Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > O prestiż, o kasę, o psychiczną przewagę nad rywalami

O prestiż, o kasę, o psychiczną przewagę nad rywalami

fot. archiwum

Tegoroczna Liga Światowa ma bardzo wyjątkowy charakter. Stanowi preludium przed główną imprezą roku, jaką będzie turniej olimpijski w Pekinie. Jednak zwycięstwo w finale LŚ daje prestiż, punkty do rankingu FIVB oraz milion dolarów nagrody dla zwycięskiego zespołu i nagrody indywidualne. Wśród sześciu ekip walczących o profity są biało-czerwoni.

Polacy dość pewnie wygrali grupę D, pozostawiając w pokonanym polu Japonię, Egipt i Chiny. Na dwanaście spotkań przegrali ledwie trzy, ale ich gra była daleka od optymalnej. Potwierdził to także ostatni mecz grupowy z Egipcjanami rozegrany w sobotę w Bydgoszczy. – Szczyt formy mamy mieć podczas igrzysk w Pekinie, a nie teraz – odpowiadał na zarzuty Paweł Zagumny , rozgrywający polskiej drużyny. – Ostro trenujemy, dlatego może brak nam świeżości, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku – dodawał Michał Winiarski .

 

Polacy prosto z Bydgoszczy pojechali do Warszawy, a stamtąd w niedzielę po południu wylecieli do Brazylii. Po 20-godzinnym locie zameldowali się w Rio de Janeiro. Od razu po przylocie i zameldowaniu się w hotelu, nasi kadrowicze mieli zajęcia na siłowni. – Najbliższy tydzień będzie podobny do poprzedniego – tłumaczył w Bydgoszczy trener Raul Lozano . – Dwa razy dziennie będziemy mieli zajęcia na siłowni. Do tego dojdą treningi taktyczne i mecze. Wszystko służy temu, żeby 10 sierpnia być w optymalnej dyspozycji. To taki ostatni szlif formy – wyjaśnił nasz selekcjoner.



 

Nasi kadrowicze pierwszy dzień turnieju mają wolny. W kolejnych dwóch dniach zmierzą się kolejno z USA i Serbią. W drugiej grupie zagrają gospodarze, Rosjanie i Japończycy, którzy dostali "dziką" kartę od FIVB. Do półfinałów awansują po dwie najlepsze drużyny każdej z grup, które zagrają ze sobą na krzyż (1 z 2 i 2 z 1). Zwycięzcy spotkają się w finale, a przegrani zagrają o 3. miejsce.

 

W finale nie ma słabych rywali, ale to znakomita okazja, by się sprawdzić na tle najlepszych – mówił Piotr Gruszka . – Faworytem jest Brazylia, która ma bardzo dobry zespół i gra u siebie. A my postaramy się wypaść jak najlepiej. Wiadomo, że gra w Rio de Janeiro to element przygotowań do turnieju w Pekinie, dlatego nie będziemy się zabijać, by wygrać imprezę w Brazylii. Dla nas ważniejsze są igrzyska – nie kryje kapitan polskiej drużyny.

 

Jeszcze dosadniej sprawę postawił trener Lozano. – Jeśli którykolwiek z siatkarzy zgłosi mi, że coś mu dolega, to nie będzie grał – podkreślił argentyński szkoleniowiec.

 

Polacy po raz piąty wystąpią w finałowych zmaganiach LŚ. Po raz pierwszy byli w roku 2001 jako gospodarze. W Katowicach nasza reprezentacja zajęła 7. miejsce. Rok później w Brazylii Polacy byli na 5. lokacie. W 2005 roku wywalczyli najwyższe miejsce w historii – czwarte. Ten sukces udało się powtórzyć rok temu, w katowickim Spodku.

 

Do zgarnięcia jest też spora suma z puli nagród. Oprócz wspomnianego miliona dolarów dla zwycięskiej drużyny (drugi zespół otrzyma połowę tej kwoty, trzeci – 300 tys., 4. – 200 tys., 5. – 100 tys., 6. – 50 tys.), są także nagrody indywidualne. Najlepszy siatkarz finału otrzyma 40 tys., najlepiej punktujący – 30 tys., najlepiej atakujący, blokujący, serwujący, rozgrywający i libero – każdy po 15 tys. Jest więc o co grać. Wszystkie mecze transmitować będzie Polsat Sport.

 

Zobacz również :

Terminarz turnieju finałowego Ligi Światowej

źródło: Gazeta Pomorska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved