Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Krzysztof Ignaczak: Stać nas na więcej

Krzysztof Ignaczak: Stać nas na więcej

- Natychmiast po wygranym meczu z Niemcami wiedzieliśmy, że wystarczy nam jeszcze wygrać z Egiptem i będziemy praktycznie w ćwierćfinale - mówi w rozmowie dla "Przeglądu Sportowego" libero reprezentacji Polski, Krzysztof Ignaczak.

Jak ważne było spotkanie z Niemcami?

Krzysztof Ignaczak:



W momencie jego rozgrywania był to na pewno najważniejszy mecz, jak każdy. Ale miał on także ogromne znaczenie dla układu w grupie i dalszego przebiegu turnieju. Zaraz po tym zwycięstwie wiedzieliśmy, że wystarczy jeszcze wygrać z Egiptem i będziemy praktycznie w ćwierćfinale. A nie wyobrażam sobie, byśmy nie wygrali. Po pierwszym secie spotkania z Niemcami zeszła z nas niepewność. Zobaczyliśmy, że jesteśmy w dobrej dyspozycji.

Brakowało wam więc wcześniej pewności siebie?

Nie pewności siebie, a wiedzy, w którym miejscu jesteśmy. Finał Ligi Światowej nie przyniósł żadnej odpowiedzi, dostaliśmy ją tutaj. Okazuje się, że dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, prezentujemy się naprawdę nieźle.

…O swojej grze mam takie samo zdanie, jak o występie całej drużyny – było naprawdę nieźle, ale stać nas na jeszcze lepszą grę.

Pokażecie ją w starciach z Rosją, Brazylią i Serbią?

Mam nadzieję, że będziemy się rozkręcać z meczu na mecz. Z tymi trudniejszymi przeciwnikami może być nam nawet łatwiej pokazać pełnię możliwości. Najważniejsze, że nie popełniamy prostych błędów w trudnych momentach. Gra zaczyna nam się zazębiać, klocki same się układają. Ale przestrzegam przed hurraoptymizmem. Na razie jest po prostu nieźle.

* Z siatkarzem w Pekinie rozmawiał Żelisław ŻYŻYŃSKI (Przegląd Sportowy)


Przed Wami silni rywale. Zaczynacie jutro meczem z Serbią, która ma nóż na gardle…

To jest już tylko jej kłopot. My na to nie patrzymy. Koncentrujemy się na grze Serbów i mam nadzieję, że wyjdziemy z tej walki zwycięsko.

Nie tak dawno w finałowym turnieju LŚ przegraliście z Serbami gładko 0-3. Chyba takiego meczu już nie powtórzycie?

My byliśmy wówczas zupełnie innym zespołem, a teraz pokazujemy inne obliczu. To będzie zupełnie odmienne spotkanie, choćby z tego powodu, że wygramy. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, w jakiej dyspozycji jesteśmy po tym finale LŚ. Teraz widać, że te klocki zaczynają się nam układać. Tuż przed przyjazdem do Pekinu tylko trenowaliśmy, nie było meczów kontrolnych, więc lekkie obawy były. Na pewno ta sportowa świeżość nam wróciła i jesteśmy innym zespołem niż ten, który grał w Rio de Janeiro.

* Z siatkarzem w Pekinie rozmawiał Rafał MYŚLIWIEC (Super Nowości

źródło: sports.pl, Super Nowości

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved