Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Złoty medal dla Amerykanów

LŚ: Złoty medal dla Amerykanów

fot. archiwum

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych pokonała w finałowym spotkaniu Ligi Światowej drużynę Serbii w czterech setach, zdobywając po raz pierwszy w historii tej imprezy złoty medal.

Na początku spotkania inicjatywę przejęła reprezentacja USA i po ataku Wiliama Priddy’ego z VI strefy, krótkiej Davida Lee oraz asie serwisowym Ryana Millara wyszła na prowadzenie 3:0. W kolejnych akcjach nadal to Amerykanie nadawali ton grze. W antenkę zaatakował Bojan Janić, następnie Priddy wraz z Lee powstrzymali Ivana Milijkovica, co zaowocowało czteropunktową przewagą (6:4). Za sprawą skuteczności w ataku Milijkovica Plavi zdołali odrobić dwa oczka, kolejne dwa po autowej krótkiej Milara i błędzie Lloya Balla otrzymali od rywali w prezencie (7:7). Nikola Grbić , Novica Bjelica oraz Milos Nikić zablokowali Salmona, co przyniosło drużynie serbskiej prowadzenie 8:7. Serię błędów amerykańskich siatkarzy kontynuował Salmon popełniając błąd czterech odbić, po raz kolejny w aut zaatakował Millar i Serbowie odskoczyli na trzy punkty (11:8). Podopieczni Igora Kolakovica znakomicie grali w obronie. Dzięki skutecznemu blokowi duetu Bjelica i Milijković , którzy zatrzymali Priddy’ego, przewaga Serbii wzrosła do czterech punktów (13:9) i utrzymała się do drugiej przerwy technicznej (16:12). W zespole serbskim prym w ataku wiódł Milijković, po drugiej stronie siatki kroku starał się dotrzymać mu Priddy. Zupełnie niewidoczny był świetnie grający w poprzednich meczach Clayton Stanley . Drużyna USA miała problemy ze skończeniem pierwszej akcji, co wykorzystywali rywale skwapliwie kończąc kontry. Obie drużyny prezentowały się dobrze w przyjęciu. Po wznowieniu gry Amerykanie ruszyli do odrabiania strat. Dwa ataki Riley’a Salmona oraz błąd przekroczenia linii trzeciego metra przez Janica pozwolił zmniejszyć stratę do jednego punktu (16:15). Do skuteczności w ataku Salmon dodał silną zagrywkę, której nie dali rady serbscy przyjmujący, z przechodzącej zaatakował Millar i na tablicy wyników pojawił się remis 18:18. Do stanu 21:21 trwała walka punkt za punkt. W ataku punktował Milijković, następnie błysnął w polu zagrywki, błąd w amerykańskim przyjęciu wykorzystał Nikić atakując z przechodzącej, co pozwoliło drużynie z Europy objąć prowadzenie 23:21. Nie cieszyli się nim jednak długo. Milijković posłał serwis w aut, kontrę skończył Priddy i wynik meczu ponownie był remisowy 23:23. Wtedy pojedynek z Grbicem na siatce wygrał Salmon , co dało USA piłkę setową, lecz okazję zmarnował Lee wpadając w siatkę (24:24). W następnej akcji amerykański środkowy zrehabilitował się kończąc atak z krótkiej, a zwycięstwo reprezentacji USA podarował Nikić atakując w aut. Pierwszy akt walki o złoty medal LŚ na korzyść Amerykanów 26:24.

 

Druga partia to od początku wyrównana walka obu stron. Przy stanie 7:7 zdecydowanie zaatakowali zawodnicy Hugh McCutcheona . Priddy skutecznie zaatakował z lewego skrzydła, Ball „pocelował” swą zagrywką Nikica, Priddy i Lee zablokowali Milijkovica i reprezentacja USA odskoczyła na trzy punkty (10:7). Na parkiecie w miejsce Nikica pojawił się Nikola Kovacević . Amerykanie znakomicie grali blokiem i po „czapie” Stanleya na Janicu prowadzili 12:8. Serbowie mieli spore kłopoty z przyjęciem silnej zagrywki rywali. Po bloku Millara na Grbicu, asem serwisowym popisał się Stanley, co zaowocowało pięcioma oczkami przewagi (15:10). Po drugiej przerwie technicznej powtórka z rozrywki z pierwszego seta, tyle, że ze zmianą drużyny. Ciężar gry w ataku wziął na siebie Milijković . Amerykanie nie kończyli akcji. Atakami, gdzie dwukrotnie obił potrójny blok, popisał się Janić i reprezentacja Serbii doprowadziła do wyrównania 18:18. Inicjatywa raz jeszcze powróciła w ręce zawodników USA. Za sprawą krótkiej Millara i jego wspólnego z Hoffem i Ballem bloku na Milijkovicu prowadzili 22:20. Serbowie nie zamierzali się poddawać, ręce rywali obił Kovacević, Milijković powstrzymał Salmona i na tablicy wyników ponownie remis (22:22). Kwestię rozstrzygnął serbski blok. Najpierw Milijković wraz z Janicem i Bjelicą zatrzymali Priddy’ego, następnie serbskiego „muru’ nie zdołał sforsować Stanley. Serbia zwyciężyła 25:23.



 

W trzeciej odsłonie szkoleniowcy dokonali zmian w podstawowych składach swych drużyn. W drużynie amerykańskiej w miejsce Claytona Stanleya pojawił się Gabriel Gardner . Igor Kolaković pozostawił na boisku dobrze prezentującego się Kovacevica . Pierwsze akcje należały do Amerykanów, którzy objęli prowadzenie 3:1 po ataku Gardnera oraz dwóch udanych akcjach Balla . Priddy wygrał kolejny z wielu pojedynków na siatce z Milijkovicem, Kovacević z VI strefy zaatakował w aut, znów w ataku popisał się Priddy i drużyna USA odskoczyła na trzy punkty (6:3). Amerykańscy przyjmujący bez problemu przyjmowali zagrywki rywali, natomiast po drugiej stronie siatki zawodnicy prezentowali trochę niższą skuteczność w tym elemencie. W ataku reprezentacji USA zdecydowanie liderował Priddy . W drużynie serbskiej przygasła gwiazda Milijkovica. Amerykanie kontrolowali grę do stanu 13:10. Wtedy serwis w siatkę posłał Priddy, następnie został zatrzymany przez Grbica , Marko Podrascanina oraz Kovacevica ( 12:13). Punkt zdobył Gardner, lecz po chwili kiwnął w aut a z przechodzącej zaatakował Bjelica , co doprowadziło do remisu 14:14. Dwa kolejne błędy Gardnera, który znów zaatakował w aut, a następnie zepsuł zagrywkę skłoniły trenera McCutcheona do zmiany na pozycji atakującego. Na parkiet powrócił Stanley. Wyrównana gra utrzymywał się do stanu 18:18. Dzięki skutecznej grze środkowych, krótkiej Bjelicy i bloku Podrascanina na Priddy’m Serbowie objęli prowadzenie 20:18. Do akcji wkroczył Priddy. Najpierw udanie zaatakował z prawego skrzydła, następnie do spółki z Lee zablokował Milijkovica i 20:20. Końcówka była popisem Priddy’ego w polu zagrywki. Niemiłosiernie nękał serbskich siatkarzy swymi zagrywkami. Dzięki prawidłowemu funkcjonowaniu bloku Amerykanie wyszli na prowadzenie 24:21. Wprawdzie za sprawą popsutej zagrywki Priddy’ego i bloku Podrascanina na tym zawodniku Serbowie zdołali odrobić dwa oczka (24:23), lecz to był kres. Seta zakończył Stanley atakując z prawego skrzydła. Zwycięstwo reprezentacji USA 25:23 po wyrównanej walce.

 

W czwartej partii po początkowych wyrównanych akcjach prowadzenie objęli Serbowie. Okres przewagi zapoczątkował Milijković posyłając w pole rywali dwa asy serwisowe (5:2). Na pierwsze przerwie technicznej po autowym ataku Stanleya reprezentacja Serbii utrzymywała trzypunktową przewagę (8:5). Mimo świetnych obron Stanley’a i wysokiej dyspozycji w ataku Priddy’ego Amerykanie tracili do rywali już cztery punkty (14:10). Podopieczni trenera McCutcheona mieli kłopoty z przyjęciem oraz z kończeniem ataków. Przy stanie 15:11 „obudził się” amerykański blok. Salmon, Lee oraz Stanley zatrzymali Milijkovica, po chwili atak Kovacevica natrafił na ręce Stanleya i Millara . Dwa skuteczne taki ze środka Millara pozwoliły zespołowi amerykańskiemu zniwelować straty do jednego oczka (16:15). Serbowie jeszcze przez kilka akcji utrzymywali lekką przewagę, ale błąd Janica po znakomitej zagrywce Priddy’ego doprowadził remisu 20:20. Do stanu 22:22 trwała walka punkt za punkt. Dwa razy skutecznie zaatakował Stanley, do tego dołożył jeszcze mocną zagrywkę i drużyna USA miała piłkę meczową. Serbia nie zamierzał się jeszcze poddawać, lecz kres ich dalszej walce położył Kovacević atakując w siatkę. 25:22 – reprezentacja USA triumfatorem Ligi Światowej 2008.

 

USA – Serbia 3:1 (26:24, 23:25, 25:23, 25:22)

 

Składy zespołów:

Serbia: KOVACEVIC Nikola, BOJOVIC Dejan, BJELICA Novica, JANIC Bojan, SAMARDZIC Marko, GRBIC Nikola, NIKIC Milos, MILJKOVIC Ivan, STAROVIC Sasa, PODRASCANIN Marko

USA: BALL Lloy, LEE David, LAMBOURNE Richard, PRIDDY William, MILLAR Ryan, SALMON Riley, HOFF Thomas, STANLEY Clayton, GARDNER Gabriel, TOUZINSKY Scott


 

Powiedzieli po meczu:

 

Hugh McCutcheon , trener reprezentacji USA: – Liga Światowa to naprawdę trudny turniej i znakomity test dla nas. Złoty medal jest naprawdę niezwykłym osiągnięciem dla naszej reprezentacji. Serbia była dla nas ciężkim przeciwnikiem i akcje zawodników tej drużyny sprawiały nam wiele kłopotów.

 

Thomas Hoff , kapitan reprezentacji USA: – Jestem naprawdę dumny z naszej drużyny. Pokonaliśmy bardzo mocną drużynę. Dzisiaj nasza gra wyglądała o wiele lepiej niż w pierwszym grupowym meczu na tegorocznym Final Six.

 

Igor Kolaković , trener reprezentacji Serbii: – Oczywiście przykro mi, że ponieśliśmy porażkę w finale, ale z drugiej strony jest bardzo zadowolony z postawy mojej drużyny. Niewiele osób myślało, że będziemy w stanie dotrzeć do finału, ale dokonaliśmy tego. Niestety w decydujących momentach popełniliśmy zbyt wiele błędów.

 

Nikola Grbić, kapitan reprezentacji Serbii: – Drużyna USA grała lepiej od nas i w pełni zasłużyła na ten triumf. Cieszę się z naszej wysokiej formy podczas całego turnieju. Mimo porażki jestem dumny z tego, że dotarliśmy do finału.


 

Nagrody indywidualne:

MVP turnieju:              Lloy Ball
Najlepiej punktujący: Ivan Miljković
Najlepszy atakujący: Dante Guimaraes Amaral
Najlepszy blokujący: Marko Podrascanin
Najlepszy rozgrywający: Lloy Ball
Najlepiej zagrywający: Gilberto Godoy Filho (Giba)
Najlepszy libero: Richard Lambourne

 

Zobacz także:

Liga Światowa – Wyniki fazy finałowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved