Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Igor Kolaković: Jestem zdziwiony postawą swoich siatkarzy

Igor Kolaković: Jestem zdziwiony postawą swoich siatkarzy

fot. archiwum

Reprezentacja Serbii zajęła drugie miejsce w XIX edycji Ligi Światowej, ulegając w finale Stanom Zjednoczonym 1:3. Siatkarze Igora Kolakovića zaprezentowali jednak kawałek naprawdę dobrej siatkówki. Sam trener jest zdziwiony ich postawą.

Ku zdziwieniu wszystkich obserwatorów Final Six w Rio de Janeiro, Serbowie grali znakomicie, a do tego wspaniale bawili się swoją grą, zagrzewając do dopingu brazylijskich kibiców. Serbski szkoleniowiec przyznał po turnieju, że w Rio narodziło się zupełnie nowe oblicze jego zespołu.

 

Ilona Kobus:



Czego zabrakło w meczu finałowym, aby pokonać Amerykanów?

 

Igor Kolaković:

Rozegraliśmy bardzo dobry, wyrównany pojedynek. Jedyne, czego zabrakło, to chyba szczęścia. Może też popełniliśmy zbyt dużo błędów własnych. Amerykanie z kolei zagrali niemal koncertowo, a przede wszystkim, utrzymali wysoką koncentrację przez cały pojedynek. Mój zespół walczył bardzo ambitnie, wkładając w każdą akcję sto procent wysiłku i poświęcenia. Mimo porażki w spotkaniu finałowym, jestem bardzo dumny ze swoich zawodników.

 

Jak Pan ocenia tegoroczną edycję Ligi Światowej w wykonaniu Serbii?

 

Jeśli mam być szczery, to sami jesteśmy trochę zaskoczeni, że już gramy tak dobrze. Formę, jak wszyscy, szykujemy na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie i tam ma nastąpić kulminacja. Liga Światowa była ważnym etapem przygotowań, a przede wszystkim sprawdzeniem najmłodszej grupy zawodników, która powoli przejmuje stery w kadrze Serbii. Od dwóch lat sukcesywnie wprowadzamy młodzież, która już dziś, dość nieoczekiwanie wypiera starych "wyjadaczy". Podczas fazy interkontynentalnej turnieju graliśmy tak sobie i nawet w najśmielszych marzeniach nie przyszło nam do głowy, że zagramy w finale turnieju. Tym bardziej, że nasza gra tuż przed finałem w Rio de Janeiro wcale nie wyglądała tak kolorowo. Popełnialiśmy błędy i mieliśmy przestoje.

 

Czy wysoka dyspozycja nie przyszła zbyt szybko?

 

Patrząc z boku, są powody, aby się trochę obawiać, że nasza forma przyszła zbyt wcześnie i możemy nie dotrwać w takiej dyspozycji do Igrzysk Olimpijskich. Dla nas jednak najważniejsza jest kondycja psychiczna. Zespół nabrał pewności siebie i zaczyna się cieszyć grą. Tak radosnych swoich siatkarzy, jak w Final Six, dawno nie widziałem. Jeśli mam być szczery, ten widok cieszy mnie najbardziej. Po kilku latach ciężkich zmagań z samymi sobą, wreszcie jesteśmy prawdziwą drużyną.


 

* Z Igorem Kolakovićem rozmawiała Ilona Kobus. Treść całego wywiadu (a w nim dodatkowo także o poziomie turnieju w Rio, rokowaniach serbskiego szkoleniowca przed igrzyskami w Pekinie i oczekiwaniach w stosunku do postawy drużyny serbskiej), zamieszczona jest w serwisie SportoweFakty.pl

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, Liga Światowa, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved