Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Dwie zagadki trenera Bonitty

Dwie zagadki trenera Bonitty

Po trzech meczach sparingowych z mistrzyniami świata Rosjankami trener Marco Bonitta głowi się już tylko nad obsadą dwóch pozycji w składzie polskich siatkarek przed igrzyskami w Pekinie. W czwartek wieczorem kadra wróciła do Warszawy.

Wczoraj Polki przegrały 2:3, w dwóch poprzednich spotkaniach było 1:3 i 3:1. – Z wyjątkiem pierwszego meczu zaprezentowałyśmy się bardzo dobrze – mówi kapitan reprezentacji Milena Rosner. – Tyle że był to nasz pierwszy sprawdzian po długich tygodniach żmudnych przygotowań.

Trenerem reprezentacji Rosji jest Włoch Giovanni Caprara, dlatego Polki nie tylko grały mecze, ale nawet trenowały z mistrzyniami świata, co załatwił Marco Bonitta. Obaj szkoleniowcy umówili się na czterosetowe spotkania, w czwartek postanowili rozegrać pięć partii. I tak samo jak podczas kwalifikacji olimpijskich w Halle, Rosjanki wygrały dopiero po tie breaku. – Nieźle wychodziły nam kontrataki. Dochodzimy do naprawdę wielkiej formy. Jeśli trenerzy zmniejszą nam nieco obciążenia, odzyskamy dynamikę i będziemy naprawdę groźne – twierdzi Rosner.



Przestrzegam przed nadmiernym optymizmem, bo Rosjanki wcale nie grały w najsilniejszym składzie – twierdzi Małgorzata Niemczyk, mistrzyni Europy z 2003 roku. – Na igrzyskach tak łatwo już nie będzie.

W Pekinie z Rosjankami biało-czerwone mogą spotkać się już w ćwierćfinale. W grupie grają z Chinami, Kubą, USA, Japonią i Wenezuelą. – Ale przecież Rosjanki grały w najsilniejszym zestawieniu. Te mecze naprawdę wiele nam dały – mówi Milena.

Przed igrzyskami trener Bonitta ma wątpliwości jeszcze na dwóch pozycjach. Po meczach z Rosjankami widać, że pierwszą rozgrywającą wyraźnie jest Milena Sadurek, libero – Mariola Zenik, a na środku bloku wystąpią Maria Liktoras i Agnieszka Bednarek. Zagadką są przyjmujące. Numerem jeden jest Małgorzata Glinka, a o drugie miejsce walczą Anna Podolec i Anna Barańska. Wczoraj grała tylko pierwsza z nich. – Wcześniej Ania Podolec nie grała z powodu kontuzji – mówi Rosner. – Jej problemy z barkiem ustępują, więc może coraz częściej pojawiać się na boisko. Sądzę, że na nią postawi Bonitta, choćby ze względu na lepsze warunki fizyczne.

Druga zagadka dotyczy atakującej. Bonitta dał szansę i Joannie Kaczor, i Katarzynie Skowrońskiej. Wciąż jednak nie rozstrzygnął, która z nich powinna grać w podstawowym składzie. – Myślę, że to będzie Kasia – dodaje Rosner. – Ale Asia Kaczor też będzie się liczyć, zrobiła na nas duże wrażenie, można powiedzieć, że przebojem weszła do kadry. Wcześniej grała przecież w USA i mało kto o niej słyszał.

W czwartek wieczorem kadra wróciła do Warszawy. W sobotę wyleci do Belgradu na kolejne sprawdziany – znów z Rosją i Serbkami, które są aktualnymi wicemistrzyniami Europy.

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved