Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Łukasz Kadziewicz: Nie przyjechałem tu jako turysta

Łukasz Kadziewicz: Nie przyjechałem tu jako turysta

Zawsze szczery, trochę niepokorny, ważny gracz wyjściowej szóstki reprezentacji Polski mężczyzn. Łukasz Kadziewicz, na kilka dni przed pierwszym meczem w turnieju olimpijskim, mówi o swoich oczekiwaniach związanych z tą ważną imprezą.

Pekin potrafi być wyjątkowo ponurym miastem kiedy spowije go smog. Za często słońca możecie tu nie oglądać…

Łukasz Kadziewicz: – Przyjechaliśmy tutaj grać w siatkówkę i to grać na najwyższym poziomie, a nie jako turyści, którzy chcą przywieźć do Polski opaleniznę. Zobaczymy co wyjdzie, ale zupełnie nas aura nie interesuje. Może padać, świecić słońce, obojętne. Chcemy grać jak najlepiej.



Pierwszy mecz z Niemcami będzie bardzo ważny. Może zbudować wasze morale. Przygotowywaliście się już pod tego rywala?

Zdajemy sobie sprawę z tego, że każdy przeciwnik będzie bardzo trudny, czy to Niemcy, czy ktokolwiek inny. Podchodzimy do tego spokojnie. Wydaje mi się, że jesteśmy fizycznie dobrze przygotowani. Od dłuższego czasu oglądamy już Niemców, a co z tego wyjdzie, tak pięć minut przed Igrzyskami Olimpijskimi to chyba nie ma sensu dywagować. Niech nasze słowa zostaną zweryfikowane przez jak najlepszą grę.

Będziecie na Ceremonii Otwarcia, czy raczej będziecie odpoczywać?

Szczerze, zupełnie mnie to nie interesuje. Nie przyjechałem tutaj jako turysta i czy pójdę, czy nie… nie zależy mi zupełnie na tym. Jestem skoncentrowany wyłącznie przed pierwszym meczem, na przeciwniku i po to tu jestem. Może jak pójdzie nam lepiej i nie zobaczymy zbyt wielu turystycznych atrakcji, to wrócimy tu za miesiąc czy dwa na jakieś dłuższe wakacje.

* Przemysław Pełka (pkol.pl)

źródło: PKOL

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved