Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Łukasz Żygadło rozpoczyna treningi w Trentino

Łukasz Żygadło rozpoczyna treningi w Trentino

Łukasz Żygadło po krótkim odpoczynku zacznie już w poniedziałek przygotowania do sezonu z Itasem Diatec Trentino. W niedzielę odleci do Włoch. 21 września jego klub zagra z Lube Banca Marche Macerata mecz o Superpuchar Włoch.

Nie wszyscy zawodnicy z Itasu będą w klubie w pierwszym okresie przygotowań. Najlepszy zespół Serie A ma swoich przedstawicieli w turnieju olimpijskim w Pekinie. Zabraknie m.in. Michała Winiarskiego, Nikoli Grbica i Mateja Kazijskiego. Niewiele brakowało, żeby w tym gronie znalazł Łukasz Żygadło. On jednak przegrał rywalizację w reprezentacji Polski. Raul Lozano postawił na Pawła Woickiego. Pozycja Pawła Zagumnego była niepodważalna.

Oczywiście bardzo chciałem zagrać w igrzyskach – powiedział Łukasz Żygadło. – Jak był cień szansy, to trzymałem się jej i walczyłem do końca. Myślę jednak, że o ustaleniu składu zadecydował sezon. Takie trzymanie zawodników w niepewności do końca nie było dobre dla reprezentacji. Ono męczyło. Myślę, że trener powinien był jasno powiedzieć o składzie przed rozpoczęciem fazy grupowej Ligi Światowej. W Pekinie zagrają ci i ci. Jak ktoś z tego grona dozna kontuzji, to na jego miejsce wejdzie ten lub tamten. Wtedy albo przyjmuję takie warunki, albo jadę na wakacje. Pierwszy okres pracy na kadrze był bardzo udany. Potem ostra rywalizacja męczyła samych graczy, którzy nie byli pewni miejsca w samolocie do Pekinu. Oczywiście trener też miał swoich pewniaków. Uważam, że na tym bardzo dużo stracił cały zespół.



Po igrzyskach olimpijskich nastąpi zmiana na stanowisku trenera reprezentacji. W mediach i w rozmowach ekspertów wymieniane są kryteria, które stworzyłyby model idealnego szkoleniowca. Są tacy, którzy krytyką Polski Związek Piłki Siatkowej, że nie wymógł na Raulu Lozano obowiązku nauczenia się języka polskiego.

Myślę, że w czasie pracy Raula Lozano nie było problemu językowego. W każdym razie nic takiego nie przypominam sobie – mówi Łukasz Żygadło. – Wielu kolegów zna język włoski, zawsze na miejscu mieliśmy tłumacza czy nawet dwóch. Z kolei wiem z własnego doświadczenia, że jak grałem w którymś kraju, gdzie mi podobało i chciałem tam zostać, to uczyłem się tamtejszego języka, tak jak teraz biorę lekcje włoskiego. Jest bardzo miło dla człowieka miejscowego jak przybysz z obcego kraju rozmawia w języku danego kraju. Myślę, że to dotyczy nie tylko siatkówki, ale wielu innych dziedzin życia ze sportem niezwiązanych.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved