Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ gr.D: Drugie zwycięstwo Polaków

LŚ gr.D: Drugie zwycięstwo Polaków

fot. archiwum

Reprezentanci Polski są bardzo blisko awansu do finałów Ligi Siatkowej. W sobotę pokonali po raz drugi Japończyków 3:1. MVP spotkania został Paweł Zagumny.

491_t.jpg Już od pierwszych minut drugiego pojedynku z Japonią Polacy przejęli inicjatywę. Efektownie z drugiej linii zaatakował Sebastian Świderski , następnie ze skrzydła piłkę w pole przeciwnika posłał Mariusz Wlazły , błąd czterech odbić dodali siatkarze japońscy i reprezentacja Polski prowadziła 3:1. Przy stanie 4:2 asem serwisowym popisał się Michał Winiarski . Po skutecznym ataku Świderskiego na pierwszej przerwie technicznej przewaga wicemistrzów świata wynosiła cztery oczka (8:4). Przy wyniku 10:6 w pole zagrywki zameldował się Wlazły i przez kilka akcji skutecznie utrudniał grę japońskim siatkarzom, a swój występ uwieńczył asem serwisowym. Polacy znakomicie prezentowali się w bloku, co zaowocowało siedmiopunktowym prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (16:9). Polscy siatkarze grali świetnie we wszystkich elementach, szczególnie imponowała zagrywka oraz atak, natomiast Japończycy byli kompletnie rozbici. Dodatkowo popełniali mnóstwo błędów. Seta zakończył atakiem z przechodzącej piłki Łukasz Kadziewicz , 25:14 – reprezentacja Japonii na kolanach.

 

490_t.jpg Również w drugim secie biało-czerwoni od początku wyszli na prowadzenie po zepsutej zagrywce Yu Koshikawy oraz potrójnym bloku Pawła Zagumnego , Daniela Plińskiego i Kadziewicza na Tatsuya Fukuzawa (2:0). Dwa punkty przewagi utrzymały się do stanu 5:3. W tym momencie z drugiej linii skutecznie zaatakował Fukuzawa. Takaaki Tomimatsu „pocelował” swą nietypową zagrywką Świderskiego i na tablicy wyników pojawił się remis 5:5. Następne akcje to walka punkt za punkt. Obie strony psując mnóstwo zagrywek oddawały punkty za darmo przeciwnikom. Polacy nie mieli natomiast najmniejszych problemów z przyjęciem, tym bardziej, że zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni za cel swoich zagrywek obierali przyjmującego w punkt Winiarskiego. Po ataku Wlazłego nad japońskim blokiem i błędzie Koshikawy, który nadepnął linię trzeciego metra polski zespół prowadził 11:9. W polu zagrywki zameldował się Winiarski i posłał „bombę” w pole przeciwnika. Drugi trener reprezentacji Japonii poprosił o czas. Krok ten nie przyniósł spodziewanych efektów, bowiem po kolejnej zagrywce naszego przyjmującego Japończycy mogli tylko bezradnie rozłożyć ręce (13:9). Dwie skuteczne akcje polskiego bloku oraz as serwisowy Plińskiego zaowocowały siedmiopunktowym prowadzeniem (17:10). Trener Raul Lozano tradycyjnie już dokonał podwójnej zmiany i na parkiecie pojawili się Łukasz Żygadło i Bartosz Kurek . Tymczasem reprezentacja Japonii rzuciła się do odrabiania strat. Duet Koshikawa i Aizawa zablokował Świderskiego, z przechodzącej skutecznie uderzył Aizawa i przewaga Polaków stopniała do czterech oczek (18:14). Kłopoty polskich zawodników z przyjęciem oraz kolejny blok tym razem Kunihiro Shimizu na Winiarskim (19:16) zaniepokoił Raula Lozano, który poprosił swoich zawodników do siebie. Przerwa nie zdołała zmienić obrazu gry. Po powrocie na parkiet Japończycy zyskali jeszcze jedno oczko po błędzie Kadziewicza, który w pojedynku na siatce przepchnął piłkę w aut (19:17). Polscy siatkarze usiłowali zatrzymać rozpędzonych rywali, lecz na próżno. Tomimatsu i Shimizu ponownie powstrzymali Winiarskiego, w następnej akcji Shimizu wygrał pojedynek z polskim przyjmującym i zawodnicy japońscy doprowadzili do remisu 20:20. Do stanu 22:22 obie drużyny walczyły punkt za punkt. Wlazły z Plińskim zablokowali Koshikawę, następnie Shimizu zaatakował w antenkę, co dało Polakom piłkę setową (24:22). Punkt na wagę zwycięstwa zdobył z krótkiej Kadziewicz. Reprezentacja Polski zwyciężyła 25:23.



 

492_t.jpg W kolejnej odsłonie spotkania Polaków dotknął tzw. "syndrom trzeciego seta". Japończycy wzięli sprawę w swoje ręce i szybko zbudowali dwupunktową przewagę (4:2). Na parkiecie nadal trwał festiwal popsutych zagrywek. W tym rankingu górą byli goście, jednak nie przeszkadzało im to konsekwentnie prowadzić dwoma oczkami. W ataku znakomicie prezentowali się Koshikawa i Shimizu. Na pierwszą przerwę techniczną po zepsutej zagrywce Świderskiego schodzili prowadząc 8:6. Polscy siatkarze psuli mnóstwo zagrywek, a serwisy udane nie sprawiały żadnych problemów japońskim zawodnikom. Nie funkcjonował zupełnie polski blok. Japońska drużyna doskonale grała w obronie. Przy stanie 9:11 mimo problemów z przyjęciem Świderski udanie zaatakował nad blokiem, Shimizu znowu przekroczył linię trzeciego metra i polska reprezentacja wyrównała 11:11. Drużyna azjatycka nie pozwoliła cieszyć się Polakom zbyt długo z wyrównania gry. Shimizu zaatakował z przechodzącej, Winiarski posłał atak w siatkę i Japończycy na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:13. Po wznowieniu gry w pole zagrywki wkroczył Koshikawa. Najpierw „pocelował” Piotra Gacka , następnie piłka po zagrywce spadła zaraz za siatką na polskiej stronie. Swój popis zakończył serwisem, któremu nie dał rady Świderski (19:13). Na parkiecie w miejsce kapitana naszej drużyny wszedł Krzysztof Gierczyński . Polacy zdołali nieco zniwelować straty za sprawą nietypowego ataku Kadziewicza z drugiej linii oraz pierwszego w tym secie skutecznego bloku w wykonaniu Plińskiego i Zagumnego, którzy zatrzymali Fukuzawę (19:16). W końcówce ciężar gry w ataku wziął na siebie Shimizu, który kończył atak za atakiem. Reprezentanci Japonii zakończyli trzecią partię skutecznym podwójnym blokiem na Gierczyńskim (25:19).

 

493_t.jpg Czwarty set to od początku wyrównana walka obu zespołów. Tradycyjnie obydwu ekipom towarzyszyły liczne błędy w polu zagrywki. Przy stanie 3:4 dwukrotnie skutecznie zaatakował Świderski, następnie wraz z Kadziewiczem powstrzymał Shimizu. Skuteczność bloku podtrzymał Wlazły zatrzymując Koshikawę i Polacy wyszli na prowadzenie 7:4. Japończycy mieli problemy z przyjęciem, nie kończyli ataków. Zupełnie przestali wykorzystywać swoich środkowych. Polacy natomiast wyraźnie odzyskali dobrą dyspozycję w bloku. „Czapa”, która od Zagumnego, Kadziewicza i Winiarskiego otrzymał Koshikawa powiększyła przewagę polskiego zespołu do pięciu oczek (12:7). Również zagrywka polskich zawodników wzbudzała coraz większe zagrożenie. Na drugiej przerwie technicznej reprezentacja Polski prowadziła 16:11. Po wznowieniu gry Japończycy zaczęli odrabiać straty i po błędzie Wlazłego, który dotknął siatki tracili tylko trzy oczka (17:14). Jednak błędy w ataku uniemożliwiły azjatyckim siatkarzom dalszą „pogoń” za polską drużyną. Koshikawa posłał piłkę w antenkę, Shimizu zaatakował z VI strefy w siatkę i przy znakomitym przyjęciu Winiarskiego oraz skutecznej grze środkiem Polacy odzyskali bezpieczny dystans pięciu punktów (21:16). Do końca drużyna wicemistrzów świata spokojnie kontrolowała grę. Piłkę meczową naszej drużynie dał autowy atak Koshikawy. Seta i całe spotkanie efektownym blokiem zakończył duet Winiarski i Pliński (25:17).

 

* Zdjęcia: Maciej Dąbrowski – Strefa Siatkówki

 

Polska – Japonia 3:1

(25:14, 25:23, 19:25, 25:17)

 

Składy zespołów:

Polska: Winiarski (15), Pliński (10), Zagumny (2), Wlazły (13), Kadziewicz (11), Świderski (8), Gacek (l) oraz Kurek, Żygadło, Bąkiewicz i Gierczyński

Japonia: Aizawa (4), Usami (1), Tomimatsu (5), Shimizu (16), Fukuzawa (11), Koshikawa (17), Sakai (l) oraz Kitajima, Shibata i Tanimura (1)

 

Zobacz również:

Tabela i wyniki grupy D Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved