Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Rybak: Powstaje nowa drużyna

Radosław Rybak: Powstaje nowa drużyna

Najbliższy sezon rozgrywek PlusLigi będzie dla Radosława Rybaka czwartym spędzonym w drużynie AZS Politechnika Warszawska. Ten atakujący, mimo medialnych spekulacji, chciał zostać w stolicy, a dziś już na pełnych obrotach trenuje wraz z „Inżynierami” w Szczyrku.

W wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie internetowej warszawskiej drużyny Rybak opowiada o swoich wakacjach, odnosi się do spekulacji na temat jego odejścia z Politechniki i ocenia „nowy” zespół Akademików po pierwszym tygodniu treningów.

Radek, za Tobą długi urlop. Jak go spożytkowałeś?



Radosław Rybak: – Przede wszystkim odpoczywałem i mogłem wreszcie w pełni poświęcić się rodzinie. Nie mogło oczywiście zabraknąć wakacyjnego wyjazdu. Z najbliższymi trochę czasu spędziliśmy nad polskim morzem. Dobrze trafiliśmy w pogodę, więc dzieciaki, żona i ja byliśmy zadowoleni. Pozostałe wolne wakacyjne chwile przeznaczałem na swoje pasje: polowania i strzelectwo sportowe. Czas biegł powoli, wszystko robiłem na luzie. Ani myślałem dotykać piłki (śmiech). Poprzedni sezon był bardzo długi i przyznam, że już podczas meczów barażowych z Poznaniem miałem go dość. Chciałem wszystko rzucić w diabły i udać się na urlop. Kiedy udało się wreszcie szczęśliwe zakończyć baraże, nie potrafiłem nawet myśleć o piłce. Teraz, po ponad dwumiesięcznej przerwie, już trochę ciągnie mnie do siatkówki, dlatego z chęcią wróciłem do treningów.

Kiedy Ty odpoczywałeś, w prasie pojawiały się niepokojące dla warszawskich kibiców informacje: „Radosław Rybak zastanawia się nad zmianą barw klubowych”.

Prasa, jak to prasa, różne rzeczy pisze. Chociaż muszę przyznać, że było w tym trochę prawdy. Pojawiło się kilka propozycji i była to dla mnie jakaś furtka, ale nie skorzystałem z niej. Z prostego powodu: chciałem zostać w Warszawie.

W Twoim głoście nie słychać jednak radości.

To lekki żal, że ze starszych zawodników z zeszłorocznej ekipy zostałem tylko ja i Wiktor Położewicz. Wszyscy moi przyjaciele zmienili barwy klubowe i trochę smutno tu teraz bez nich. Zostało co prawda kilku młodych chłopaków, ale i tak powstanie zupełnie nowa drużyna.

Co to oznacza? Czy w przyszłość można patrzeć z optymizmem?

Oczywiście. Za kilka dni powinno być lepiej, za kilka tygodni – bardzo dobrze. Potrzebujemy czasu na „dotarcie się”. Dobrym prognostykiem na przyszłość jest miła atmosfera na treningach już podczas pierwszych dni przygotowań.

O utrzymanie jednak łatwo nie będzie.

Nie ma się co oszukiwać, będzie bardzo trudno. Większość zawodników w naszej drużynie to młodzież, która nie grała nigdy w pełnym wymiarze na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej. Nie twierdzę, że sobie nie poradzą, ale będą musieli dać z siebie więcej niż 100 proc. My – starsi i bardziej doświadczeni gracze – oczywiście będziemy im pomagać, jak tylko da się najlepiej. Dzięki tej wzajemnej współpracy osiągniemy cel, jak jest utrzymanie!

* rozmawiał Adrian Komorowski (www.siatkowka.azspw.pl)

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved