Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Nie oglądają się na Płomień Sosnowiec. Po prostu trenują…

Nie oglądają się na Płomień Sosnowiec. Po prostu trenują…

W miniony poniedziałek zawodnicy Delecty rozpoczęli przygotowania do sezonu. Nominalnie są w tej chwili I-ligowcami, ale najbliższe dni mogą przynieść (nie)spodziewany „awans”...

Od gry w najwyższej klasie rozgrywkowej, którą bydgoszczanie opuścili po przegranym barażu z AZS Politechniką Warszawską, dzieli ich… ostateczne „nie” działaczy Płomienia Sosnowiec. Od zakończenia poprzedniego sezonu tamtejsi działacze nie mogą znaleźć sponsora, który wyłożyłby pieniądze na nowy sezon.

Prezes Płomienia Paweł Kaczmarczyk zjechał już całą Polskę, pukał do wszystkich możliwych drzwi i z każdym dniem jest coraz bliżej wywieszenia białej flagi. Podobno prowadzi jeszcze rozmowy ze sponsorem, który może być ostatnią deską ratunku dla Płomienia. – Do środy, 13 sierpnia, powinniśmy wiedzieć na czym stoimy – tłumaczył.



Ale zarząd spółki, zawiadującej ligą, nie będzie czekać w nieskończoność na decyzję Płomienia. Kolejnym problemem dla sosnowiczan byłoby skompletowanie kadry zespołu. Na bylejakość, czyli drużynę juniorów, na pewno nie zgodzi się sponsor ligi, bo to obniżyłoby poziom rozgrywek.

Co to oznacza dla Delecty Bydgoszcz? – Na razie nic. My naprawdę nie podniecamy się tym, co się dzieje w Płomieniu, chociaż śledzimy ich problemy – mówi Janusz Zacniewski, kierownik drużyny Delecty. – Po prostu trenujemy i przygotowujemy się do sezonu. A czy to będzie I liga, czy PlusLiga? Jesteśmy przygotowani na obydwa warianty. Ale na pewno nie ma mowy o kupowaniu miejsca. Jeśli przyjdzie nam zagrać baraż, to zagramy.

Tymczasem do kolegów trenujących już od tygodnia w Bydgoszczy, w poniedziałek rano dołączył Słowak Martin Sopko. Trener Rostislav Chudik dał mu tydzień wolnego więcej, bo jego rodak jeszcze niedawno grał z reprezentacją w finałowym turnieju Ligi Europejskiej w tureckiej Bursie.

Przyjmujący Delecty wypadł tam rewelacyjnie. Mało tego, że przedstawiciele CEV uznali go za najlepiej zagrywającego (16 asów), to jeszcze przyznali mu tytuł najlepszego zawodnika całego turnieju – MVP. Przypomnijmy, że w finale Słowacja pokonała Holandię 3:1 (21, 18, -20, 23).

Niedługo Martin Sopko powróci na Słowację, ponieważ w sobotę ekipa Delecty wyjeżdża na 10-dniowy obóz do Szczyrbskiego Plesa. Podobnie było rok temu.

źródło: Express Bydgoski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved