Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Maciej Jarosz: Reprezentacja leży na łopatkach

Maciej Jarosz: Reprezentacja leży na łopatkach

Polscy siatkarze odpadli z turnieju finałowego Ligi Światowej. - Jeżeli nasi reprezentanci zostali źle przygotowani do igrzysk, to teraz już im nic nie pomoże - mówi znakomity przed laty zawodnik, trener Gwardii Wrocław, Maciej Jarosz.

Może jednak o niepowodzeniach w spotkaniach z USA i Serbią decydowały jakieś niuanse, brakowało np. chemii. Wtedy powinni zebrać się, zmobilizować i zagrać tak jak potrafią. Indywidualnie są to przecież bardzo dobrzy zawodnicy, grają w dobrych klubach. Byle tylko nikt im nie przeszkadzał w grze.

Spotkanie z USA Polska przegrała minimalnie w końcówce tie-breaka. Po asie serwisowym Marcina Wiki miała piłkę meczową. Ostatecznie jednak wygrali Amerykanie, którzy dzień wcześniej nie istnieli w meczu z Serbią (0:3). – Wygrana z nami dała drużynie USA mocnego kopa – powiedział Maciej Jarosz. – Być może podobnie stałoby się z polskimi siatkarzami, gdyby sytuacja była odwrotna. Na razie jednak nie widzę drużyny. Trener mówi, że nie wie dlaczego zespół przegrał. Trudno wyobrazić sobie gorsze stwierdzenie. W jakiej sytuacji stawia siebie i swoich podopiecznych? Powinien raczej mówić, że na razie tak ma być, gdyż ostatnio została wykonana ciężka praca, a za dwa tygodnie będzie wszystko w porządku.



Maciej Jarosz podkreślił, że olimpijski awans był obowiązkiem tego trenera i tej reprezentacji. – Przy tych nakładach jakie zrobił związek w ostatnich latach nie wyobrażałem sobie innego rozwiązania – powiedział. – Gra w Pekinie jest takim minimum. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nasza drużyna nie wyjdzie z grupy. Oczekuję awansu do czwórki, gdyż taki jest obecnie potencjał polskiej, męskiej siatkówki.

Zdaniem Macieja Jarosza niepokojące były porażki w fazie grupowej z Egiptem, Chinami i Japonią. Są to rywale słabi, z nimi powinniśmy wygrywać nawet w niepełnym składzie. Po zakończeniu rozgrywek w grupie wielu obserwatorów podkreślało, że „nie wie na co stać polski zespół”.

Teraz wiemy na co stać reprezentację Polski – powiedział Jarosz. – Pokazał to mecz z Serbią. Brak dynamiki i szybkości w ciągu dwóch tygodni można nadrobić. Tylko wówczas sprawdzianem formy, wykonanej pracy będzie już pierwszy olimpijski mecz z Niemcami. Gdy go wygramy możemy dostać takiego kopa jak Amerykanie po spotkaniu z Polską w Rio de Janeiro. Porażka może mieć fatalne skutki.

Maciej Jarosz dodał, że nie wie co dzieje się w środku zespołu i trudno o jednoznaczną ocenę. – Na razie jednak widać, że drużyna leży na łopatkach i Raul Lozano jej nie podniesie jak sama tego nie zrobi. Jest nieprzygotowana – powiedział. – Tak było w mistrzostwach Europy w Moskwie i przy innych imprezach. Obyśmy tylko nie zaczęli niebawem mówić, że wicemistrzostwo świata było wypadkiem przy pracy.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved