Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Daniel Pliński: Zrobię wszystko żeby polecieć do Pekinu

Daniel Pliński: Zrobię wszystko żeby polecieć do Pekinu

W "19" która trenuje przed startem w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, aż pięciu zawodników to środkowi bloku. Dwóch z nich do turniejowej "12" nie zakwalifikuje się. Daniel Pliński jednak ma nadzieję, że się w niej znajdzie.

Zrobię wszystko, żeby pojechać na igrzyska olimpijskie, a przede wszystkim, żeby coś tam ugrać. Szczerze mówię, z ręką na sercu, nie czuję się pewniakiem. Wiem, że wiele osób tak twierdzi, ale ja dopóki nie wyląduję w Pekinie i nie założę akredytacji na szyję, nie będę przekonany, że jestem na olimpiadzie – mówi Daniel Pliński.

Niżej cała treść wywiadu jakiego udzielił siatkarz dla Polska The Times.



Mówiąc o tym, który środkowy reprezentacji Polski pojedzie na igrzyska, Pana nazwisko wymienia się w pierwszej kolejności, potem mówi się o Łukaszu Kadziewiczu, a następnie o kimś z trójki: Marcin Możdżonek, Wojciech Grzyb i Piotr Nowakowski.

Cała trójka z tych zawodników, a także Łukasz, no i ja, mamy szansę pojechać na igrzyska. To trener zdecyduje. Ja muszę się martwić o siebie, a nie o kolegów i przekonywać szkoleniowca do swojej osoby.

Nie za dużo tej kurtuazji? Przecież wszyscy, który interesują się siatkówką, wiedzą, że Daniel Pliński to jeden z pewniaków na wyjazd do Pekinu.

Mam nadzieję, że trener Raul Lozano też tak sądzi. Ja zrobię wszystko, żeby pojechać na igrzyska olimpijskie, a przede wszystkim, żeby coś tam ugrać. Szczerze mówię, z ręką na sercu, nie czuję się pewniakiem. Wiem, że wiele osób tak twierdzi, ale ja dopóki nie wyląduję w Pekinie i nie założę akredytacji na szyję, nie będę przekonany, że jestem na olimpiadzie.

Widać w drużynie rywalizację o miejsca w samolocie, który poleci do stolicy Chin?

Oczywiście, że tak. Poziom treningów jest bardzo wysoki właśnie z tego powodu. Na pewno rywalizacja wszystkim nam służy.

Przez cały tydzień bardzo mocno trenowaliście. Miało to wpływ na waszą formę podczas meczów Japonią?

Tak musi być. Najważniejsze dla mnie jest to, że mimo bardzo ciężkich treningów gramy dobrze. Na pewno jesteśmy w stanie grać lepiej i właśnie po to wylewamy pot na treningach.

W czasie sobotniego meczu bardzo dużo czasu spędził Pan w polu zagrywki, a Japończycy mieli kłopoty z jej odbiorem. Więcej w ostatnim czasie zwraca Pan uwagi na ten element?

Staram się zmieniać swoją zagrywkę. Trochę szybującej, trochę z wyskoku, czasem uderzę piłkę szybującą z wyskoku. Pracuję nad tym bardzo dużo, żeby zaskakiwać przeciwników. I od czasu do czasu udaje mi się na zagrywce zrobić coś dobrego.

W waszej grze nadal jednak zdarzają się bardzo denerwujące przestoje. W sobotnim meczu z Japonią w pierwszym secie nie daliście szans rywalom, w drugim też mieliście wielką przewagę, ale Japończycy odrobili część strat i uwierzyli, że mogą wygrać choćby seta. I trzeciego wygrali.

Nie skończyliśmy dwóch, trzech piłek i było nieco nerwowo, ale na szczęście skończyliśmy piłkę setową. A trzeci set? Nie udało nam się skończyć piłki na 15:15, a potem Koshikawa zagrał trzy asy z rzędu. Znowu mieliśmy kłopot z odbiorem jego zagrywki, bo to samo było w tie-breaku w Japonii. Takie sytuacje się zdarzają, myślę, że nie ma co robić tragedii.

Ile jeszcze musicie poprawić w swojej grze, żeby w Pekinie liczyć się w walce o medale? Obecna forma to jest pięćdziesiąt procent tego, co będzie niezbędne w Pekinie czy więcej?

Jeszcze czeka nas dużo pracy. Ale chwilami gramy naprawdę dobrze. Wydaje mi się, że dwa sety w sobotnim meczu z Japonią, pierwszy i czwarty, to było jakieś sześćdziesiąt, siedemdziesiąt procent tego, co będziemy musieli pokazać w Pekinie.

* Z Danielem Plińskim rozmawiał Paweł Hochstim (Polska The Times)

źródło: Polska The Times

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved