Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Hamdy Awad Elsafi: Inne priorytety

Hamdy Awad Elsafi: Inne priorytety

fot. archiwum

Dlaczego reprezentanci Egiptu nie chcą nazywać siebie profesjonalistami? Co zmienił w ich zespole Grzegorz Ryś? Między innymi o tym opowiada egipski kapitan, jeden z bardziej doświadczonych graczy tej reprezentacji, Hamdy Awad Elsafi.

Dlaczego na historyczne zwycięstwo w Lidze Światowej czekaliście aż do meczu w Polską?

 

Nie zaplanowaliśmy tego. Rozpoczynając rozgrywki Ligi światowej 2008 mieliśmy taki sam cel jak w poprzednich trzech edycjach, w których wzięliśmy udział – zagrać jak najlepiej potrafimy. Przypadkiem trafiło, że pierwsze spotkania rozgrywaliśmy w naszym kraju z Polakami .



 

Ale nie wygraliście tamtego meczu przypadkiem?

 

Oczywiście, że nie. Możemy dyskutować, że wasz zespół nie przyjechał do Aleksandrii w swoim najsilniejszym składzie. Był to jednak tylko jeden z elementów, który wykorzystaliśmy do zwycięstwa w tamtym meczu.

 

Co się zmieniło, że teraz jesteście w stanie walczyć z każdym jak równy z równym?

 

Idziemy małymi kroczami do przodu. Podczas poprzednich edycji Ligi Światowej wygrywaliśmy sety, czasem udało nam się doprowadzić do tie-breaka podczas ważnej międzynarodowej imprezy, ale nigdy wcześniej nie wygraliśmy ważnego meczu na arenie międzynarodowej. W tym roku zrobiliśmy kolejny krok. Może wkrótce dotrzemy do finałów?

 

Jednym słowem nie macie powodów na narzekań po tegorocznej Lidze Światowej?

 

Biorąc pod uwagę fakt, że żaden z nas nie jest profesjonalnym sportowcem, rzeczywiście nie możemy narzekać. Nie tylko wygraliśmy w końcu nasz pierwszy mecz, ale poszliśmy za ciosem odnosząc jeszcze trzy inne zwycięstwa. Takie mecze bardzo podbudowują zespół. Młodzi zawodnicy zobaczyli, że nie muszą być ciągle chłopcami do bicia, że my również możemy schodzić z boiska jako zwycięzcy.

 

Dlaczego dwa ostatnie mecze w Polsce rozgrywaliście bez podstawowego atakującego, Ahmeda Salaha?

 

Ahmed miał problemy ze swoim klubem w Kairze. Bardzo chce grać w Europie, skąd dostał świetną propozycję. Jednak jego macierzysty klub nie chce zgodzić się na jego wyjazd poza Egipt. Musiał zostać na miejscu i walczyć w obronie swojej kariery.

 

Przed wami Igrzyska Olimpijskie, będzie to okazja do rewanżu z Polakami?

 

Znamy polski zespół już bardzo dobrze. Nie pozostaje nam nic innego niż jechać i walczyć. Zwycięstwo w dwóch meczach daje prawo gry w ósemce. Gdybyśmy trafili do drugiej grupy, mielibyśmy większe szanse grę w kolejnej fazie. Nasza jest trudniejsza.

 

Z kim zamierzacie zatem wygrać w fazie grupowej?

 

Nic takiego nie zakładamy. Wiadomo, że teoretycznie najsłabsi poza nami w grupie są Niemcy i Polacy. Mówiąc najsłabsi mam jednak na myśli, że wciąż są to zespoły od nas dużo silniejsze, bardziej doświadczone i ograne. Wiadomo jednak, że przynajmniej teoretycznie szybciej pokonamy Polaków niż Rosjan czy Brazylijczyków.

 

Wróćmy jeszcze na chwilę do Ligi Światowej. Na obu meczach w Polsce był obecny Grzegorz Ryś. Spotkaliście się?

 

Oczywiście. Już w Poznaniu mieliśmy okazję porozmawiać. Grzegorz to bardzo dobry człowiek. Przyjechał specjalnie na nasze mecze, żeby się z nami spotkać. Wszyscy bardzo go szanujemy i jednocześnie bardzo ubolewamy, że nie pracuje już z naszą reprezentacją.

 

Dlaczego przestał pełnić funkcję trenera Egiptu?

 

Coś nie podobało się federacji. Nie chcieli słuchać jego propozycji, ani mu zaufać. My jako zespół naprawdę zrobiliśmy z nim milowy krok do przodu. Jestem obecnie najstarszym zawodnikiem w tym zespole, pracowałem już z wieloma trenerami i bardzo się cieszę, że pod koniec mojej kariery mogłem poznać Grzegorza.

 

W jaki sposób zmienił wasz zespół?

 

Grzegorz nie tylko poprawił jakość naszej gry, ale przede wszystkim pokazał na czym polega blokowanie w siatkówce. Wpoił nam zespołowość i zaangażowanie nie tylko a grę podczas meczu, ale udowodnił jak ważny jest sam trening. Młodzi zawodnicy nauczyli się od niego bardzo wiele i jestem pewien, że to zaprocentuje.

 

Federacja nie chciała wierzyć jego koncepcjom, mimo, że pomagały zespołowi?

 

W Egipcie wszystko funkcjonuje zupełnie inaczej niż w Europie. Nie mamy ani profesjonalnej ligi ani tym bardziej federacji. Wszyscy obecni reprezentanci traktują siatkówkę jako dodatek do ich normalnego życia. Na co dzień studiują, pracują a poza tym grają w siatkówkę. W profesjonalnych krajach jest siatkówka i nic więcej. Wyobraź sobie, że Gruszka czy Zagumny mają swoją pracę a oprócz niej chodzą na treningi i wyjeżdżają na mecze za granicę.

 

Dlaczego więc federacja nie dąży do profesjonalizmu, tym bardziej, że gracie coraz lepiej?

 

Ponieważ siatkówka jest bardzo daleko w hierarchii sportów w Egipcie. U nas króluje piłka nożna a potem długo, długo nic. Ludzie traktują siatkówkę na równi z koszykówką, piłką ręczną. Nie ma sponsorów, którzy chcieliby zainwestować w rozwój tej dyscypliny w naszym kraju. Dopóki to się nie zmieni, nigdy nie będziemy profesjonalistami.

 

Chcesz powiedzieć, że chodzicie codziennie do pracy a popołudniami trenujecie przygotowując się do mistrzostw świata czy Igrzysk Olimpijskich?

 

Mniej więcej tak. Egipscy siatkarze bardzo szybko kończą kariery. 99% kończy granie w wieku trzydziestu lat. Tylko ja mam już trzydzieści pięć i wciąż gram w siatkówkę. Pracujemy w różnych zawodach, młodzi studiują i to jest ich główna część życia. Dopiero później jest siatkówka.

 

Czym ty się zajmujesz ?

 

Ja pracuję w przemyśle petrochemicznym. Mam swoją firmę. Wielu naszych zawodników jest inżynierami, młodzi wciąż studiują. Na przykład podczas naszych ostatnich wyjazdów do Japonii i Chin w trakcie fazy grupowej, nie mógł z nami polecieć Ahmed Mosaad. Nie dlatego, że trener postawił na kogoś innego. Miał ważną prezentację na uczelni, na której studiuje inżynierię. Dlatego na tamte mecze poleciał inny środkowy. Tak to mniej więcej funkcjonuje u nas.

 

Ciebie również nie było w Azji.

 

Tak, ale w moim przypadku zadecydowały względy sportowe. Miałem niedawno zabieg związany z urazem kolana. Borykam się z nim już od dawna. Musiałem pójść do szpitala, później przejść rehabilitację. Dołączyłem do zespołu dopiero na mecze z Chinami w Aleksandrii.

 

Obecny zespół Egiptu znacząco się odmłodził, na co stać tych zawodników?

 

Masz rację, dlatego ja również planuję zakończenie kariery reprezentacyjnej po Igrzyskach w Pekinie. Mam już trzydzieści pięć lat. Dopóki mogę pogram jeszcze w klubie. Ta drużyna ma szansę na stałe wpisać się do światowej siatkówki. Podstawą jest jednak zmiana trenera.

 

Dlaczego?

 

Ahmed Zakaria jest dobrym szkoleniowcem, ale jest Egipcjaninem. Żeby próbować doścignąć standardy europejskie musimy zatrudnić fachowca stamtąd. Kogoś, kto jak wcześniej Grzegorz Ryś pokaże nam na czym polega gra w profesjonalną siatkówkę. Słyszałem, że po Igrzyskach dojdzie u nas do zmiany trenera. Mam nadzieję, że będzie to ktoś, kto pokieruje tą drużyną we właściwy sposób.

 

* Z zawodnikiem rozmawiała Anna Więcek – Świat Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, inne, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved