker Piła. Być może stawkę uczestników uzupełni jeszcze Delecta Bydgoszcz. Pierwszy mecz ligowy 27 września w Jaworznie z Energetykiem.

* Autor Kamil Siałkowski, „Gazeta Wyborcza”

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved