Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Paweł Zagumny: Najważniejsze, by omijały nas kontuzje

Paweł Zagumny: Najważniejsze, by omijały nas kontuzje

fot. archiwum

- Zależy nam na dobrym wyniku w Final Six, bo będzie on prognostykiem, czego możemy się spodziewać w najważniejszej imprezie czterolecia - igrzyskach olimpijskich - przyznał rozgrywający polskiej reprezentacji, Paweł Zagumny.

Tuż przed meczami z Egiptem trener Raul Lozano podał nazwiska 12 zawodników, którzy polecą do Rio de Janeiro i Pekinu. Bardzo czekaliście na ten moment?

 

Na pewno było trochę nerwów i niepewności, bo na niektórych pozycjach rywalizacja toczyła się do ostatniego dnia. Teraz nie ma już o czym dyskutować. Finał Ligi Światowej i igrzyska pokażą, czy selekcjoner dokonał dobrych wyborów .



 

A tobie jest obojętne, kto będzie twoim zmiennikiem: Łukasz Żygadło czy Paweł Woicki?

 

Bardzo szanuję i lubię obydwu kolegów. Najważniejsze jest jednak dobro drużyny. Trener postawił na Pawła, który ma za sobą bardzo dobry sezon w barwach AZS Częstochowa. Myślę, że wszyscy spodziewali się właśnie takiej decyzji .

 

W kadrze zabrakło czterech zawodników, którzy półtora roku temu zdobyli w Japonii tytuł wicemistrzów świata. Dacie sobie bez nich radę?

 

Ale podstawowy skład pozostał praktycznie bez zmian. Jedyna roszada nastąpiła na pozycji libero, gdzie Krzysztof Ignaczak zastąpił Piotra Gacka. Najważniejsze, by omijały nas kontuzje. Raul Lozano powiedział ostatnio, że najchętniej zabrałby wszystkich 19 siatkarzy, którzy grali w tegorocznej edycji Ligi Światowej. To świadczy, że mamy szeroką i wyrównaną kadrę .

 

Pamiętamy, jak wielkie znaczenie dla naszego sukcesu w mistrzostwach świata miały zmiany, dawane przez Grzegorza Szymańskiego. Kto teraz zostanie "czarnym koniem" polskiej reprezentacji?

 

Największe predyspozycje posiada mój rówieśnik Piotr Gruszka. W drugim meczu z Egiptem pokazał, że potrafi znakomicie zastąpić na pozycji atakującego Mariusza Wlazłego. Myślę, że w razie potrzeby zagra tak samo w Rio de Janeiro i Pekinie .

 

Waszą formę z Poznania i Bydgoszczy trudno jeszcze nazwać olimpijską. Jak – w dziesięciostopniowej skali – ocenisz obecną dyspozycję reprezentacji?

 

Myślę, że jesteśmy na piątym, może szóstym schodku. Najważniejsze jednak, że ciągle idziemy do przodu. Widzimy postęp w swojej grze, czujemy się coraz lepiej pod względem fizycznym. Moje największe rezerwy dotyczą zrozumienia się z kilkoma zmiennikami. Mało z nimi grałem, ale jest jeszcze wystarczająco dużo czasu, by to nadrobić .

 

Jakiego wyniku kibice mogą się spodziewać w Rio?

 

Zagramy tam z zespołami ze ścisłej światowej czołówki, na początek z USA i Serbią. Dawno nie mierzyliśmy się z potentatami, sporo od radosnego dla nad grudnia 2006 roku przegraliśmy. Bardzo są nam potrzebne takie pojedynki, bo przystępuje się do nich z inną koncentracją i wolą walki. Zależy nam na dobrym wyniku w Final Six, bo będzie on prognostykiem, czego możemy się spodziewać w najważniejszej imprezie czterolecia – igrzyskach olimpijskich .

 

Czy turniej w Pekinie stanie się zwieńczeniem karier młodzieżowych mistrzów świata z Bahrajnu?

 

Przepowiadano nam szczyt formy na Ateny, a my wciąż gramy. I chyba jesteśmy lepsi niż wtedy. W siatkówce przekroczenie przez zawodnika 30. roku życia o niczym nie świadczy. Wierzę, że wciąż jesteśmy przed swoim największym sukcesem .

 

* Rozmawiał Robert Gorbat (Gazeta Lubuska)

źródło: gazetalubuska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved