Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk spodziewał się więcej ofert

Jakub Bednaruk spodziewał się więcej ofert

- Nie będę ukrywał, że spodziewałem się więcej ofert - mówi Jakub Bednaruk, który po rocznym pobycie w Serie A i zdobyciu z Trentino mistrzostwa powrócił do Polski. Podpisał roczny kontrakt z beniaminkiem PlusLigi z Gdańska.

Jestem zadowolony z warunków, jakie otrzymałem. Zresztą należę do ludzi, którzy nie lubią narzekać, cieszę się z tego co mam. Jestem zadowolony z życia.

W siatkarskiej ekstraklasie Jakub Bednaruk debiutował gdy miał 17 lat w meczu BBTS-u Bielsko-Biała z AZS-em Nysa. W tym spotkaniu zagrali m.in. Wiesław Popik, Albert Semeniuk i Krzysztof Wójcik. Oni byli postaciami naszych rozgrywek, miałem od kogo uczyć się – powiedział Jakub Bednaruk. We Włoszech Jakubowi Bednarukowi było oczywiście trudno przebić się do pierwszego składu. Nikola Grbic zajmował pewną pozycję na rozegraniu. Mimo roli rezerwowego Jakub Bednaruk wiele nauczył się w Serie A, sporo zobaczył, zebrał doświadczenia.



Przede wszystkim co mnie zdumiało, to ogromna otoczka organizacyjna zespołu – powiedział. – Sportowiec jest postacią najważniejszą. W klubie pracuje czterech-pięciu specjalistów tylko od odnowy biologicznej, przygotowania fizycznego itp. Tak jest nie tylko w Serie A, ale również w niższych klasach rozgrywkowych. W Polsce też pod tym względem wiele zmienia się na lepsze – kluby zatrudniają również takich fachowców. Na pewno Robert Prygiel mógłby powiedzieć na ten temat coś więcej. Miał on kilkuletnią przerwę w grze w Polskiej Lidze Siatkówki i na pewno łatwiej jest mu dostrzec zmiany.

Jak mówi Jakub Bednaruk we Włoszech nie wszystko jest takie różowe. Właściciel M.Roma Volley pakował miliony w sławnych zawodników, mistrzostwa nie zdobyli i wycofał się z interesu – mówi Jakub Bednaruk. – Łukasz Kadziewicz na pewno też sporo powiedziałby na temat organizacji w Sparklingu Mediolan. Miał pecha, że trafił do takiego klubu. W Trento jest to jednak co innego. Klub został zorganizowany prawie perfekcyjnie.

Przedsezonowe transfery wskazują, że w PlusLidze liczyć się będą w walce o mistrzostwo tylko dwa zespoły – PGE Skra Bełchatów i Asseco Resovia Rzeszów. W większości krajów czołówka składa się z dwóch-trzech, ewentualnie czterech zespołów – powiedział Jakub Bednaruk. – Włosi są wyjątkiem. Piacenza była szósta po fazie zasadniczej i awansowała do finału. U nas jest to raczej niemożliwe.

Jakuba Bednaruka bardzo interesuje jak potoczy się rywalizacja w Lidze Mistrzów, gdzie do jednej grupy trafiła m.in. PGE Skra Bełchatów oraz Iskra Odincowo. Po losowaniu mówiono, że jest to grupa śmierci. Pytanie tylko dla kogo? W poprzednim sezonie AZS Częstochowa wyeliminował Rosjan. Tym razem będzie walka w grupie. Przypadki wykluczy się. PGE Skra ma bardzo dobrych zawodników. Zobaczymy jak sprawdzi się w takiej konfrontacji. Na pewno będę jej kibicował, tak jak każdej polskiej drużynie biorącej udział w europejskich rozgrywkach – powiedział Jakub Bednaruk.

Z Treflem Gdańsk nie zamierza ograniczyć się do walki o utrzymanie. Zwykle taki cel stawia się przed beniaminkiem. My jednak mamy mocny zespół i postaramy się namieszać. Z Łukaszem Krukiem będę walczyć o miejsce w zespole. Lubię takie sytuacje. To zresztą on wyszedł z inicjatywą, żeby mnie przyjęto do zespołu – powiedział Jakub Bednaruk.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved