Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Małgorzata Glinka żegna się z reprezentacją po igrzyskach

Małgorzata Glinka żegna się z reprezentacją po igrzyskach

Wielu kibiców nie wyobraża sobie reprezentacji Polski bez niej. Ale powoli muszą się już do tego przyzwyczajać. Po 14 latach występów w kadrze Małgorzata Glinka zamierza pożegnać się z biało-czerwonymi barwami, po igrzyskach w Pekinie.

Wcześniej jednak wystąpi w najważniejszej imprezie życia – igrzyskach olimpijskich. – Czekam na nie z niecierpliwością. Nie myślę na razie o tym, co będę robiła potem. Mówię stop tylko reprezentacji, z siatkówką klubową się nie rozstaję – mówi dwukrotna mistrzyni Europy, która – jeśli nie zostanie mamą – ma w planach wznowienie gry zimą (we Włoszech mówi się, że jest już po rozmowach z Desparem Perugia).

Wczoraj „Maggie” miała z drużyną ostatni mocny trening przed wylotem do Pekinu. W hali na warszawskim Ursynowie Polki ćwiczyły prawie trzy godziny. – Schodzimy z obciążeń treningowych, pracujemy nad siłą dynamiczną. Jeszcze za wcześnie na wielkie granie, ale podczas pierwszych sparingów z Rosją i Serbią wypadłyśmy dobrze – opowiada Glinka. – Potrzebujemy jak najwięcej gry w tym składzie, w którym będziemy występować na igrzyskach. Musimy teraz skoncentrować się na jakości, a nie ilości. Zdecydowana większość myśli, które pojawiają się w głowie, dotyczy już igrzysk. Pomału przychodzi już olimpijski dreszczyk, który wcześniej mogłyśmy znać tylko z opowiadań.



W kadrze jest właściwie od zawsze. Najpierw zdobywała z nią medale w kategoriach młodzieżowych, a w latach 2003 i 2005 walnie przyczyniła się do osiągnięcia największego sukcesu w historii polskiej żeńskiej siatkówki – dwukrotnego zdobycia mistrzostwa Europy. – Przez te wszystkie lata było dużo emocji, czasem brały górę nad rozumem – przyznaje skrzydłowa hiszpańskiego klubu Grupo Murcia.

Ale ogólnie w sporcie emocje są zdrowe. Nie żałuję żadnej decyzji, za wszystko dziękuję. Przeżyłam piękną przygodę z reprezentacją, jestem wdzięczna za to, co mi dała. Do Pekinu jadę nie nastawiając się mocno, że muszę być znakomita, bo to ostatni turniej w moim życiu. Gdybym się tak mobilizowała mogłoby to przynieść odwrotny skutek. Zamęczyłabym się psychicznie, a to oznaczałoby koniec jeszcze przed rozpoczęciem igrzysk. Sił dodają mi zupełnie inne rzeczy. Przede wszystkim zaufanie rodziny. Bliscy nigdy nie wywierali na mnie presji jeśli chodzi o grę w siatkówkę, wyniki na boisku. Dlatego jestem szczęśliwą osobą. Kibice mają prawo oczekiwać sukcesu. I zastanawiać się nad atmosferą w zespole. Ale uspokajam was: nie martwcie się, wszystko jest już OK (śmiech) – twierdzi.

Jak sobie wyobrażam igrzyska? Tam sportowiec jest szanowany bardziej niż w normalnych sytuacjach, panuje duże poczucie bezpieczeństwa. Otwarcie i zakończenie – to najbardziej charakterystyczne momenty olimpiady. A reszta to będzie dla nas normalny turniej, jak mistrzostwa świata. Cieszę się na pobyt w wiosce olimpijskiej. Mam nadzieję, że będziemy miały okazję zamienić parę słów i dodawać otuchy innym Polakom startującym w Pekinie – opowiada Małgorzata Glinka.

Podczas igrzysk w Atlancie i Sydney oglądała zmagania siatkarek w telewizji. – To były zawody nieosiągalne dla tamtej reprezentacji Polski – mówi. Inaczej sprawa się miała w 2004 roku, kiedy Polki były o krok od kwalifikacji do ateńskiej olimpiady. Jednak podczas pamiętnych kwalifikacji w Baku biało-czerwone uległy Turcji w półfinale i czar mistrzyń Europy prysł niczym mydlana bańka. Nie wspominajmy tego – krzywi się zagadnięta o turniej w Azerbejdżanie.

Nie chcę nikomu wlewać niczego za kołnierz… Przed nami Pekin. To, co osiągniemy zadedykuję przede wszystkim mojej wielkiej przyjaciółce, której niestety już z nami nie ma, Agacie Mróz. A także sobie, mojej rodzinie i mężowi. Gram dla nich, nie muszę im niczego udowadniać. Dlatego jestem spokojna – kończy.

* Rafał Bała (Dziennik)

źródło: Dziennik

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-08-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved