Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Ja, jako Kibic, chciałabym zabrać głos

Ja, jako Kibic, chciałabym zabrać głos

- Nie może być tak, że jeden człowiek jest tylko w Polsce mądry – jeżeli nie wzbudzają u nikogo zainteresowania słowa "forumowiczów", którym też zdarzają się konstruktywne wypowiedzi, przytaczam słowa Tomasza Wójtowicza, któremu braku siatkarskiej wiedzy nie można zarzucić.

Czy Polaków stać na dobry wynik na igrzyskach w Pekinie? Po śladowym występie w Rio, który miał zaznaczyć nasze miejsce w czołówce, możemy tylko starym zwyczajem odsunąć jeszcze moment ostatecznej odpowiedzi. Nie sposób jednak nie zauważyć poruszenia w gronie trenerów, ekspertów i komentatorów, którzy cichym, ale jednym głosem mówią o tym, że żarty się skończyły. Mecze Final Six Ligi Światowej boleśnie uwypukliły nasze rozpaczliwe braki, przynajmniej na tę chwilę, na końcowej prostej do – rzekomo – życiowej formy drużyny trenera Raula Lozano. Garstka tych, którzy jeszcze mieli siłę wierzyć w jakieś konkretne wytłumaczenia postawy w meczu z Serbią (potyczka z USA – choć przegrana – napawała optymizmem), zawiodła się srodze. Słowa trenera mogliśmy dopowiedzieć razem z nim, gdyż cała siatkarska Polska zna je już na pamięć. Formułki zmielone na tyle, że rozpuścił się ich koloryt merytoryczny. Delikatnie, acz wyraźnie dała to do zrozumienia wcześniej wspomniana grupa fachowców.

W powietrzu po raz kolejny pojawił się problem psychiki naszych chłopaków, płaszczyzny, nad którą nie czuwa żaden specjalista. A szkoda, bo „mentalny trening” mógłby się okazać złotym środkiem, którego wciąż nie możemy uchwycić. Zawodnicy w swoich wypowiedziach stwierdzają, że jest źle, ale nie potrafią przedstawić przyczyn słabych występów, natomiast na konferencji znów słyszymy, że wszystko jest w porządku. Czy ktoś ich zapytał o zdanie w kwestii zatrudnienia psychologa? Czy słysząc od „szefa”, że wszystko idzie w dobrym kierunku, będzie możliwość skorygowania obecnej sytuacji? Wydaje się, że Raul Lozano nie tylko nie udostępnia siatkarzom profesjonalnej pomocy, a wręcz popełnia dołujące błędy, nie przyznając się do pomyłek i brnąc głęboko w przekonaniu o wielkości. Owszem, wierzymy, że nasi reprezentanci mają potencjał. Odnoszę jednak wrażanie, że trzeba wskazać zepsuty trybik i natychmiast go naprawić. A raczej „TRZEBA BYŁO”, gdyż teraz posypały się większe części. Nieśmiertelna jest tylko piosnka o prawidłowej drodze, u której kresu widnieje wybitny wynik olimpijski.



Czy Polska okaże się krajem, który na szarym tle meczowych prób, rozbłyśnie na gwiazdę pekińskiego turnieju? Chcielibyśmy w to wierzyć, lecz niewygodne pytania o niepowodzenia pozostają bez odpowiedzi. Jako roztańczeni kibice jesteśmy nieustannie chwaleni i zapewniani o pamięci reprezentacji, natomiast jako kibice martwiący się o zespół, dostajemy odgrzewany zestaw zapewnień o budowaniu formy, lub obraźliwe komentarze o braku „Polaków – znawców”.

Wiele jest domysłów i część z nich wzbudza kontrowersje. Owszem, dziennikarze psuć aury nie powinni, ale do tego potrzebne są informacje z pierwszej ręki, inaczej niemożliwością jest unikanie własnych rozważań i przykrych konkluzji. Mogą być one błędne, jak najbardziej!!! Ale niech nas ktoś z tego błędu wyprowadzi. Czy „trzynastemu zawodnikowi” się to nie należy?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved