Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Milena Rosner: Zapewniam, że atmosfera jest dobra

Milena Rosner: Zapewniam, że atmosfera jest dobra

- Nie wiem co przekazują o tym media, ja mogę zapewnić, że w drużynie panuje dobra atmosfera, panuje duch walki i nie zamierzamy absolutnie poddawać się po tych porażkach - twierdzi Milena Rosner, kapitan polskiej reprezentacji siatkarek.

Walczyłyśmy jak lwice, a w piątym secie Japonki pokazały pazurki, których nie potrafiłyśmy obciąć. Zabrakło nożyczek… Żal tych dwóch wygranych setów. Cały czas czułyśmy wagę tego bardzo ważnego pojedynku. Może właśnie dlatego, że nasze głowy obciążone były myślą >musicie zwyciężyć<, byłyśmy za bardzo spięte i zdenerwowane. A wiadomo jaki jest efekt, gdy gra się pod presją – mówi Milena Rosner o przegranym spotkaniu z reprezentacją Japonii.

Z teoretycznych rozważań wynika, że przed zespołem mecz ostatniej szansy. Wygrane z USA i Wenezuelą dają jeszcze cień szansy na awans do ćwierćfinału. – Dziennikarze już to obliczyli? Najgorsze jest kalkulowanie… Ale ważne jest i to, że porażka na pewno nas nie zdołuje. Nie było 0:3, a 2:3. Mamy świadomość, że rozegrałyśmy dobry mecz, walczyłyśmy do końca. W piątym secie ledwo dyszałyśmy – mówi Rosner. – Nie ma co, zostawiamy z tyłu japoński pociąg i jedziemy do przodu.



W ostatnich swoich wypowiedziach Marco Bonitta skupiał się na krytyce zespołu. Po meczu z Kubą stwierdził, że gry Anny Barańskiej nie da się oglądać. Po porażce z chinami skrytykował zawodniczki rezerwowe. – Może trenera Bonittę poniosły nerwy w jakiejś tam wypowiedzi czy ocenie, ale nie ma co tego nagłaśniać, bo takie są włoskie temperamenty. My się już do tego w pewnym stopniu przyzwyczaiłyśmy. Nie widzę żadnych konfliktów, trzymamy się razem, jest dobrze, nikt się nie dąsa, nie wiem skąd te pogłoski, skąd te tematy – twierdzi Milena Rosner.

w Pekinie mówi się, że Polki odmówiły treningu z Marco Bonittą. Kapitan reprezentacji zdecydowanie temu zaprzecza. – Fakt jest faktem, że nie trenowałyśmy, ale powody są inne. Trener uznał, że ciężko pracowałyśmy przed turniejem i lepiej może będzie, jak odpuścimy. Rozmawiałam o tym, czym tak naprawdę kierował się trener. I dowiedziałam się, że chodziło o to, by nabrać głodu siatkówki, bo nie miałyśmy dnia wolnego od bardzo długiego czasu, głowa może się przygrzać – twierdzi Milena Rosner.

Kibiców niepokoił widok podczas przerw dla odpoczynku w meczu z Japonią. Trener Marco Bonitta nie rozmawiał z zawodniczkami, nie przekazywał im żadnych uwag lecz stał z boku. – To normalne, nie zawsze trener musi mówić, czasami weźmie przerwę po to, abyśmy mogły odsapnąć i między sobą dogadać się – uspakaja Rosner.

Musimy wygrać dwa mecze, z Wenezuelą i Stanami Zjednoczonymi i jeszcze liczyć na szczęście, że Amerykanki pokonają Japonki i wygramy z nimi małymi punktami. Oczywiście, że wierzę, że tak będzie, inaczej nie byłoby żadnego sensu na wychodzenie na boisko. Broni nie składamy – zapewnia Mariola Zenik.

źródło: inf. własna, reprezentacja.net, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved