Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Wypowiedzi po finałach turnieju olimpijskiego kobiet

Wypowiedzi po finałach turnieju olimpijskiego kobiet

Brazylia, USA, Chiny, Kuba - cztery czołowe zespoły żeńskie igrzysk w Pekinie. Po rozegranych dziś meczach finałowych, na konferencjach spotkali się szkoleniowcy drużyn i nie tylko...

Konferencja po spotkaniu finałowym:

Marianne Steinbrecher (reprezentacja Brazylii):



Strategia Amerykanek w serwowaniu na mnie miała złamać nasz atak, ale nie udało im się to i my potrafiłyśmy dobrze atakować z pierwszych piłek, jak i również z kontrataku. Każdy zespół ma swoją strategię, ale my akurat dziś byłyśmy na nią przygotowane, a także na wszystko inne, co mógł przynieść mecz.

Jose Roberto Guimaraes (trener reprezentacji Brazylii):

Jestem niezwykle szczęśliwy i usatysfakcjonowany z pracy, jaką wykonaliśmy w ciągu tych czterech ostatnich lat. Ten mecz przeciwko Amerykankom był inny niż pozostałe, jakie graliśmy na tych igrzyskach. Chciały wyłączyć Marie (Steinbrecher) z gry, jednak my byliśmy na to przygotowani. Jesteśmy najlepszym zespołem na świecie i teraz mogę to dostrzec. Praca z żeńską drużyną jest dużo cięższa. Przyjęliśmy na siebie wiele krytyki, jaka spłynęła na nas po nieudanych igrzyskach w Atenach w 2004 roku. Przełknęliśmy ją z pokorą i przez ostatnie cztery lata staliśmy się o 90% lepszą drużyną.

Lindsey Berg (reprezentacja USA):

Mecz o złoto jest zawsze gorzki dla przegranych. Grałyśmy dzisiaj całymi naszymi sercami i możemy być z tego dumne. Jesteśmy roztrzęsione i jest nam ciężko, jednak mamy srebro a to też dużo. Przez całe cztery lata naszą liderką była nasza trenerka. To ona tchnęła potencjał w naszą drużynę. Dodatkowo przez cały turniej żyliśmy tragedią jaka wydarzyła się na początku. To wydarzenie bardzo wzmocniło więzy w naszej drużynie. Chciałyśmy zdobyć złoto dla „Whiz” (córka zamordowanego).

Lang Ping (trener reprezentacji USA):

Dzisiejszy mecz był bardzo trudny. Brazylia jest z pewnością najlepszym zespołem na tym turnieju. Przed naszym spotkaniem Brazylijki nie przegrały nawet seta. Srebro to świetna rzecz dla amerykańskiej siatkówki. W naszym kraju jest wiele młodych dziewcząt grających w siatkówkę. Mam nadzieję, że pewnego dnia w Stanach Zjednoczonych będziemy mieli profesjonalną ligę siatkówki, co pomoże wspiąć się na wyższy poziom zawodniczkom z USA.


Konferencja po spotkaniu o medal brązowy:

Zhogne Chen (trener reprezentacji Chin):

Kubanki to nasze dobre znajome. W ostatnich latach, także i w tym roku, graliśmy z nimi wiele spotkań. W eliminacjach przegraliśmy z nimi. Wtedy ich trener powiedział, że chce byśmy spotkali się w finale i zagrali o złoto. Niestety obie drużyny nie doszły do tego finałowego spotkania. W dzisiejszym spotkaniu moje zawodniczki były stabilne i silne psychicznie. Ciężko był zwłaszcza po przedwczorajszej przegranej z Brazylią, kiedy to wszystkie moje siatkarki płakały. Największym właśnie problemem było przygotowanie mentalne do tego meczu. Na szczęście udało się to zrobić. Moje zawodniczki bardzo chciały wygrać igrzyska, ale nie ustrzegły się błędów. Nie pokazały wszystkiego, co potrafią.

Antonio Permodo (trener reprezentacji Kuby):

Brązowy medal to nie złoty, jednak zawsze ma jakąś wymowną wartość. Gra na igrzyskach olimpijskich jest zawsze bardzo ciężka. Od początku bowiem gra pięć, sześć zespołów grających na tym samym wysokim poziomie i każdy może wygrać. Przegraliśmy tutaj z dwoma zespołami (USA i Chiny), z którymi wygraliśmy w eliminacjach. Nigdy nie wiadomo, jak się przeciw komu zagra. Każdy zespół jest na tym samym poziomie. Moje dziewczęta miały wiele nadziei na grę w finale, zwłaszcza po wygranej nad USA w eliminacjach. Myślę, że byliśmy zbyt pewni siebie i to było przyczyną porażki w meczu z Amerykankami i w spotkaniu dzisiejszym. Były czasy, że mistrzyniami były Rosjanki, były czasy, gdy wygrywały jedynie Japonki, za dziesięć lat mistrzyniami będą Kubanki. Wszystko jest możliwe. Od poprzednich igrzysk nasz poziom gry się zmienił. Mimo że przegraliśmy Mistrzostwa Panamerykańskie, Puchar Ameryki i turnieje środkowoamerykańskie, potrafiliśmy się podnieść. Wywalczenie czwartej pozycji na igrzyskach jest czymś niedocenianym. Mógł być medal, ale takie jest właśnie życie.

Kun Feng (reprezentantka Chin):

W czasie tych igrzysk miałyśmy i wzloty i upadki. Stawałyśmy na przeciw trudnościom, wyzwaniom, różnorakim przeciwnościom. Cztery ostatnie lata nie były dla nas łatwe. Najważniejsze jest jednak to, że walczyłyśmy z moimi koleżankami z drużyny aż po dzień dzisiejszy. Byłyśmy podekscytowane, zwłaszcza te starsze zawodniczki, ponieważ to mogą być nasze ostatnie igrzyska. To dlatego podchodziłyśmy do wszystkiego tak emocjonalnie. To jest sport i to normalne, że są wygrani i przegrani. Jednak dopóki gramy nie możemy być niczym zawiedzione. Zawsze patrzymy do przodu, a każda zawodniczka stojąc na boisku daje z siebie wszystko, co potrafi. Gra w trakcie igrzysk to niesamowite uczucie i każdy kto się znajdzie w takiej sytuacji walczy zacięcie o złoto. Choć dla mnie najważniejsze jest to, aby walczyć o każdą piłkę i o każdy punkt i nie jest ważne o jaki medal się wtedy walczy, czy o złoto, srebro, czy o brąz. Najważniejsze to być ze swoją drużyną i walczyć do końca.

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved