Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Tym razem do zera w Ostrołęce

Tym razem do zera w Ostrołęce

Drugie spotkanie i drugie zwycięstwo biało-czerwonych. Podopieczni trenera Radosława Panasa pewnie pokonali juniorów Argentyny w wypełnionej po brzegi hali im. Arkadiusza Gołasia.

Po wtorkowym zwycięstwie 3:1 podopieczni Radosława Panasa chcieli wygrać i w dobrych nastrojach udać się do swoich rodzinnych miejscowości na kilka dni wolnego. Biało-czerwoni do meczu przystąpili w praktycznie innym zestawieniu m.in. bez Grzegorza Łomacza na rozegraniu, a Adrianem Stańczakiem w roli libero i Wojciechem Żalińskim w roli atakującego od pierwszych minut. Bardzo dobra gra w zarówno w bloku jak i w ataku Marcela Gromadowskiego sprawiła, że Polacy pewnie zdobywali kolejne punkty w początkowej fazie seta. W kolejnych minutach tego spotkania błędy przytrafiały się zarówno podopiecznym Radosława Panasa, jak i Juana Cichello. To jednak biało-czerwoni mając składzie Marcela Gromadowskiego, który po wejściu na zagrywkę postraszył rywali bombowymi atakami nie musieli się martwić o porażkę w pierwszej partii tego spotkania. Niestety gra naszej reprezentacji nie mogła do końca zadowalać kibiców zgromadzonych w hali im. Arkadiusza Gołasia. Widoczny był bowiem brak zgrania w naszej ekipie. Trudno było się jednak dziwić, przecież to dopiero drugi mecz w historii tego zespołu i to tego ponownie w innym zestawieniu. W drużynie gości najbardziej aktywnym, a co najważniejsze skutecznym siatkarzem w pierwszej partii tego spotkania był Alejandro Toro, sprawiając naszym przyjmującym sporo kłopotów. Ostatecznie pierwszy set padł łupem biało-czerwonych 25:21.

Drugi set spotkania podobnie jak dzień wcześniej był słaby w wykonaniu podopiecznych Radosława Panasa. Błędy popełnione w pierwszych minutach trzeba było odrabiać bardzo mozolnie. Bardzo dobry mecz w drużynie Argentyny rozgrywali Alejandro Toro i Ivan Castellani. W ekipie biało-czerwonych szwankowało z kolei przyjęcie, a naprawianie błędów szło nam z kolei dosyć dobrze poprzez stawianie szczelnego bloku i bombardowanie rywali skuteczną zagrywką. Na drugą przerwę techniczną biało-czerwoni wychodzili już prowadząc 16:15. Ta partia spotkania stała jednak na niższym poziomie, niż poprzednia, chociaż woli walki i sportowych ambicji nie można było odmówić żadnej z drużyn. Pojawienie się na boisku Grzegorza Łomacza na rozegraniu wzbudziło duży aplauz publiczności. W końcówce seta więcej błędów popełnili podopieczni Juana Cichello i ponownie musieli uznać wyższość Polaków ulegając 26:28.



W trzecim secie spotkania podobnie jak w partii drugiej to podopieczni Juana Cichello objęli kilkupunktowe prowadzenie, które utrzymywali do połowy seta. Potem zaczęli przyspieszać podopieczni Radosława Panasa i odrabiali kolejne punkty straty do rywali, doprowadzając wreszcie do stanu 12:12. Następnie toczyła się walka punkt za punkt praktycznie do końca seta, ostatecznie wygranego przez biało-czerwonych.

Polska B – Argentyna jun. 3:0

(25:21, 28:26, 25:22)

Składy zespołów:

Polska B: Kusior, Wierzbowski, Kaczmarek, Gawryszewski, Gromadowski, Żaliński, Stańczak (l) oraz Rusek i Łomacz

Argentyna: Castellani, Uriarte, Poglejen, Crer, Imhoff, Toro, Lopez (l) oraz Ronda, Aschemacher i Maccio

źródło: Tygodnik Ostrołęcki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved