Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Katarzyna Skowrońska: Trzeba zagrać więcej takich setów

Katarzyna Skowrońska: Trzeba zagrać więcej takich setów

Mecz Polek z gospodyniami turnieju był niezwykle zacięty. "Biało-czerwone" walczyły z rywalkami jak równy z równym, jednak ostatecznie musiały uznać wyższość Chinek, które bronią tytułu mistrzyń olimpijskich. Po polskiej stronie siatki bohaterką była Katarzyna Skowrońska-Dolata

Katarzyna Skowrońska-Dolata we wczorajszym spotkaniu zdobyła 26 punktów, a po jego zakończeniu nie kryła rozczarowania z porażki.

Mam nadzieję, że takich setów, jak pierwszy w meczu z Chinkami, będzie więcej i że wszystkie będziemy miały takie dni jak ja dziś – mówiła ze łzami w oczach polska atakująca. – Jest mi przykro, że ten mecz nie został wygrany, bo naprawdę dobrze pozbierałyśmy się po tak słabym secie, jakim był w naszym wykonaniu drugi.



Rzeczywiście, pierwszy set zwiastował sensację. Podobnie jak w pojedynku z Kubą Polki wyszły mocno skoncentrowane, szybko odskoczyły wyraźnie stremowanym gospodyniom na kilka punktów i do końca partii kontrolowały sytuację na boisku. Niestety poźniej było już tylko gorzej.

Niedługo będziemy chyba mistrzyniami pierwszego seta – żartowała nieśmiało po tym spotkaniu nasza środkowa, Katarzyna Gajgał. – Mam jednak nadzieję, że w następnym meczu będzie lepiej. Nie ukrywam, że pocieszam się tym, że nasza gra z meczu na mecz jest coraz lepsza. Pojedynek z Chinkami był dobry, może poza tym, co pokazałyśmy w drugim secie. Patrząc jednak całościowo było dużo obron, wymian, mam zatem nadzieję, że dobrze nam pójdzie z Japonią.

Końcówka czwartej partii dawała nadzieję na walkę w tie-breaku. Polki prowadziły już 22:20, kiedy zdarzył się im przestój. Chwilę słabości „biało-czerwonych” błyskawicznie wykorzystały gospodynie, i zakończyły tę partię trzypunktowym zwycięstwem 25:22, co dało im zwycięstwo w całym meczu 3:1.

Najbardziej szkoda właśnie tego czwartego seta, bo zasługiwałyśmy na to, żeby powalczyć z Chinkami w tie-breaku – oceniła ze smutkiem Małgorzata Glinka-Mogentale.

Cały czas polskie siatkarki miały nietypowe wsparcie – dopingować nasze „Złotka” przyszedł jeden z najpoważniejszych pretendentów do olimpijskiego złota w skoku przez konia Leszek Blanik.

Był to bardzo ciekawy mecz – ocenił pojedynek reprezentant Polski w gimnastyce. – Polkom przyszło walczyć z trudnym przeciwnikiem, bo Chinki to przecież mistrzynie olimpijskie. Dla mnie to też pewnego rodzaju nowość, ponieważ kilka razy byłem na meczu siatkówki męskiej, natomiast występ naszych pań widziałem na żywo po raz pierwszy – przyznał Blanik.

Jutro przed polskimi zawodniczkami mecz o wszystko. Jeśli myślą o awansie do ćwierćfinału muszą pokonać reprezentację Japonii. Na pewno bardzo potrzebne będzie im wsparcie kibiców – nie tylko tych w hali, ale również tych ściskających kciuki przed telewizorami w Polsce.

źródło: reprezentacja.net, TVP

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved