Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Filipek podbił serce Bonitty

Filipek podbił serce Bonitty

Potrafi być twardy i bezwzględny, a gdy sytuacja tego wymaga, bez zbytniego gadania wyrzuca ze zgrupowania największe gwiazdy swojej kadry. Bonitta ma jednak wielką słabość. Jego twarde serce topi się jak wosk, a na twarzy pojawia się uśmiech, gdy w jego pobliżu pojawia się Filipek.

Synek Katarzyny Gajgał, która niespodziewanie znalazła się w kadrze siatkarek na igrzyska w Pekinie (wygryzła Eleonorę Dziękiewicz), to ulubieniec włoskiego selekcjonera. Bonitta sam ma trójkę dzieci i pewnie bardzo ciężko znosi rozłąkę z rodziną mieszkającą we Włoszech. Dlatego jak mało kto rozumie Katarzynę Gajgał. Jak tylko ma chwilę wolnego czasu, bawi się z pociechą polskiej środkowej.

Rzuć piłeczkę! – woła do malca Bonitta. – Daj buzi! Jaki mądry, wszystko rozumie – chwali Filipka i całuje go w rączkę. Mocnym punktem synka siatkarki jest tzw. żółwik, którego chłopczyk przybija z każdym na powitanie. Czy to właśnie Filipek przekonał Bonittę, żeby wziął Gajgał na igrzyska? – Nie mam pojęcia, czy miał z tym coś wspólnego – śmieje się siatkarka.



Dla Kasi powołanie na igrzyska było ogromnym zaskoczeniem. – Do tej pory nie mogę w to uwierzyć – przyznaje. – Rywalizacja w kadrze była olbrzymia. Masza Liktoras, Agnieszka Bednarek, Lena i ja. Wydawało się, że Lena ma większe szanse.

Do Pekinu Filipka nie można zabrać. – To będzie pierwsze tak długie rozstanie z synkiem – wzdycha Kasia. – Prawie miesiąc czasu. Jakoś trzeba to będzie przeżyć. Myślę o nim bez przerwy.

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved