Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Andrzej Warych: Poniżej pewnego poziomu nie wolno schodzić

Andrzej Warych: Poniżej pewnego poziomu nie wolno schodzić

Turniej World Grand Prix w wykonaniu Polek nie był udany. Wygrały one zaledwie jeden mecz, ulegając takim ekipom jak Tajlandia czy Dominikana. Co o tym sądzi Andrzej Warych?

reprezentacja.net:

Turniej World Grand Prix zakończył się już dla Polek. Udało się wygrać jedno z dziewięciu spotkań. Nie jest to chyba satysfakcjonujący wynik?



Andrzej Warych (szef wyszkolenia PZPS):

Jest to rok olimpijski i to właśnie te zawody są najważniejsze w tym sezonie, a może nawet w całym czteroleciu dla polskiej siatkówki. Mimo to niezależnie od tego jakim składem graliśmy, a w końcu obejmował on dwadzieścia najlepszych zawodniczek w Polsce, nie powinniśmy przegrywać takich meczów jak ten z Dominikaną czy Tajlandią we Wrocławiu. Myślę, że ostatni turniej w Tajpej pokazał, że możemy grać trochę lepiej i na innym poziomie. Stoczyliśmy wyrównany bój z Włoszkami, wygraliśmy nasz jedyny mecz z Turcją. Generalnie uważam, że bez względu na to, jakim składem graliśmy i co się działo w trakcie rozgrywek GP wynik na pewno nie jest satysfakcjonujący. Jeśli chcemy należeć do światowej czy europejskiej czołówki, nie mamy prawa takich rezultatów osiągać.

W trakcie rozgrywek WGP podstawowe zawodniczki wypoczywały bądź trenowały w kraju, podczas gdy ich zmienniczki występowały na boisku. Czy nie ma obaw, że w trakcie igrzysk zespołowi zabraknie zgrania w tym podstawowym składzie?

Marco Bonitta przyjął odrębną koncepcję przygotowania drużyny niż Raul Lozano. Moim zdaniem wynika to przede wszystkim z różnic czasowych. Faza grupowa Ligi Światowej jeszcze trwa natomiast w Grand Prix już się zakończyła. Przygotowanie do występów na igrzyskach w przypadku żeńskiej reprezentacji musi być troszeczkę inaczej skonstruowane niż w męskiej drużynie. Wszystko wskazuje na to, że siatkarze zmierzą się z czołowymi zespołami świata w finale LŚ i będzie to na dwa tygodnie przed turniejem w Pekinie. Pomijając kłopoty z podróżami i aklimatyzacją, myślę, że to jest optymalne rozwiązanie. W przypadku dziewczyn pozostały cztery tygodnie. W tej chwili plan wygląda tak, że zagramy jeszcze mecze z Niemkami, jest też ciekawy turniej przed wylotem do Chin, który zostanie rozegrany w Serbii z udziałem gospodarzy i Rosji. Dziewczyny z podstawowego składu grały ze sobą wielokrotnie. To nie jest zespół, który trzeba od nowa budować, czy szóstka, którą trzeba ogrywać. To jest kwestia ich fizycznego i mentalnego przygotowania do konkretnych zawodów. Myślę, że akurat ze zgraniem problemów nie powinno być.

W trakcie tegorocznej edycji WGP Bonitta dał szanse występów młodym zawodniczkom. Czy seria przegranych spotkań nie wpłynie na nie negatywnie?

Gdzieś to na pewno koduje się u zawodniczek, że mimo tego, iż one bardzo chciały wygrać zakończyło się to niepowodzeniem. Ale myślę, ze dziewczyny mają świadomość swojej wartości i w dalszej perspektywie to nie powinno być decydującym elementem. Obecny rok jest nietypowy. Kolejne lata w reprezentacji będą przebiegały w innej atmosferze i w innym cyklu szkoleniowym, więc myślę, że GP nie powinno wpłynąć zbytnio na psychikę zawodniczek, które, co tu dużo mówić, dostały lanie.

* Z Andrzejem Warychem rozmawiał Tomasz Kowalik. Cały tekst zamieszczony jest w serwisie reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved