Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Bernardo Rezende: Mój horyzont kończy się na Pekinie

Bernardo Rezende: Mój horyzont kończy się na Pekinie

fot. archiwum

- Myślę, że będę musiał jednak trochę zwolnić. Piętnaście lat takiej pracy zabrało mi kawałek zdrowia, dlatego będę musiał teraz wziąć pod uwagę pewne zmiany - przyznaje Bernardo Rezende, trener reprezentacji Brazylii.

Czy mógłby Pan skomentować tegoroczny turniej finałowy Ligi Światowej?

 

Bernardo Rezende: Było to wspaniałe wydarzenie. Publiczność była naprawdę fantastyczna, pod względem organizacji również wszystko było dopięte na ostatni guzik. Niestety nasza drużyna nie spełniła oczekiwań. W półfinale ze znakomicie grającą reprezentacją USA nastąpił moment krytyczny i straciliśmy szansę na złoto. Potem w meczu o brązowy medal nie mogliśmy poradzić sobie z Rosją. Jesteśmy bardzo rozczarowani naszą formą, ale mamy nadzieję, że wyciągniemy wnioski z tego turnieju. Te porażki powinny nauczyć nas czegoś. Wskazały nam jakie błędy musimy wyeliminować z naszej gry. Musimy znaleźć nowe rozwiązania na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie .



 

Jak Pańscy zawodnicy zareagowali na to, że tegoroczne rozgrywki Ligi Światowej zakończyliście po raz pierwszy od wielu lat bez medalu?

 

Nie najlepsza gra i porażki przed własną publicznością są bardzo frustrujące. W tym momencie są przybici, jednak możemy wykorzystać ostatnie wydarzenia i te uczucia jako coś co nas bardziej zmobilizuje, doda energii do ciężkiej pracy. Nie są to pozytywne uczucia, ale musimy wykorzystać je w pozytywny sposób. Naszą porażkę w Final Six musimy odebrać jako trudną lekcję. Doznaliśmy jej na własnym terenie, wszelkie odczucia z nią związane musimy zostawić tutaj i nie wracać już do tego w Pekinie .

 

Porażka w półfinale oznaczała koniec Waszego sześcioletniego „panowania” w Lidze Światowej, w dodatku ponieśliście ją przed własną publicznością. Czy pogodzenie się z tym faktem jest dla drużyny bardzo trudne?

 

Oczywiście to trudne dla zawodników. Przede wszystkim inne zespoły widząc naszą porażkę nabrały pewności siebie. Zobaczyli nasze błędy, wahania formy i zdali sobie sprawę, że nie jesteśmy niepokonaną drużyną. Na pewno straciliśmy trochę pewności siebie. Z jednej strony nie jesteśmy już postrzegani tak, jak byliśmy jeszcze przed finałem Ligi Światowej, jako absolutni faworyci każdej imprezy. Z drugiej jednak strony możemy wykorzystać to w sposób pozytywny. Nie jesteśmy już dominującą przez sześć lat z rzędu drużyną, spróbujmy być po prostu ciężko trenującym zespołem, który walczy o każdy punkt, konsekwentnie dąży do dalszych sukcesów i nie spogląda w przeszłość .

 

Czy czuł się Pan zaskoczony grą swoich zawodników?

 

Przede wszystkim byłem zaskoczony niekonsekwencją naszej gry. Niepokoiła mnie nierówna forma zespołu, która balansowała raz w górę raz w dół. Najpierw zdobywaliśmy przewagę, a zaraz potem traciliśmy pięć-sześć punktów z rzędu. Drużyna grała bardzo niekonsekwentnie i jesteśmy z tego powodu bardzo niezadowoleni. Oczywiście miewaliśmy już gorsze momenty, ale to jest najdłuższy okres w ciągu tych siedmiu lat, kiedy nasza forma jest zdecydowanie słabsza .

 

Zespół ciężko trenował i ma prawo do słabszej formy. Czy to prawda?

 

To nie jest dobre usprawiedliwienie, zresztą my nie szukamy wymówek. Każda z drużyn, która przyjechała na Final Six ma za sobą długie i wyczerpujące przygotowania zarówno do Ligi Światowej jak i do Igrzysk Olimpijskich. My również pracujemy bardzo ciężko. Zaraz po meczu o trzecie miejsce moi zawodnicy udali się do siłowni. Na pewno nie graliśmy gorzej z powodu przemęczenia. W trakcie tego turnieju drużyna coś straciła. Możliwe, że nie potrafiliśmy udźwignąć odpowiedzialności, jaka na nas spoczywała. Pierwszy set w półfinale przeciwko reprezentacji USA „ustawił” cały bieg dalszych wydarzeń. Mieliśmy szanse na zwycięstwo, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. W meczu o brązowy medal historia się powtórzyła i porażka jest tego konsekwencją .

 

Mówi się, że jest grupa sześciu zespołów, które mają szanse na medal na igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

 

Sądzę, że w tej grupie jest siedem drużyn. Brazylia, Rosja, Włochy, Bułgaria, USA oraz Serbia i do tej grupy należy dołączyć jeszcze Polskę. Każda z tych drużyn może zdobyć medal. Wszystko zależy od dyspozycji zespołu w decydujących meczach .

 

Czy Olimpiada w Pekinie będzie ostatnim występem wielkiej Brazylii w jej obecnym bardzo utytułowanym składzie?

 

Zgadza się, Igrzyska Olimpijskie w Pekinie będą ostatnim występem brazylijskiego zespołu w obecnym składzie. Nie wiem, kto zdecyduje się odejść, ale kilku graczy na pewno zakończy karierę reprezentacyjną. Musimy po Igrzyskach zbudować nowy zespół. Brazylia ma młodych, bardzo utalentowanych graczy, także miejsca zawodników, którzy odejdą zostaną szybko wypełnione. Na pewno będzie duża rywalizacja w reprezentacji. Oczywiście nie będziemy już mieli takiego pasma sukcesów, jakie osiągaliśmy w ostatnich latach, ale jestem pewien, że zachowamy wysoki poziom i pozostaniemy w gronie najlepszych drużyn na świecie. Na przestrzeni tych lat wykonaliśmy dobrą pracę, co na pewno zaprocentuje w przyszłości. Brazylia będzie w stanie kontynuować walkę o medale na każdej imprezie .

 

Co się będzie działo z Panem po Igrzyskach?

 

Nie wiem jeszcze. Mój horyzont kończy się na Pekinie. Od początku sezonu reprezentacyjnego, gdy spoglądam w przyszłość, widzę na razie tylko Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Myślę, że będę musiał jednak trochę zwolnić. Łączenie pracy trenera w klubie z pracą szkoleniowca reprezentacji nie może już dalej trwać. Jest to dla mnie zbyt męczące. Piętnaście lat takiej pracy zabrało mi kawałek zdrowia, dlatego będę musiał teraz wziąć pod uwagę pewne zmiany. Poza tym chciałbym spędzać więcej czasu z rodziną. Trudno mi cokolwiek teraz powiedzieć. Jeśli poniesiemy porażkę na Olimpiadzie, nie zdobędziemy medalu, prawdopodobnie nie będę chciał odchodzić z reprezentacji. Nie jestem osobą, która poddaje się po porażce. Jeśli Igrzyska zakończą się naszym sukcesem, wtedy poważniej pomyślę o zakończeniu pracy z reprezentacją i odpoczynku .

 

Czy po raz pierwszy w karierze odczuwa Pan potrzebę „zwolnienia” tempa?

 

Możliwe, że potrzebowałem tego już wcześniej, ale w takiej pracy nie zatrzymujesz się, wydarzenia biegną bardzo szybko, wszystko błyskawicznie się zmienia. Wiesz, że ludzie Cię potrzebują, że to Ty możesz im pomóc w osiągnięciu sukcesów. Tak wyglądało moje myślenie. Dodatkowo Twoja pozycja zależy właśnie od efektów pracy czyli od sukcesów zespołu. Jednak wszystko wskazuje, że przydałoby mi się zwolnić i postać trochę z bok u.

 

Jaki będzie „nowy” trener Bernardinho?

 

Przede wszystkim będę trenerem tylko jednej drużyny. Nie potrafiłbym żyć długo z dala od siatkówki, także przy parkiecie pozostanę jeszcze długo. Nie widzę siebie w innej roli. Siatkówka to mój świat, moje życie. Kocham to, co robię i chcę się zajmować tym jak najdłużej .

 

Jak ocenia Pan nową piłkę, którą drużyny będą grać na Olimpiadzie?

 

Jest oczywiście zupełnie inna. Sądzę, że jest to dobra piłka. Moim zmartwieniem jest to, że mamy teraz bardzo mało czasu, żeby się do niej przyzwyczaić. Mam wątpliwości czy dobrą decyzją było rozgrywanie dwóch ważnych turniejów innymi rodzajami piłek. W tak krótkich odstępach czasu powinniśmy grać jedna piłką. Jest to piękna piłka, myślę, że będzie się nią dobrze grało, jest jednak zupełnie inna. Myślę, że drużyny, które grały w Final Six będą poszkodowane, ponieważ mamy bardzo mało czasu, aby się do niej przystosować .

 

Na jakie elementy w grze nowa piłka wpłynie najlepiej?

 

Sądzę, że na zagrywkę oraz przyjęcie .

 

Bardziej niż na rozegranie?

 

Tak myślę, że tak. Panowanie nad piłką, obrona i wymiany piłek będą trudniejsze .

 

* Z Bernardo Rezende rozmawiał Andrea Zorzi

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved