Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO: Przykra przegrana Polaków, Włosi w półfinałach

IO: Przykra przegrana Polaków, Włosi w półfinałach

Była walka, były emocje oraz chwile zwątpienia. Teraz już wiemy - to Włosi będą grać w półfinałach olimpijskiego turnieju siatkarzy. Po dramatycznym tie-breaku Azzurri wygrali z Polską.

Trudno uwierzyć w rezultat dzisiejszego spotkania. Polacy, po wspaniałych zwycięstwach w fazie grupowej, ulegli reprezentacji włoskiej 2:3. Zapewne nikt z polskich kibiców nawet nie brał pod uwagę tak dramatycznego scenariusza. Liczyliśmy na występ w finale, dlatego tym trudniej pogodzić się z powrotem naszych siatkarzy z Igrzysk. Wszyscy mamy w pamięci wyczerpujący, ale jakże piękny, mecz naszych reprezentantów z Rosją. Mieliśmy nadzieję, że i w dzisiejszym spotkaniu biało-czerwoni wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności. Tymczasem byliśmy świadkami… no właśnie, świadkami tego, co możliwe w siatkówce – walki, rezygnacji, miażdżącej przewagi jednego z zespołów, innym razem wyrównanej gry. Było wszystko prócz tryumfu Polaków…

Obie drużyny rozpoczęły dzisiejszy mecz bardzo nerwowo. Zarówno Polacy, jak i Włosi popełniali liczne błędy w zagrywce. Nasi reprezentanci nie ustrzegli się pomyłek także w innych elementach gry, czego efektem było trzypunktowe prowadzenie Azzurrich na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Po wznowieniu, poziom nieco się wyrównał. Polacy uruchomili ataki z krótkiej; w tym elemencie punktowali Łukasz Kadziewicz i Mariusz Wlazły. Włosi odpowiedzieli jednak dynamicznymi akcjami na siatce, co zdeprymowało nieco Polaków. Nasi siatkarze popełniali proste błędy. Bezlitośnie wykorzystywali to podopieczni Andrea Anastasiego, którzy skutecznie bronili polskie ataki, a następnie kończyli niemalże każdą kontrę. Przewaga włoskich siatkarzy szybko rosła, i kiedy wynosiła już cztery punkty (18:14) o czas poprosił Raul Lozano. Nasi zawodnicy pokrzykiwali na siebie, próbując wykrzesać sportową złość. Przyniosło to zamierzone efekty – biało-czerwoni, po atakach Mariusza Wlazłego oraz Sebastiana Świderskiego, zmniejszyli różnicę punktową do dwóch oczek (17:19). Włosi nie złożyli jednak broni. Dobre przyjęcie polskiej zagrywki umożliwiło siatkarzom z Półwyspu Apenińskiego wyprowadzenie skutecznego ataku. Nasi reprezentanci nie potrafili zatrzymać Cisolli oraz Gavotto, którzy punktowo kończyli prawie każdą akcję. Wynik ratować próbował jeszcze Świderski. Okazało się to jednak za mało, aby powstrzymać rozpędzonych rywali. 25. punkt Włosi zapisali na swym koncie po efektownym bloku Martino, który zablokował Mariusza Wlazłego (25:19). Pierwszy set w wykonaniu Polaków był za spokojny, rzecz można pozbawiony większego tempa. Nasi siatkarze dodatkowo popełniali zbyt dużo błędów – przez niedokładność biało-czerwoni „oddali” Włochom aż 8 punktów! Pocieszające mogła okazać się natomiast wysoka skuteczność naszych graczy w elemencie przyjęcia.



Druga odsłona rozpoczęła się od mocnego ataku Mariusza Wlazłego. Dalej mieliśmy okazję zobaczyć wspaniały blok Łukasza Kadziewicza – nasz zawodnik zablokował, dziś niepokonanego, Cisollę. Dobra gra Polaków (5:3) napawała optymizmem na dalszy rozwój gry. Włosi jednak szybko otrząsnęli się i uruchomili swą najskuteczniejszą broń – atak z lewej strony. Akcje Bovolenty oraz Cisolli pozwolił odrobić stratę do Polaków (6:6). Po pierwszej przerwie technicznej polska ekipa przeszła do zdecydowanego ataku. Moce zagrywki Mariusza Wlazłego (wynoszące nawet 116 km/h) odrzuciły Południowców od siatki. Uniemożliwiło to naszym rywalom skonstruować punktowe akcje, dzięki czemu przewaga biało-czerwonych wzrastała (12:8). Sytuacja uległa zmianie, gdy w polu zagrywki pojawił się Gavotto. Nasi siatkarze popełniali proste błędy; w szeregi polskich graczy wdarła się nerwowość, co pomogło Włochom odrobić straty, a następnie wyjść na prowadzenie (21:20). Polacy nie znaleźli sposobu na zatrzymanie ataków Cisolli oraz Martino. Nie pomogła także przerwa na żądanie Raula Lozano. Polacy zdawali się być sparaliżowani stawką dzisiejszego meczu, nie potrafili przełamać dziwnej niemocy, która ich ogarnęła. Sytuację wykorzystali Włosi, którzy, po błędzie Sebastiana Świderskiego, wygrali kolejnego seta.

Podczas przerwy pomiędzy kolejnymi setami, Polacy żywo dyskutowali ze swoim trenerem. Wzajemna mobilizacja oraz nowe ustalenia techniczne mogły pomóc wygrać tę odsłonę. Stawka była wysoka – awans do półfinału lub bilet powrotny do Polski. Biało-czerwoni rozpoczęli trzecią odsłonę z Marcinem Wiką oraz Marcinem Możdżonkiem na środku. Zmiany te przyniosły spodziewane rezultaty. Nasi zawodnicy złapali prawidłowy rytm, poprawili swoją skuteczność w ataku, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku (8:6). Po pierwszej przerwie technicznej gra się wyrównała. Po polskiej stronie siatki punktowali Winiarski oraz Kadziewicz, a po stronie rywali Gavotto oraz Cisowa. Włosi zapisali na swym koncie także punkt bezpośrednio z zagrywki (11:11). Naszym graczom brakowało jak na razie mocnych serwisów, świetnie spisywali się jednak w obronie, co wyprowadziło z rytmu włoski zespół. Na drugiej przerwie technicznej przewaga polskiej ekipy wzrosła do trzech „oczek” (16:13). Trener Anastasi dokonał zmian, na boisku pojawił się Zlatanov, który jednak nie „wprowadził” się do gry i zepsuł kilka ważnych piłek. To kosztowało Azzurrich utratę cennych punktów. W końcówce partii Włosi próbowali jeszcze atakować z drugiej linii. Nie zaskoczyło to jednak naszych blokujących, którzy zablokowali aż cztery ataki z rzędu, wygrywając 25:18.

Wygrana w poprzedniej partii dodała Polakom wiatru w skrzydła. Biało-czerwoni rozpoczęli grę od mocnej zagrywki Marcina Wiki. Jego serwy zupełnie rozbiły włoskie przyjęcie, przez co Łukasz Kadziewicz i Michał Winiarski nie mięli żadnych problemów z zakończeniem akcji. Wika zapisał na swoim koncie punkt także bezpośrednio z zagrywki, co pozwoliło zejść naszym siatkarzom na pierwszą przerwę techniczną z przewagą aż sześciu piłek (8:2). Prowadzenie naszych zawodników było bardzo wysokie, jednak do odrobienia, jak udowodnili chwilę potem Włosi. Nasi zawodnicy czterokrotnie nadziali się na włoski blok – przewaga stopniała już tylko do dwóch punktów (9:7). O czas porosił polski szkoleniowiec. Pozwoliło to uspokoić się naszym reprezentantom i po serii udanych akcji Mariusza Wlazłego zejść na przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:13. Rozpoczęła się niezwykle nerwowa część spotkania. Włosi chcieli jak najszybciej zakończyć spotkanie i cieszyć się z awansu. Szybko odrobili stratę, a następnie, po atakach Vermiglio oraz Gavotto, wyszli na prowadzenie (22:21). Polacy odpowiedzieli atakiem ze środka, a następne asem serwisowym Pawła Woickiego (24:22). Piłki setowej nie wykorzystał Mariusz Wlazły; Włosi przeszli do kontrataku, zdobywając kolejno trzy punkty. Rozpoczęła się gra na przewagi – Polacy wiedzieli, o co walczą. Oczekiwania zakończył Winiarski, który zdobył 28. punkt po efektownym asie serwisowym (28:26).

Rozpoczął się tie – break. Obie ekipy były niezwykle zdeterminowane i przygotowane na wygraną. Przez cały piąty set toczyła się wyrównana gra. Punkt za punkt, akcja za akcję. Po atakach Bovolenty nieznacznie na prowadzenie wysunęli się Włosi. Przy stanie 4:5 błąd popełnił sędzia. Arbiter odgwizdał rzekome przewinienie Winiarskiego, powodując w ten sposób zwiększenie różnicy punktowej. Zamiast 5:5 na tablicy pojawił się wynik 6:4 dla Włochów. Był to moment przełomowy, Polacy musieli gonić swoich rywali. Włosi zaś nie zamierzali się poddać, dążyli do jak najszybszego zakończenia spotkania. Nasi zawodnicy nie umieli zatrzymać dynamicznych ataków Bovolenty. Przebieg seta próbował zmienić jeszcze Mariusz Wlazły. Okazało się to jednak niewystarczające. Najpierw pojedynek na siatce przegrał Łukasz Kadziewicz, a następnie polski blok nie zatrzymał Martino (17:15). Potem była już tylko radość po włoskiej stronie siatki, smutek i niedowierzanie Polaków. Cóż więcej dodać… czekamy na finały Igrzysk, niestety już bez polskiej reprezentacji.

Włochy – Polska 3:2

(25:19, 25:22, 18:25, 26:28, 17:15)

Składy zespołów:

Włochy: Gavotto (20), Vermiglio (3), Cisolla (18), Martino (13), Birarelli (4), Bovolenta (14), Corsano (libero) oraz Mastrangelo (6), Paparoni, Zlatanov,

Polska: Winiarski (19), Pliński (2), Zagumny (1), Wlazły (27), Kadziewicz (8), Świderski (9), Ignaczak (libero) oraz Wika (8), Gruszka, Woicki, Możdżonek (5)

Statystyki meczowe:

            WŁOCHY                   POLSKA
            sety                         sety
razem| V  IV  III   II   I|      | I  II III  IV  V|razem
 111 |17  26   18   25  25|punkty|19  22  25  28 15| 109
  65 |12  12   13   13  15| atak |13  16   8  19  8|  64
  11 | 0   4    1    4   2| blok | 1   3   4   1  2|  11
   2 | 0   1    1    0   0|serwis| 0   0   1   4  0|   5
  33 | 5   9    3    8   8| błąd | 5   3  12   4  5|  29

Statystyki indywidualne:

            WŁOCHY                   POLSKA

                         Punkty:
1. Mauro Gavotto    20 pkt  1. Mariusz Wlazły     27 pkt
2. Alberto Cisolla  18      2. Michał Winiarski   19
3. Vigor Bovolenta  14
                         Atak:
1. Mauro Gavotto    16 pkt  1. Mariusz Wlazły     26 pkt
2. Alberto Cisolla  15      2. Michał Winiarski   13
3. Vigor Bovolenta  13      3. Sebastian Świderski 8
                            4. Łukasz Kadziewicz   8

                         Blok:
1. Alberto Cisolla   3 pkt  1. Michał Winiarski    5 pkt
   Mauro Gavotto     3      2. Marcin Możdżonek    2
3. Matteo Martino    2      3. Mariusz Wlazły      1

                        Serwis:
1. Mauro Gavotto     1 pkt  1. Marcin Wika         3 pkt
2. Luigi Mastrangelo 1      2. Michał Winiarski    1
                            3. Paweł Woicki        1

* – fot FIVB.

Zobacz również:

Igrzyska Olimpijskie – wyniki rundy finałowej

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved