Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Nikolaj Iwanow: Odmówiłem Stoewowi

Nikolaj Iwanow: Odmówiłem Stoewowi

Były rozgrywający kadry Bułgarii i Jastrzębskiego Węgla przyznał w bułgarskich mediach, że otrzymał od Martina Stoewa propozycję pojechania na Igrzyska do Pekinu. Zawodnik nie zdecydował się jednak na powrót do kadry.

Gdy dwa miesiące temu Iwan Zarew, który był pewniakiem do zajęcia miejsca drugiego rozgrywającego doznał kontuzji, Martin Stoew stanął przed nie lada problemem. Forma Iwana Stanewa nie zachwycała, a poza Żekowem na horyzoncie nie było widać innych graczy kwalifikujących się formą na Igrzyska. – Po aferze z kontuzją Zarewa, Stoew zapytał mnie, czy chciałbym wrócić do kadry i pojechać z nią do Pekinu – powiedział Nikolaj Iwanow. – Musiałem go jednak rozczarować. Odpowiedziałem, że nie jestem w formie, która pozwala mi godnie reprezentować mój kraj.

Zawodnik dodał również, że liczy, iż rodacy przywiozą z Pekinu medal. – Mam nadzieję, że beze mnie chłopaki również będą w stanie zdobyć medal. To byłoby coś wspaniałego dla całej bułgarskiej siatkówki. Iwanow od kilku dni trenuje wraz z zespołem CSKA Sofia, z którego się wywodzi. Mimo to od nowego sezonu zasili barwy nie bułgarskiego, a tureckiego klubu, Halkbanku Ankara.



Powrót do ligi tureckiej do czegoś mnie zobowiązuje – twierdzi gracz, który w przeszłości pięć lat spędził w Turcji, broniąc barw zespołu Arcelik. – Z Arcelik`iem zdobyłem już wszystko, więc teraz ponownie mam apetyt na wygrywanie. Cieszę się, że zagramy razem z Todorem Aleksiewem i Danailem Miluszewem. Turcy mają niezłą ligę i całkiem dobrych siatkarzy a to jeszcze bardziej napędza moją ambicję na zwyciężanie z nowym klubem.

Nowym szkoleniowcem Halkbanku będzie… Martin Stoew, o którym kilka lat temu mówiło się, że wyrzucił z reprezentacji Iwanowa. Ten twierdził, że sam odszedł. Dzisiaj jednak po zatarciach z przeszłości, przynajmniej oficjalnie nie ma już śladu. – To, że Martin będzie naszym trenerem, tylko może mnie cieszyć – uważa Nikolaj Iwanow. – Jeszcze kilka lat temu najpierw graliśmy ramię w ramie w kadrze narodowej, później pracowaliśmy, gdy on zaczął trenować naszą reprezentację. Jestem pewien, że z nim i pozostałymi zawodnikami jesteśmy w stanie zdobyć mistrzostwo Turcji. Taki przynajmniej mam cel – dodał był rozgrywający Jastrzębskiego Węgla.

Tymczasem okazało się, że po Trento, również w Halkbanku szykuje się prawdziwa bułgarska kolonia. Do Stoewa, Iwanowa, Aleksiewa i Miluszewa dołączył również urodzony w Bułgarii, choć reprezentujący w przeszłości Grecję, Teodor Baew. – Z tego co wiem Teodor również podpisał kontrakt z Halkbankiem – powiedział w bułgarskich mediach Martin Stoew. – Dla mnie jest on w 100% Bułgarem. Do niedawna mówiło się, że dwaj Bułgarzy nie mogą grać w jednym zespole zagranicą. W poprzednim sezonie Trento pokazało, że to nie prawda. Tak będzie i tym razem – dodał Stoew.

* Autorem tekstu jest Anna Więcek – Świat Siatkówki

źródło: inf. własna, sportal.bg

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved