Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Krzysztof Kowalczyk stawia na Serbię

Krzysztof Kowalczyk stawia na Serbię

fot. archiwum

W dzisiejszym finałowym meczu Ligi Światowej zmierzą się Serbia oraz USA. O ocenę meczów półfinałowych oraz postawy polskiego zespołu podczas rozgrywek Final Six serwis Reprezentacja.net poprosił wieloletniego statystyka kadry Polski Krzysztofa Kowalczyka.

Jak Pan oceni pierwszy półfinał Brazylia – USA?

 

Krzysztof Kowalczyk :- Dość mocno mnie zaskoczyli Amerykanie tym, co pokazali, bo zagrali chyba swój najlepszy mecz od Igrzysk Olimpijskich w Atenach. Był to od tamtego czasu ich najrówniejszy pojedynek z tak małą liczbą błędów, jaką się rzadko spotyka. Jeżeli utrzymają taki poziom gry i tak niski poziom błędów, to będzie bardzo trudno komukolwiek wygrać z nimi podczas igrzysk w Pekinie. Ale takie mecze jak wczorajszy zdarzają się rzadko .



 

Czy zatem sądzi Pan, że są w stanie powtórzyć ten występ dziś w finale przeciwko Serbii?

 

Myślę, że meczu na takim poziomie raczej nie powtórzą tak szybko. Oglądałem ich poprzednie pojedynki z Serbią i z Polską, i w obu grali bardzo nierówno. W pierwszym spotkaniu momentami prezentowali się wręcz żenująco słabo, natomiast w starciu z naszą reprezentacją grali bardzo nierówno, podobnie jak polska drużyna. To było takie przeciąganie liny pomiędzy tymi zespołami. Uważam, że na wczorajszy mecz po jednym dniu przerwy bardzo mocno się skoncentrowali, bo na Brazylię każdy się szczególnie przygotowuje i to ich dodatkowo zmotywowało do bardzo dobrej gry.

 

Już drugi raz w krótkim czasie udaje się Amerykanom pokonać Brazylię. Czy to oznacza, że mają patent na tę drużynę?

 

To nie jest drugi raz. USA wygrało z Canahrinios w Pucharze Świata, ale również bodajże trzy lata temu pokonało Brazylię w Igrzyskach Panamerykańskich 3:2, także w Atenach na Igrzyskach Olimpijskich wygrali z nimi w meczu grupowym. To jest zespół, który potrafi grać z Brazylią. Amerykanie się ich nie boją i gdy wychodzą z nimi na parkiet, nie ma żadnej taryfy ulgowej z obu stron, a wręcz powiedziałbym, że Brazylijczycy grają z USA trochę niepewnie. Zawodnicy amerykańscy mają już chyba nad nimi lekką przewagę psychiczną. Oglądając wczoraj wejście obu drużyn na boisko widać było, że Brazylijczycy są mocno skoncentrowani i lekko stremowani wręcz, tak jakby coś na nich ciążyło. Byli bardzo niepewni na boisku. Świadczyć o tym może także zachowanie trenera Rezende, który zrobił coś niespotykanego u niego, czyli zmienił trzech zawodników z pierwszej szóstki. Zazwyczaj, gdy Brazylia przegrywała seta, dokonywał jednej, maksymalnie dwóch zmian. Nie był to zdecydowanie dobry dzień dla Brazylii.

 

*Więcej w serwisie reprezentacja.net

Rozmawiała Joanna Majtyka – reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved