Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Grzegorz Łomacz najlepszy

Grzegorz Łomacz najlepszy

W środę odbyło się drugie spotkanie sparingowe Kadry B siatkarzy z Argentyną. Także tym razem górą byli biało-czerwoni. Najlepszym siatkarzem w dwumeczu wybrano Grzegorza Łomacza, który jest obecnie zawodnikiem Jastrzębskiego Węgla.

Grzegorz Łomacz – młody, obiecujący rozgrywający Jastrzębskiego Węgla. Kariera sportowa na parkiecie PLS-u zaczęła się, gdy występował w zespole AZS Politechnika Warszawa. Od sezonu 2007/2008 szkoli się w śląskim zespole Jastrzębskiego Węgla. Jego najmocniejszymi elementami jest silna zagrywka, wyczucie na bloku, skoczność i umiejętność szybkiej i kombinacyjnej gry. Obecnie występuje w reprezentacji B kadry Polski.

Gratuluję nagrody najlepszego zawodnika całego turnieju. Co znaczy ta nagroda dla Ciebie? Jakieś szczególne wyróżnienie?



Grzegorz Łomacz: Na pewno to miłe wyróżnienie, ale nie jakieś szczególne. Mecze, jakie graliśmy nie miały jakiegoś specjalnego znaczenia, były to raczej spotkania sparingowe, ale taka nagroda cieszy.

Jesteś młodym, perspektywicznym rozgrywającym. Grałeś w Warszawie, teraz Jastrzębie i Kadra B. Teraz już tylko krok do Kadry A…

No oby…

Sądzisz, że właśnie zaczęła się Twoja wielka, sportowa kariera?

Nie wiem, ciężko to na razie ocenić, na pewno źle to się póki, co nie układa, rozwijam się – czuję to sam po sobie, ciężko trenuje, mam dobrego trenera, występuję w jednym z lepszych klubów w Polsce – mam nadzieję, że zmierza to wszystko w dobrą stronę.

Ogrywasz się u boku doświadczonych rozrywających, Pawła Chudika, Nikolaya Ivanowa… nauczyłeś się czegoś od nich?

Na pewno tak, dużo elementów udało się wychwycić podczas treningów. Najpierw w Warszawie, przy boku Pawła, następny sezon przy Nikolay’u. Dużo mi to dało i to cieszy.

Pozycja rozgrywającego to ciężki kawałek chleba, wiele od Ciebie zależy jesteś niczym „mózg” zespołu. Co czujesz, kiedy występujesz w reprezentacyjnych meczach i prowadzisz drużynę do zwycięstwa?

Czuję się fantastycznie, doskonale prowadzi się zespół reprezentacji Polski w meczu rozgrywanym przed własną, tak licznie zgromadzoną publicznością. Nie czułem jednak jakiejś większej tremy, może ze względu na wagę tego spotkania, raczej opanowanie, a na boisku – dobrze i pewnie.

Traktujesz Kadrę B jako jakieś, nowe wyzwanie – co spowodowało, że się tu znalazłeś? Przecież w tym roku nie ma żadnej znaczącej imprezy dla drugiego zespołu reprezentacji. Nastawiacie się już na Uniwersjadę w przyszłym roku?

W ciągu tych trzech miesięcy, kiedy mamy wakacje chciałem się przyczynić jakoś do tych występów w następnym roku, poza tym coś trzeba ze sobą robić – trenować. To był jeden z głównych celów, jaki mną kierował.

Dostajesz wolną rękę na rozegraniu, czy starasz się wprowadzać w życie ustalone schematyczne zagrania, przećwiczone na treningach?

Nie, absolutnie. Treningi służą wyłącznie zgraniu się, na meczach dostaję wolną rękę, czuję swobodę na boisku, nie ma tak, że z góry mam narzucone zagrania przez trenera, jakie powinienem wprowadzać.

Jakie jest Twoje największe sportowe marzenie na nadchodzący sezon?

Chciałbym zdobyć złoty medal Mistrzostw Polski – to jedno z tych większych marzeń, poza tym dalszy rozwój, dobra gra.

Cały sezon spędziłeś u boku włoskiego i doświadczonego szkoleniowca, w trakcie przygotowań kadry, jesteś pod okiem byłego zawodnika, młodego i obiecującego trenera. Który system szkoleniowy odpowiada Ci bardziej i dlaczego?

Nie chciałbym oceniać pracy trenerów, od tego są eksperci, dziennikarze i inni. Na pewno przewagę mają młodzi trenerzy, lepiej się dogadują z nami – z obydwoma zarówno Panasem jak i Kowalem współpraca układała się dobrze.

Ostrołęka to Twoje rodzinne miasto. Wyszedłeś na parkiet z orzełkiem na piersi i prowadzisz grę reprezentacyjnego zespołu przed rodziną, przyjaciółmi, zdobywasz nagrodę najlepszego zawodnika turnieju. Jak się czułeś?

Hala wypełniona po brzegi bardziej mobilizuje. Na szczęście nie czułem tremy, raczej pozytywne emocje miałem gdzieś tam w głowie, bardzo się cieszę, że mogłem tu być.

Twoi koledzy z Kadry A mają przed sobą ciężkie starcie w Brazylii. Sądzisz, że wrócą zadowoleni, czy raczej marne szanse na sukces?

Powiedzmy sobie szczerze, że rywale w grupie eliminacyjnej nie postawili wygórowanych warunków. W Rio czeka ich już starcie z dużo cięższymi i bardziej wymagającymi drużynami. Ale sądzę, że forma chłopaków idzie w górę i z tego trzeba się cieszyć. Myślę, że będzie coraz lepiej. Sądzę, że Polska zajmie 3 miejsce.

*Rozmawiała Sylwia Zawadzka

źródło: Sport1

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved