Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Katarzyna Skowrońska: Czarne chmury odeszły

Katarzyna Skowrońska: Czarne chmury odeszły

Lista nazwisk siatkarek, z której trener Marco Bonitta wyłoni reprezentacyjną dwunastkę, zmalała w poniedziałek z dziewiętnastu do czternastu. - Nikt nic nie wie. Myślę, że nawet trener nie ma jeszcze gotowej koncepcji - uważa polska atakująca.

Widzi Pani siebie w składzie na Pekin?

Jestem w dobrej dyspozycji i chciałabym grać, ale po ostatnich wydarzeniach niczego nie jestem pewna. Myślę, że każda z dziewczyn chciałaby już usłyszeć werdykt trenera. Ze spokojem przyjmę to, co dalej będzie…



Atmosfera rzeczywiście uległa poprawie?

Tak, jest pozytywnie. Póki co nikt się nie kłóci i mam nadzieję, że czarne chmury nad reprezentacją mamy już za sobą.

Od strony przygotowań i kondycji zawodniczek, kadra jest gotowa na olimpiadę?

W Szczyrku trenujemy intensywnie, na szczęście żadna z dziewczyn nie narzeka na kontuzje. Po sparingach z juniorami z Bielska sztab szkoleniowy dostarczył nam nowych zadań: mamy zwykłą siatkówkę plus grę szkolną – piłka jest dorzucana z boku i by zdobyć punkt, musimy skończyć dwie piłki. Jeżeli chodzi o siłownię, to każda z nas ma swój indywidualny tok przygotowań.

Po słabym występie podczas turniejów Grand Prix zebrałyście wiele niepochlebnych opinii…

Powiedzmy sobie szczerze – drużyna na Grand Prix nie była przygotowana fizycznie. Wiem, że kibice w Polsce na pewno nie byli zachwyceni naszymi występami, ale naszym celem jest Pekin. Turnieje przygotowawcze były najlepszym momentem na przetestowanie składu i korektę błędów.

W mediach pojawiła się sugestia, że trener Bonitta ma tendencję do pomijania niektórych ligowych zawodniczek…

Trudno mi się wypowiadać w tej sprawie. Ostatnio rzadko bywam w Polsce (śmiech). Ale faktycznie, kilka nominacji czy też braków nominacji mogło zaskakiwać – jest to jednak sprawa przeszłości i nie chcemy do tego wracać.

Poczułyście już atmosferę olimpiady? Jest stres?

Tak naprawdę żadna z nas nigdy nie była na olimpiadzie. Wydaje mi się, że do momentu, w którym nie znajdziemy się w wiosce i nie zobaczymy, jak to wszystko wygląda, nie poczuje się tego stresu. Może będzie trochę tremy przed samymi spotkaniami. Cokolwiek się nie wydarzy, po pierwszej piłce będziemy myślały już tylko o grze.

źródło: Sport, wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved