Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marek Mierzwiński: To prawda, że chcemy awansować

Marek Mierzwiński: To prawda, że chcemy awansować

- To prawda, że chcemy awansować w nowym sezonie do ekstraklasy, ale ani myślę wywierać z tego powodu niepotrzebnej presji na siatkarkach - mówi trener pierwszoligowego, i bardzo mocno przebudowanego zespołu Piasta Szczecin.

Jak wysokie rachunki płacisz ostatnio za telefon?

Dokładnie nie odpowiem na to pytanie, bo przy takich sumach trudno o pomyłkę. Dziewczyny śmieją się ze mnie, że przypominam chodzącą budkę telefoniczną. No, ale też jesteśmy w gorącym okresie transferowym i bez „komórki” trudno się obejść. Jest w tym wszystkim jeden pozytyw. Sieć, do której należę zaproponowała mi promocyjne usługi. Chyba zauważyli jak często doładowuję swoją kartę. Mniej przyjazny jest nasz kierownik, z którego telefonu korzystam równie często. Na każdym kroku mi wypomina, że wykorzystałem jego limit darmowych minut. A było ich… 800.



Najważniejsze, że Twoje rozmowy były skuteczne. Do PRO KON STAL Piasta dołączyły przecież Irina Archangielskaja, Malwina Konkolewska, Justyna Sachmacińska i Anna Szydełko. Możesz zdradzić nazwiska tych zawodniczek, które Ci odmówiły?

Nie jest tajemnicą, że rozmawiałem z większą liczbą siatkarek. W sumie było ich ponad dwadzieścia. Kto mógł do nas trafić? Dość długo nad naszą propozycją zastanawiała się Ola Kruk. Jeszcze dłużej Karolina Kosek. Rozmawiałem też m.in. z Martą Plutą, Justyną Ordak oraz Karoliną Wiśniewską.

W poprzednich dwóch sezonach Piast nieśmiało atakował LSK. W tym cel wydaje się być jasno określony – jest nim awans do ekstraklasy. Zwłaszcza, że I liga wydaje się być słabsza niż w ubiegłych latach.

To prawda, że chcemy awansować, ale ani myślę wywierać z tego powodu niepotrzebnej presji na zawodniczkach. Mam zresztą wrażenie, że ich mobilizować nie trzeba.

O ile skład, którym w tej chwili dysponujesz jest lepszy od tego z poprzedniego sezonu?

W tym przypadku trudno o znalezienie odpowiednich proporcji. Mam jednak wrażenie, że ten z ubiegłego sezonu, to było ok. 60 procent tego, czym dysponujemy obecnie. A przypominam, że cały czas prowadzimy rozmowy z kolejnymi zawodniczkami. Wkrótce dołączą do nas dwie lub trzy nowe siatkarki.

Tak duże zmiany kadrowe mogą jednak źle wpłynąć na zgranie zespołu. Zwłaszcza na początku sezonu, a przecież już w pierwszej kolejce gracie na wyjeździe z Budowlanymi Łódź.

Liczę się z tym, ale wcale nie zamierzam robić z tego powodu tragedii. Najważniejszy jest przecież koniec rozgrywek i faza play off. Do tego czasu wszystko w drużynie będzie już doskonale działać. Mamy teraz w składzie doświadczone siatkarki i jestem przekonany, że szybko znajdą ze sobą wspólny język.

Zgadzasz się z opinią, że Waszym najgroźniejszym rywalem w walce o awans będzie beniaminek z Łodzi?

Patrząc na ich budżet oraz wzmocnienia jakich dokonali, to można odnieść takie wrażenie. Co nie oznacza, że się ich boimy. Personalnie na pewno nie odstajemy od Budowlanych. Może to nawet nieco buńczucznie zabrzmi, ale jestem przekonany, że dysponujemy lepszym składem.

Szczecińscy kibice od dłuższego już czasu narzekają, że w składzie Piasta brakuje miejscowych dziewczyn. Macie pomysł na pracę z młodzieżą?

Razem z prezesem, Pawłem Płuciennikiem ustaliliśmy, że zaraz po tym jak wyprostujemy w klubie sprawy organizacyjne, to zajmiemy się tym tematem. Doprowadzimy do spotkania ze wszystkimi ludźmi odpowiedzialnymi za pracę z młodzieżą w tym mieście. Stworzymy pion szkolenia, który do tej pory był fikcją. Pod egidą Piasta funkcjonowało wprawdzie kilka ośrodków, ale zamiast współpracować, to – paradoksalnie – rywalizowały ze sobą. To musi się zmienić.

więcej na www.piastszczecin.pl

Rozmawiał: Tomasz Sikorski

źródło: piast.szczecin.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved